Tam, gdzie nie sięga już cień

38,00 zł

Dublet (książka+ebook)

22,10 zł

Ebook

26,00 zł

32,30 zł

Oprawa miękka

38,00 zł
X
 Tam, gdzie nie sięga już cień
Tam, gdzie nie sięga już cień

32,30 zł

Oprawa miękka

38,00 zł

22,10 zł

Ebook

38,00 zł

38,00 zł

Dublet (książka+ebook)

Data premiery: kwiecień 2015
Format: 145x207 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: broszurowa ze skrzydłami
Liczba stron: 450
ISBN: 978-83-08-05522-9
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Pobierz fragment
Opis
NAJDŁUŻSZY CIEŃ ZOSTAWIAJĄ CI, KTÓRYCH KOCHALIŚMY NAJMOCNIEJ Tej książki nie można czytać obojętnie! Znakomite dialogi, świetnie zbudowane postaci, zaskakująca fabuła i wielkie emocje. Mocne...

Zobacz więcej

NAJDŁUŻSZY CIEŃ ZOSTAWIAJĄ CI, KTÓRYCH KOCHALIŚMY NAJMOCNIEJ

Tej książki nie można czytać obojętnie!

Znakomite dialogi, świetnie zbudowane postaci, zaskakująca fabuła i wielkie emocje.Mocne studium skomplikowanych relacji uczuciowych.

Inka, młoda graficzka, pracująca w warszawskiej galerii, dostaje telegram od dawno niewidzianej ciotki Berty. Kobieta jest umierająca. Chce się pożegnać i opowiedzieć o czymś bardzo ważnym… Inka przyjeżdża do Jantarni, nadmorskiej miejscowości, w której dorastała, jednak tam nikt oprócz ciotki na nią nie czeka. Wręcz przeciwnie – Inkę wita chłód, a nawet wrogość. Dlaczego? Co takiego stało się w przeszłości, że jedna z krewnych Berty potrafi splunąć dziewczynie w twarz? Dlaczego Inka od lat nie odbiera telefonów od przybranego brata Zbyszka i unika rodzinnych stron? Dlaczego jej przyjaciele z młodości nie ułożyli sobie życia, są samotni lub w nieudanych związkach?

Hanna Kowalewska opowiada poruszającą rodzinną historię, w której jest wszystko: zaskakujące tajemnice, nieplanowane miłości, wybaczenie i trwała pamięć.

To opowieść o odrodzeniu, o magii zaklętej w bursztynach, listach do Pana Boga rysowanych na piasku, sile ognia i ludzkich więzi. 

Wyraziści bohaterowie, ich sekrety i duża dawka namiętności, które nie podlegają chłodnej kalkulacji – wszystko to tworzy wnikliwy portret pokolenia niezobowiązujących związków, które nie bardzo potrafi kochać, ale jednocześnie nie przestaje tęsknić za miłością i jej szukać…

Mimo że autorka podejmuje trudne tematy, miłość i namiętność splata ze śmiercią, utratą, nienawiścią czy odrzuceniem, książka jest pełna ciepła i humoru.

 

Kulisy powstania powieści Tam, gdzie nie sięga już cień, Zapraszamy do lektury relacji z nadmorskiej podróży  Hanny Kowalewskiej w kierunku powieściowej Jantarni na portalu Onet.pl.

 

Przeczytaj wywiad Eweliny Koleckiej z Autorką na portalu Onet.pl

Hanna Kowalewska opowiada o swoje najnowszej powieści w radiu RMF

 

Wywiad z Hanną Kowalewską:

Pani najnowsza książka nosi tytuł „Tam, gdzie nie sięga już cień” – czy to oznacza, że będzie opowiadała o jasnej stronie życia, czy zupełnie inaczej trzeba interpretować ten tytuł? 
 
Zaczyna się oczywiście od cienia. Cień jest, ma się dobrze, na początku wszyscy w tej powieści są w jego zasięgu, czy o tym wiedzą, czy nie. To w dodatku długi, niepokojący i mroczny cień. Taki, który idzie za człowiekiem wszędzie. W mojej powieści na ten cień składa się wiele różnych cieni, które się przenikają i wzmacniają – choćby cień utraconej niewinności, cień śmierci, cień miłości, które w ogóle nie powinny się wydarzyć, cienie różnorakich strat i zranień. Żeby się z takiego cienia wyzwolić i znaleźć po jaśniejszej stronie życia, wiele musi się zdarzyć. 
Brzmi to trochę ponuro, ale starałam się, by w tej powieści była równowaga miedzy jasnym i ciemnym. Na początku wydawało mi się, że to będzie trudne, może niemożliwe, bo jedna z bohaterek jest umierająca, druga wraca do miejsca, o którym starała się przez dziesięć lat zapomnieć… A jednak udało mi się doświetlić powieść naprawdę mocno. Wydarzenia dramatyczne splatają się ze zwyczajnym życiem, a także sytuacjami tragikomicznymi czy humorystycznymi. Jest umieranie i jednocześnie cały urok życia. Myślę, że to zasługa naprawdę fajnych bohaterów, którzy potrafią smakować życie w każdych okolicznościach. 
 
Czy jest coś, co szczególnie łączy ostatnią powieść z bestsellerowym cyklem o Zawrociu? 
 
Na pewno tajemnice. Piszę coś w rodzaju rodzinnych kryminałów,  z przysłowiowymi trupami w szafie. Tu też jest podobnie, tyle że w książkach z cyklu o Zawrociu te tajemnice odkrywała Matylda, główna bohaterka i jednocześnie narratorka. Wszystko było filtrowane przez jej wrażliwość. W „Tam, gdzie nie sięga już cień” jest narrator ukryty, który pozwala mówić i myśleć wszystkim bohaterom, więc to oni powoli ujawniają sekrety i jednocześnie opowiadają historię Inki, głównej bohaterki.  
Jest jeszcze coś, co łączy nową powieść z poprzednimi. Ta książka również czerpie z różnych typów powieści. Ktoś stwierdzi, że to powieść obyczajowa  i to będzie prawda. Ktoś inny powie, że psychologiczna – nie skłamie. Saga rodzinna? – zgoda. To są właściwe określenia, a jednocześnie żadne nie wyczerpuje tego, co jest w tej powieści. 
 
 
W pani powieściach często pojawiają się skomplikowane związki uczuciowe. Czy tak jest również  w „Tam, gdzie nie sięga już cień”? 
 
To powieść nie tylko o skomplikowanych, ale i nietypowych związkach! Choć proste i typowe też tu są… Ale tych pierwszych jest więcej i to są związki z pierwszego planu. 
Związki niszczące, z przekraczaniem norm.  
Uwikłani – takie słowo przychodzi mi do głowy, gdy myślę o niektórych bohaterach tej powieści. Trochę tu gęsto – trójkąty, czworokąty. Dużo jak na jedno niewielkie, nadmorskie miasteczko. W dodatku pokazuję ich w wszystkich w momencie, gdy dochodzi do przetasowań i gdy niektórzy usiłują się z takich trudnych, poplątanych relacji wyplątać. Sporo tu emocji, bólu, szarpaniny.
 
zwiń
Zobacz również
  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: broszurowa

Opis

NAJDŁUŻSZY CIEŃ ZOSTAWIAJĄ CI, KTÓRYCH KOCHALIŚMY NAJMOCNIEJ

Tej książki nie można czytać obojętnie!

Znakomite dialogi, świetnie zbudowane postaci, zaskakująca fabuła i wielkie emocje.Mocne studium skomplikowanych relacji uczuciowych.

Inka, młoda graficzka, pracująca w warszawskiej galerii, dostaje telegram od dawno niewidzianej ciotki Berty. Kobieta jest umierająca. Chce się pożegnać i opowiedzieć o czymś bardzo ważnym… Inka przyjeżdża do Jantarni, nadmorskiej miejscowości, w której dorastała, jednak tam nikt oprócz ciotki na nią nie czeka. Wręcz przeciwnie – Inkę wita chłód, a nawet wrogość. Dlaczego? Co takiego stało się w przeszłości, że jedna z krewnych Berty potrafi splunąć dziewczynie w twarz? Dlaczego Inka od lat nie odbiera telefonów od przybranego brata Zbyszka i unika rodzinnych stron? Dlaczego jej przyjaciele z młodości nie ułożyli sobie życia, są samotni lub w nieudanych związkach?

Hanna Kowalewska opowiada poruszającą rodzinną historię, w której jest wszystko: zaskakujące tajemnice, nieplanowane miłości, wybaczenie i trwała pamięć.

To opowieść o odrodzeniu, o magii zaklętej w bursztynach, listach do Pana Boga rysowanych na piasku, sile ognia i ludzkich więzi. 

Wyraziści bohaterowie, ich sekrety i duża dawka namiętności, które nie podlegają chłodnej kalkulacji – wszystko to tworzy wnikliwy portret pokolenia niezobowiązujących związków, które nie bardzo potrafi kochać, ale jednocześnie nie przestaje tęsknić za miłością i jej szukać…

Mimo że autorka podejmuje trudne tematy, miłość i namiętność splata ze śmiercią, utratą, nienawiścią czy odrzuceniem, książka jest pełna ciepła i humoru.

 

Kulisy powstania powieści Tam, gdzie nie sięga już cień, Zapraszamy do lektury relacji z nadmorskiej podróży  Hanny Kowalewskiej w kierunku powieściowej Jantarni na portalu Onet.pl.

 

Przeczytaj wywiad Eweliny Koleckiej z Autorką na portalu Onet.pl

Hanna Kowalewska opowiada o swoje najnowszej powieści w radiu RMF

 

Wywiad z Hanną Kowalewską:

Pani najnowsza książka nosi tytuł „Tam, gdzie nie sięga już cień” – czy to oznacza, że będzie opowiadała o jasnej stronie życia, czy zupełnie inaczej trzeba interpretować ten tytuł? 
 
Zaczyna się oczywiście od cienia. Cień jest, ma się dobrze, na początku wszyscy w tej powieści są w jego zasięgu, czy o tym wiedzą, czy nie. To w dodatku długi, niepokojący i mroczny cień. Taki, który idzie za człowiekiem wszędzie. W mojej powieści na ten cień składa się wiele różnych cieni, które się przenikają i wzmacniają – choćby cień utraconej niewinności, cień śmierci, cień miłości, które w ogóle nie powinny się wydarzyć, cienie różnorakich strat i zranień. Żeby się z takiego cienia wyzwolić i znaleźć po jaśniejszej stronie życia, wiele musi się zdarzyć. 
Brzmi to trochę ponuro, ale starałam się, by w tej powieści była równowaga miedzy jasnym i ciemnym. Na początku wydawało mi się, że to będzie trudne, może niemożliwe, bo jedna z bohaterek jest umierająca, druga wraca do miejsca, o którym starała się przez dziesięć lat zapomnieć… A jednak udało mi się doświetlić powieść naprawdę mocno. Wydarzenia dramatyczne splatają się ze zwyczajnym życiem, a także sytuacjami tragikomicznymi czy humorystycznymi. Jest umieranie i jednocześnie cały urok życia. Myślę, że to zasługa naprawdę fajnych bohaterów, którzy potrafią smakować życie w każdych okolicznościach. 
 
Czy jest coś, co szczególnie łączy ostatnią powieść z bestsellerowym cyklem o Zawrociu? 
 
Na pewno tajemnice. Piszę coś w rodzaju rodzinnych kryminałów,  z przysłowiowymi trupami w szafie. Tu też jest podobnie, tyle że w książkach z cyklu o Zawrociu te tajemnice odkrywała Matylda, główna bohaterka i jednocześnie narratorka. Wszystko było filtrowane przez jej wrażliwość. W „Tam, gdzie nie sięga już cień” jest narrator ukryty, który pozwala mówić i myśleć wszystkim bohaterom, więc to oni powoli ujawniają sekrety i jednocześnie opowiadają historię Inki, głównej bohaterki.  
Jest jeszcze coś, co łączy nową powieść z poprzednimi. Ta książka również czerpie z różnych typów powieści. Ktoś stwierdzi, że to powieść obyczajowa  i to będzie prawda. Ktoś inny powie, że psychologiczna – nie skłamie. Saga rodzinna? – zgoda. To są właściwe określenia, a jednocześnie żadne nie wyczerpuje tego, co jest w tej powieści. 
 
 
W pani powieściach często pojawiają się skomplikowane związki uczuciowe. Czy tak jest również  w „Tam, gdzie nie sięga już cień”? 
 
To powieść nie tylko o skomplikowanych, ale i nietypowych związkach! Choć proste i typowe też tu są… Ale tych pierwszych jest więcej i to są związki z pierwszego planu. 
Związki niszczące, z przekraczaniem norm.  
Uwikłani – takie słowo przychodzi mi do głowy, gdy myślę o niektórych bohaterach tej powieści. Trochę tu gęsto – trójkąty, czworokąty. Dużo jak na jedno niewielkie, nadmorskie miasteczko. W dodatku pokazuję ich w wszystkich w momencie, gdy dochodzi do przetasowań i gdy niektórzy usiłują się z takich trudnych, poplątanych relacji wyplątać. Sporo tu emocji, bólu, szarpaniny.
 
Patroni medialni:
lubimy czytać
Recenzje czytelników (13)
Dodaj recenzję
Autor: Renata Kraszewska, poczytajprzeczytaj.wordpress.com 10-06-2015
Hanna Kowalewska jest znakomitą obserwatorką życia i przemian społecznych i obyczajowych. I dlatego każda jej książka jest ich zapisem bez tematów tabu, bez osądzania czy napiętnowania. Pełna wersja recenzji...
pokaż więcej


Hanna Kowalewska jest znakomitą obserwatorką życia i przemian społecznych i obyczajowych. I dlatego każda jej książka jest ich zapisem bez tematów tabu, bez osądzania czy napiętnowania.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu poczytajprzeczytaj.wordpress.com






zwiń
Autor: Anna Ciesielska , recenzja z blogu markietanka-mojeksiazki.blogspot.com 22-05-2015
To są książki, których się nie czyta, ale przeżywa. Hanna Kowalewska potrafi ugodzić czytelnika w serce swoim piórem i za to jej dziękuję :) Pełna wersja recenzji dostępna na blogu...
pokaż więcej


To są książki, których się nie czyta, ale przeżywa. Hanna Kowalewska potrafi ugodzić czytelnika w serce swoim piórem i za to jej dziękuję :)



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu markietanka-mojeksiazki.blogspot.com


zwiń
Autor: Marta Cecelska, wymarzona-ksiazka.blogspot.com 19-05-2015
"Tam, gdzie nie sięga już cień" to wyjątkowa powieść, do której z najmilszą chęcią będzie się chciało powracać. To historia, którą warto poznać, by później na zawsze mogła zagościć w...
pokaż więcej


"Tam, gdzie nie sięga już cień" to wyjątkowa powieść, do której z najmilszą chęcią będzie się chciało powracać. To historia, którą warto poznać, by później na zawsze mogła zagościć w naszych sercach. Polecam!



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu wymarzona-ksiazka.blogspot.com


zwiń
Autor: Agnieszka Tatera, recenzja z blogu ksiazkowo.wordpress.com 29-04-2015
Mało znam autorów tej klasy, co ona. Jej oszczędny, teoretycznie suchy styl maluje obrazy tak prawdziwe, że walą mnie po głowie jak obuch. Mam wielki problem z pisaniem o jej książkach, bo generalnie chciałabym się ograniczyć...
pokaż więcej


Mało znam autorów tej klasy, co ona. Jej oszczędny, teoretycznie suchy styl maluje obrazy tak prawdziwe, że walą mnie po głowie jak obuch. Mam wielki problem z pisaniem o jej książkach, bo generalnie chciałabym się ograniczyć do jednego zdania: są wyśmienite i prawdziwe, czytajcie!



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu ksiazkowo.wordpress.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu zapatrzonawksiazki.blogspot.com 22-04-2015
Przyznać muszę, że polska powieściopisarka potrafi pisać i to bardzo dobrze. Im więcej stron miałam za sobą, tym pod większym wrażeniem byłam tego jak Kowalewska buduje fabułę. Pełna wersja recenzji dostępna na blogu...
pokaż więcej


Przyznać muszę, że polska powieściopisarka potrafi pisać i to bardzo dobrze. Im więcej stron miałam za sobą, tym pod większym wrażeniem byłam tego jak Kowalewska buduje fabułę.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu zapatrzonawksiazki.blogspot.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu room6277.blogspot.com 22-04-2015
Napisać dobrą powieść obyczajową to również sztuka – sztuka, która bez wątpienia udała się Hannie Kowalewskiej. „Tam, gdzie nie sięga już cień” to interesująca, niesamowicie klimatyczna i...
pokaż więcej


Napisać dobrą powieść obyczajową to również sztuka – sztuka, która bez wątpienia udała się Hannie Kowalewskiej. „Tam, gdzie nie sięga już cień” to interesująca, niesamowicie klimatyczna i poruszająca opowieść, która jednocześnie jest pełna, ale i budzi apetyt na ewentualną kontynuację. Ostrożnie rozplątujcie zawarte w niej tajemnice, bo może się zdarzyć, że sami wplączecie się w jedną z nich.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu room6277.blogspot.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu asymaka.blogspot.com, Ania 17-04-2015
Wzruszająca, zaskakująca, doprawdy rewelacyjna lektura o miłości i różnych jej odcieniach(..) To książka, która wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam losy głównej...
pokaż więcej


Wzruszająca, zaskakująca, doprawdy rewelacyjna lektura o miłości i różnych jej odcieniach(..)

To książka, która wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Z wielkim zainteresowaniem śledziłam losy głównej bohaterki, było ciekawie, intrygująco, pasjonująco. Ogrom tajemnic, wspomnień z przeszłości, emocje wylewające się z każdej niemalże strony, świetnie wykreowane postaci, każdy z tych elementów sprawia, że powieść naprawdę zapada w pamięć i nie sposób jej odłożyć.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu asymaka.blogspot.com

 


zwiń
Autor: Recenzja z blogu bibliotekapodmarcepanem.blogspot.com 17-04-2015
Potrzebowałam takiej książki. Gdy tylko ją otworzyłam, przepadłam na długie godziny, powoli poznając Inkę, jej sąsiadów i innych mieszkańców Jantarnii. Razem z główną bohaterką odkrywałam tajemnice,...
pokaż więcej


Potrzebowałam takiej książki. Gdy tylko ją otworzyłam, przepadłam na długie godziny, powoli poznając Inkę, jej sąsiadów i innych mieszkańców Jantarnii. Razem z główną bohaterką odkrywałam tajemnice, która od lat była głęboko skrywana. Wczułam się w historię głównej bohaterki i niesamowicie się z nią zżyłam. Gdy zamknęłam powieść doświadczyłam tzw. kaca książkowego, który trzyma mnie już ponad dwa tygodnie i w żadną inną powieść wczuć się nie mogę, chociaż są równie piękne.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu bibliotekapodmarcepanem.blogspot.com

 


zwiń
Autor: Recenzja z blogu czytambolubieo.blogspot.com, Angelika Musiał 17-04-2015
Po raz kolejny przekonałam się, że Hanna Kowalewska jest prawdziwą mistrzynią. "Tam, gdzie nie sięga już cień", to według mnie jej najlepsza książka jaką miałam okazję przeczytać. Pełna wersja recenzji...
pokaż więcej


Po raz kolejny przekonałam się, że Hanna Kowalewska jest prawdziwą mistrzynią. "Tam, gdzie nie sięga już cień", to według mnie jej najlepsza książka jaką miałam okazję przeczytać.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu czytambolubieo.blogspot.com


zwiń
Autor: Beata Matuszewska Ocena: 4 04-07-2016
"A jaki jest czas w domu ciotki? Ani teraźniejszy, ani przeszły. Jakiś inny, niepokojący, nie do określenia, zastygły. Może jutro, pojutrze okaże się, w czym utkwiła. tylko czy ma to jakieś znaczenie? To przecież nieistotne, czy...
pokaż więcej
"A jaki jest czas w domu ciotki? Ani teraźniejszy, ani przeszły. Jakiś inny, niepokojący, nie do określenia, zastygły. Może jutro, pojutrze okaże się, w czym utkwiła. tylko czy ma to jakieś znaczenie? To przecież nieistotne, czy ogląda się obrazki z przeszłości, teraźniejszości czy z czegoś pośredniego. Obrazki to obrazki. Nikt się do nich zbytnio nie przywiązuje, więc też nikt nie cierpi, gdy one znikają. Nikt."
Jest to moja pierwsza książka gdzie sięgnęłam po twórczość Hanny Kowalewskiej „Tam, gdzie nie sięga już cień”. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej pisarce. Dzięki mojej koleżance, która jest zakochana w książkach tej o to pisarki podzieliła się ze mną swoją opinią. Byłam tak zaciekawiona, iż postanowiłam, że sama muszę przeczytać. Miała rację nie żałuję, że przeczytałam tą powieść.

Na samym początku poznajemy młodą dziewczynę Inkę, Bertę, Weronikę i Danutę Patyk. Inka, kiedy dostaje telegram od dawno niewidzianej ciotki Berty. Dziewczyna bez namysłu przyjeżdża do Jantarni gdzie dorastała a nie zamierzała nigdy tutaj wrócić. Po tylu latach, kiedy Inka pojawia się w nadmorskiej miejscowości nadal wita ją chłód a nawet wrogość.

Dlaczego Inka od lat nie utrzymuje żadnych kontaktów z rodziną i nie odbiera telefonu od przybranego brata Zbyszka? Co takiego stało w przeszłości ?

Ciotka Berta poprosiła Polę o napisanie telegramu do Inki. W zamian, czego Inka dostaje dwa słowa „Przyjedź Berta”. Są to słowa, które niczego nie wyjaśniają niczego dziewczynie. Berta niczego nie świadoma i umierająca czeka na przyjazd Inki. Chcę poprosić dziewczynę o wybaczenie. Czy Inka wybaczy ciotce?
Rodzinne tajemnice, nieplanowane miłości i wybaczenie to wszystko znajdziemy w tej książce.
NAJDŁUŻSZY CIEŃ ZOSTAWIAJĄ CI,
KTÓRYCH KOCHALIŚMY NAJMOCNIEJ
Hanna Kowalewska urodzona 18 kwietnia 1960 w Wysokiem Mazowieckiem. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie im. Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie i Studium Scenariuszowe przy PWSF w Łodzi. Debiutowała na łamach prasy w 1985. W 1997 roku zdobyła pierwszą nagrodę w konkursie, zorganizowanym przez wydawnictwo Zysk i S-ka ora Świat Książki, na najlepszą powieść. H. Kowalewska należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Książka porusza bardzo wiele tematów. Jednym z nich jest choroba Berty, i tajemnice, które nagle zaczynają wychodzić na światło dzienne. Na sam koniec chcę powiedzieć, że książka jest bardzo dobre napisana. Znakomite dialogi, zaskakująca fabuła i świetne zbudowane postacie to nie tylko tyle skrywa w sobie ta książka. Z czystym sumieniem mogę polecić wam tę książkę.

https://recenzje-beaty.blogspot.com
zwiń
Autor: Magda Zimna Ocena: 5 01-06-2015
Dlaczego tak bardzo chcemy zapomnieć o przeszłości? O tym co wydarzyło się niestosownego, złego, okrutnego? Chowamy to w najgłębszych zakamarkach naszej podświadomości myśląc, że pozostaną tam na zawsze za zamkniętymi drzwiami. Lecz...
pokaż więcej
Dlaczego tak bardzo chcemy zapomnieć o przeszłości? O tym co wydarzyło się niestosownego, złego, okrutnego? Chowamy to w najgłębszych zakamarkach naszej podświadomości myśląc, że pozostaną tam na zawsze za zamkniętymi drzwiami. Lecz któregoś dnia trzeba powrócić do przeszłości, stare rany i wspomnienia powracają z podwojoną siłą. Taki los spotyka Inkę, która musi powrócić do życia z którego uciekła.




Inka dwudziestosiedmioletnia kobieta wiedzie niemal beztroskie życie. Pracuje w Warszawskiej galerii sztuki i nie przejmuje się dawnym życiem. Do czasu, aż otrzymuje telegramu od swojej ciotki Berty z wieścią o chorobie. Bez namysłu pakuje się i powraca do Jantarni z której uciekła dziesięć lat temu, gdy jeszcze była w wieku nastoletnim. Jednak na miejscu nikt na nią nie czeka prócz ciocia. Wszyscy mieszkańcy najchętniej pozbyliby się Inki, byli do niej wrogo nastawieni, czuli do kobiety niechęć, a nawet wrogość. Gdyby nie choroba ciotki Inka by nie powróciła w te strony, gdzie wszyscy mają o niej jak najgorsze zdanie. A wspomnienia z każdym dniem powracają, kawałek po kawałeczku. Co takiego zrobiła Inka, że uciekła aż do Warszawy? Dlaczego teraz wszyscy są tak wrogo nastawieni do kobiety? Dowiecie się, gdy przeczytacie książkę ,,Tam, gdzie nie sięga już cień" autorstwa Hanny Kowalewskiej.




W książce pojawiają się także przemyślenia mieszkańców Jantarni. Możemy poznać każdego z osobna i co myślą na temat powrotu Inki do miasta. Pomimo wrogiego nastawienia znajdują się osoby, które po dłuższym przebywaniu z Inką nabierają większego zaufania. Czy niechęć do Inki się zmieni względem mieszkańców Jantarnii?




Hanna Kowalewska napisała bardzo ciekawą nadmorską opowieść, o miłościach, które nie powinny się nigdy wydarzyć. Może, gdyby życie Inki tak się nie pokomplikowało w przeszłości, wróciła by do miejsca swego zamieszkania. Inka była roztrzepanym dzieckiem i nie jednemu zaszła za skórę, lecz była bardzo dobrą i uczynną dziewczynką. Po wyjeździe nastolatki ludzie zaczęli plotkować, snuć domysły




Wszyscy bohaterowie są ze sobą powiązani, mają na celu przekazać nam własną historię. Autorka świetnie wykreowała postacie, nadała im ciekawe cechy, doznania, przeżycia, rozbudowała interesujące dialogi, które w niektórych momentach potrafią rozśmieszyć, zaskakująca fabuła, ciekawe opisy, oraz niekończące się emocje nie sprawią, że czytelnik choć na chwilę się znudzi przy czytaniu tej konkretnej książki. Bardzo dobrze bawiłam się przy tej pozycji, zrelaksowałam się, a duża czcionka ułatwiła mi szybkie czytanie co daje ogromny plus całej książce. Gorąco polecam.
zwiń
Autor: Magnolia044 Ocena: 5 27-07-2015
„Czas. Jak szybko biegnie! I wszystko ze sobą zabiera!” Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Hanny Kowalewskiej i jakże udane! Cudownie skonstruowana powieść. Nawet nie jesteście sobie w stanie wyobrazić,...
pokaż więcej
„Czas. Jak szybko biegnie! I wszystko ze sobą zabiera!”

Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Hanny Kowalewskiej i jakże udane! Cudownie skonstruowana powieść. Nawet nie jesteście sobie w stanie wyobrazić, jakie wrażenie wywarła na mnie ta książka. Od samego początku byłam nastawiona na niebanalną i poruszającą lekturę, a to co otrzymałam przekroczyło moje oczekiwania.

„(…) Nie, przecież to niemożliwe. Ona tu nie wróci! Nikt by na jej miejscu nie wrócił.”

Jesień – koniec października. Jantarnia poza sezonem, dookoła pusto i nudno, brak wczasowiczów oraz jakichkolwiek atrakcji. Jednakże w te zimne dni pojawia się jedna „atrakcja” - Inka, która przyjeżdża do miasteczka po otrzymaniu telegramu od umierającej ciotki. Od dziesięciu lat Inka mieszka i pracuje w Warszawie, tam starała się zapomnieć o wszystkim co spotkało ją w Jntarni, o miejscu w którym przeżyła pierwszą miłość (która nie powinna się zdarzyć) i zawód, gdzie była potępiana, znienawidzona i odtrącona. Przyjeżdżając do miasta, w którym się wychowała zaczyna w niej wszystko odżywać – wspomnienia i ból wracają. Dookoła słychać plotki i domysły na jej temat, na każdym kroku odczuwa wrogość ze strony mieszkańców.

„(…) Wszystko w jednym małym miasteczku. Tyle upokorzenia, wstydu, plotek. Tyle bólu.”

Pierwsze strony książki doskonale przedstawiają mieszkańców miasteczka, są to sąsiedzi zza płotu, a także osoby które są w mniejszym bądź większym stopniu powiązane z Bertą – ciotką Inki. Cała historia naświetlana jest właśnie z ich perspektyw, słyszymy ich myśli, jesteśmy świadkami ich rozmów, widzimy to co oni widzą, dostrzegamy to co w danej chwili robią, przez co lepiej poznajemy każdego z osobna oraz wyrabiamy sobie o nim opinię. Mało tego przez plotki i szepty tych ludzi stopniowo poznajemy Inkę, ponieważ każdy z bohaterów ukrywa fragment układanki, której cały obraz zostaje utworzony na końcu powieści.

„Honoru też nie masz! - Dominikowa ruszyła ku Ince. -  Plują ci w twarz, a ty udajesz, że deszcz pada. Nic dziwnego, jesteś taka sama jak twoja matka. Niedaleko pada jabłko od jabłoni.”

Cała recenzja znajduje się na blogu: http://nhoryzonty.blogspot.com/
zwiń
Autor: Klaudia Skiedrzyńska Ocena: 3 27-07-2015
„Czas. Jak szybko biegnie! I wszystko ze sobą zabiera!” Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Hanny Kowalewskiej i jakże udane! Cudownie skonstruowana powieść. Nawet nie jesteście sobie w stanie...
pokaż więcej
„Czas. Jak szybko biegnie! I wszystko ze sobą zabiera!”




Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Hanny Kowalewskiej i jakże udane! Cudownie skonstruowana powieść. Nawet nie jesteście sobie w stanie wyobrazić, jakie wrażenie wywarła na mnie ta książka. Od samego początku byłam nastawiona na niebanalną i poruszającą lekturę, a to co otrzymałam przekroczyło moje oczekiwania.




„(…) Nie, przecież to niemożliwe. Ona tu nie wróci! Nikt by na jej miejscu nie wrócił.”




Jesień – koniec października. Jantarnia poza sezonem, dookoła pusto i nudno, brak wczasowiczów oraz jakichkolwiek atrakcji. Jednakże w te zimne dni pojawia się jedna „atrakcja” - Inka, która przyjeżdża do miasteczka po otrzymaniu telegramu od umierającej ciotki. Od dziesięciu lat Inka mieszka i pracuje w Warszawie, tam starała się zapomnieć o wszystkim co spotkało ją w Jntarni, o miejscu w którym przeżyła pierwszą miłość (która nie powinna się zdarzyć) i zawód, gdzie była potępiana, znienawidzona i odtrącona. Przyjeżdżając do miasta, w którym się wychowała zaczyna w niej wszystko odżywać – wspomnienia i ból wracają. Dookoła słychać plotki i domysły na jej temat, na każdym kroku odczuwa wrogość ze strony mieszkańców.




„(…) Wszystko w jednym małym miasteczku. Tyle upokorzenia, wstydu, plotek. Tyle bólu.”




Pierwsze strony książki doskonale przedstawiają mieszkańców miasteczka, są to sąsiedzi zza płotu, a także osoby które są w mniejszym bądź większym stopniu powiązane z Bertą – ciotką Inki. Cała historia naświetlana jest właśnie z ich perspektyw, słyszymy ich myśli, jesteśmy świadkami ich rozmów, widzimy to co oni widzą, dostrzegamy to co w danej chwili robią, przez co lepiej poznajemy każdego z osobna oraz wyrabiamy sobie o nim opinię. Mało tego przez plotki i szepty tych ludzi stopniowo poznajemy Inkę, ponieważ każdy z bohaterów ukrywa fragment układanki, której cały obraz zostaje utworzony na końcu powieści.




„Honoru też nie masz! - Dominikowa ruszyła ku Ince. - Plują ci w twarz, a ty udajesz, że deszcz pada. Nic dziwnego, jesteś taka sama jak twoja matka. Niedaleko pada jabłko od jabłoni.”




Cała recenzja na blogu: http://nhoryzonty.blogspot.com/
zwiń

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego