Pani od obiadów
Lucyna Ćwierczakiewiczowa historia życia

39,90 zł

Dublet (książka+ebook)

18,54 zł

Ebook

29,90 zł

24,74 zł

Oprawa twarda

39,90 zł
X
tyl Pani od obiadów
Pani od obiadów
Lucyna Ćwierczakiewiczowa historia życia

24,74 zł

Oprawa twarda

39,90 zł

18,54 zł

Ebook

39,90 zł

39,90 zł

Dublet (książka+ebook)

Wydanie: I
Data premiery: listopad 2018
Format: 143x205 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: twarda
Liczba stron: 384
ISBN: 978-83-08-06593-8
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Pobierz fragment
Opis
Poznajcie polską Julię Child – mistrzynię kuchni, prekursorkę nowoczesności! Trzęsła warszawską socjetą końca XIX wieku. Bywała na salonach, nadawała ton dyskusjom i balom. Żadna inna kobieta w Królestwie Polskim...

Zobacz więcej

Poznajcie polską Julię Child mistrzynię kuchni, prekursorkę nowoczesności! Trzęsła warszawską socjetą końca XIX wieku. Bywała na salonach, nadawała ton dyskusjom i balom. Żadna inna kobieta w Królestwie Polskim nie odniosła takiego sukcesu jak Lucyna Ćwierczakiewiczowa.

 

Fizycznie była przeciwieństwem urodzonej niemal sto lat później Amerykanki. Miała zaledwie półtora metra wzrostu i z dumą nosiła niemałą nadwagę. Za to sposób bycia, niezwykła charyzma i bezpośredniość z pewnością łączyły dwie słynne kucharki. Obie miały też podobny plan na przyszłość – być dobrą żoną i matką, pomagać innym, uczyć się i wieść życie nowoczesnej pani domu. A że bez umiejętności gotowania sprostać temu nie sposób, to całe swoje zaangażowanie zogniskowały w sztuce kulinarnej i odniosły niebywały sukces.

 

Pani Lucyna miała niespełna czterdzieści lat, a już była obiektem zachwytów, złośliwych spojrzeń i plotek. Jej 365 obiadów za 5 złotych było najchętniej czytaną polską książką tamtego okresu i zajmowało honorowe miejsce w tysiącach polskich domów, tuż obok Biblii. Nakłady kolejnych jej książek kucharskich przekraczały nakłady dzieł Mickiewicza i Słowackiego, prowadzony przez nią salon przy Królewskiej odwiedzały największe osobistości stolicy, a za zarobione pieniądze mogła kupić trzy majątki ziemskie!

 

„Panoszy się na mieście jak pawie pióro w kapeluszu – mówili złośliwcy, zazdroszczący jej żyłki do marketingu i interesów, dodając: – Jest jak rtęć, wszędzie się wciśnie”. Słynęła też ze swojej oszczędności, co sprawiło, że żartobliwie nazywano ją „Ćwierciakiewiczową”. Była jednocześnie wzorem emancypacji, a promując w swoich poradnikach, redagowanych przez siebie kalendarzach i rubrykach prasowych zdrowy styl życia, wyprzedziła epokę.

 

Teraz Lucyna Ćwierczakiewiczowa i Warszawa końca XIX wieku ożywają na nowo na kartach frapującej biografii spisanej przez znaną dziennikarkę, Martę Sztokfisz. Tę książkę czyta się jak doskonałą powieść!

 

Lucyna Ćwierczakiewiczowa podniosła gotowanie do rangi sztuki, była pierwszą osobą w Polsce, która z porad lifestylowych uczyniła sposób na życie. Jej sylwetkę przypomina Marta Sztokfisz - kultura.gazetaprawna.pl

zwiń
Zobacz również
  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: twarda

  • Oprawa: broszurowa

Opis

Poznajcie polską Julię Child mistrzynię kuchni, prekursorkę nowoczesności! Trzęsła warszawską socjetą końca XIX wieku. Bywała na salonach, nadawała ton dyskusjom i balom. Żadna inna kobieta w Królestwie Polskim nie odniosła takiego sukcesu jak Lucyna Ćwierczakiewiczowa.

 

Fizycznie była przeciwieństwem urodzonej niemal sto lat później Amerykanki. Miała zaledwie półtora metra wzrostu i z dumą nosiła niemałą nadwagę. Za to sposób bycia, niezwykła charyzma i bezpośredniość z pewnością łączyły dwie słynne kucharki. Obie miały też podobny plan na przyszłość – być dobrą żoną i matką, pomagać innym, uczyć się i wieść życie nowoczesnej pani domu. A że bez umiejętności gotowania sprostać temu nie sposób, to całe swoje zaangażowanie zogniskowały w sztuce kulinarnej i odniosły niebywały sukces.

 

Pani Lucyna miała niespełna czterdzieści lat, a już była obiektem zachwytów, złośliwych spojrzeń i plotek. Jej 365 obiadów za 5 złotych było najchętniej czytaną polską książką tamtego okresu i zajmowało honorowe miejsce w tysiącach polskich domów, tuż obok Biblii. Nakłady kolejnych jej książek kucharskich przekraczały nakłady dzieł Mickiewicza i Słowackiego, prowadzony przez nią salon przy Królewskiej odwiedzały największe osobistości stolicy, a za zarobione pieniądze mogła kupić trzy majątki ziemskie!

 

„Panoszy się na mieście jak pawie pióro w kapeluszu – mówili złośliwcy, zazdroszczący jej żyłki do marketingu i interesów, dodając: – Jest jak rtęć, wszędzie się wciśnie”. Słynęła też ze swojej oszczędności, co sprawiło, że żartobliwie nazywano ją „Ćwierciakiewiczową”. Była jednocześnie wzorem emancypacji, a promując w swoich poradnikach, redagowanych przez siebie kalendarzach i rubrykach prasowych zdrowy styl życia, wyprzedziła epokę.

 

Teraz Lucyna Ćwierczakiewiczowa i Warszawa końca XIX wieku ożywają na nowo na kartach frapującej biografii spisanej przez znaną dziennikarkę, Martę Sztokfisz. Tę książkę czyta się jak doskonałą powieść!

 

Lucyna Ćwierczakiewiczowa podniosła gotowanie do rangi sztuki, była pierwszą osobą w Polsce, która z porad lifestylowych uczyniła sposób na życie. Jej sylwetkę przypomina Marta Sztokfisz - kultura.gazetaprawna.pl

Multimedia

"Pani od obiadów"

Recenzje czytelników (5)
Dodaj recenzję
Autor: Monika Frenkiel, niesamapraca.wordpress.com 06-11-2018
Ku swojemu zdumieniu w książce Marty Sztokfisz znalazłam kobietę zdeterminowaną, upartą, nowoczesną, która uparła się uczyć współczesnych o zdrowym żywieniu (tak, nawet według naszych standardów) czy...
pokaż więcej


Ku swojemu zdumieniu w książce Marty Sztokfisz znalazłam kobietę zdeterminowaną, upartą, nowoczesną, która uparła się uczyć współczesnych o zdrowym żywieniu (tak, nawet według naszych standardów) czy higienie. A także o kobieciej przedsiębiorczości czy wspieraniu rodzimego przemysłu. Już nie wspominając o tym, że Lucyna Ćwierczakiewiczowa była ze wszech stron kobieta nietuzinkową i nieskłonną do poddawania się konwenansom… Zaskakująco ciekawa.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu niesamapraca.wordpress.com


zwiń
Autor: Kasiek, kasiek-mysli.blogspot.com 06-11-2018
To opowieść o kobiecie, która była guru swoich czasów, uczyła jak urządzać dom, jak dekorować, a przy całym swym zabieganiu była kochającą żoną, z instynktem macierzyńskim, z pokładami codziennego miłosierdzia i...
pokaż więcej


To opowieść o kobiecie, która była guru swoich czasów, uczyła jak urządzać dom, jak dekorować, a przy całym swym zabieganiu była kochającą żoną, z instynktem macierzyńskim, z pokładami codziennego miłosierdzia i głodem kultury… Była celebrytką swoich czasów, bo jej kalendarze dla gospodyń robiły furorę… Tę książkę czyta się jednym tchem, pełno w niej anegdotek. To świetny portret XIX wieku, spotkamy chociażby Prusa i Sienkiewicza, poznamy plotki i zwyczaj. Naprawdę nie da się nie polecić!!





Pełna wersja recenzji dostępna na blogu kasiek-mysli.blogspot.com


zwiń
Autor: oludziachpl.wordpress.com 06-11-2018
Lucyna Ćwierczakiewiczowa udowadnia - trzeba robić swoje bez względu na modę i nie przejmować się tym, co powiedzą inni! A plotkowali o niej wszyscy: damy, damulki, panie dziedziczki i kręgi literackie i artystyczne. Warszawskie...
pokaż więcej


Lucyna Ćwierczakiewiczowa udowadnia - trzeba robić swoje bez względu na modę i nie przejmować się tym, co powiedzą inni! A plotkowali o niej wszyscy: damy, damulki, panie dziedziczki i kręgi literackie i artystyczne. Warszawskie salony cytowały w kółko to, co ona sama z głośnym śmiechem szczerze o sobie mówiła „Jeden tylko jest Szekspir i jedna jest Ćwierczakiewiczowa”.





Pełna wersja recenzji dostępna na blogu oludziachpl.wordpress.com


zwiń
Autor: prowincjonalnanauczycielka.pl 06-11-2018
Jestem zauroczona postacią opisaną przez Martę Sztokfisz i opowiadam o niej wszystkim wokół. Nie umiem się także powstrzymać przed refleksją - dziś też szukamy kobiet, które opowiedzą nam jak planować posiłki, czas,...
pokaż więcej


Jestem zauroczona postacią opisaną przez Martę Sztokfisz i opowiadam o niej wszystkim wokół. Nie umiem się także powstrzymać przed refleksją - dziś też szukamy kobiet, które opowiedzą nam jak planować posiłki, czas, jak dać o dom i realizować się jako kobieta, żona, matka. Lucyna Ćwierciakiewiczowa i współcześnie święciłaby triumfy.





Pełna wersja recenzji dostępna na blogu prowincjonalnanauczycielka.pl


zwiń
Autor: Beata Igielska Ocena: 5 02-11-2018
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 14. listopada 2018 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego Gdyby żyła w XXI wieku, byłaby milionerką i restauratorką na miarę Magdy Gessler. Los sprawił jednak, że Lucyna...
pokaż więcej
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA - książka ukaże się 14. listopada 2018 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego

Gdyby żyła w XXI wieku, byłaby milionerką i restauratorką na miarę Magdy Gessler. Los sprawił jednak, że Lucyna Ćwierczakiewiczowa brylowała w salonach dziewiętnastowiecznej Warszawy. Jej przepisy wciąż jednak są kultywowane w domach, w których ceni się tradycyjną kuchnię.

Przyznam szczerze, że o pani Lucynie nie słyszałam, zanim nie sięgnęłam po książkę Marty Sztokfisz. A przecież kulinarna mistrzyni Ćwierczakiewiczowa u szczytu sławy wydawała więcej książek niż Bolesław Prus, Eliza Orzeszkowa, Maria Konopnicka czy Henryk Sienkiewicz. Ten ostatni przebił ilość nakładów dopiero po opublikowaniu Trylogii.

Kim była tytułowa Pani od obiadów? Przede wszystkim – kobietą odważną, nowoczesną, wyprzedzającą pod wieloma względami swoją epokę.
Lucyna Ćwierczakiewiczowa promowała kuchnię polską, tradycyjną, zarówno wysublimowaną i wymagającą czasu oraz finansowych nakładów, jak i kuchnię prostą, tanią, w której obiad można było przygotować szybko i oszczędnie.

Nie była pięknością, nie szokowała odważnymi strojami, biżuterią i fryzurą. Może właśnie dlatego szybko doceniono jej kulinarne zdolności, które wychodziły naprzeciw oczekiwaniom wszystkich środowisk społecznych.
Dużo czerpała z tradycyjnych, wiejskich przepisów, które opierały się na własnych produktach. Lubiła jednak też eksperymentować, łącząc rodzime kanony z zagranicznymi nowinkami. Swoje doświadczenia ubierała w konkretne i jasne receptury, jakie ukazywały się w formie pierwszych polskich książek kulinarnych oraz kalendarzy, które wisiały na kuchennych ścianach wielu rodzin.
Jej „365 obiadów za 5 złotych” zajmowało w wielu domach miejsce równie zaszczytne jak Biblia czy „Pan Tadeusz” Mickiewicza.

Miała wielu wrogów, którzy nie zostawiali ma niej suchej nitki. Gdyby żyła dzisiaj, stałaby się z pewnością ofiarą internetowego hejtu, udowadniając, że miarą sukcesu jest ilość wrogów i zawistników.
Na pewno też jednak miałaby wielu fanów i miłośników, zwłaszcza że obecnie coraz częściej promuje się kuchnię opartą na rodzimych, naturalnych i zdrowych produktach.
Mogłaby również prowadzić w różnych stacjach telewizyjnych programy poradnicze, gdyż nie poprzestawała na kulinarnych osiągnięciach. Doradzała swoim czytelniczkom, jak dbać o dom, jak sprzątać, wywabiać plamy, czyścić przypalone garnki, jak leczyć się domowymi sposobami i w jaki sposób zabiegać chorobom, jak racjonalnie prać i robić świąteczne porządki...
Można by wymieniać i wymieniać bez końca...

Postać Lucyny Ćwierczakowiczowej bardzo mnie zafascynowała. Z jednej strony była tradycjonalistą, głoszącą pogląd, że droga do serca mężczyzny biegnie przez żołądek, z drugiej strony jednak nie bała się łamania społecznych konwenansów, uruchamiała darmowe kuchnie, udowadniając, że prawdziwa filantropia wymaga ciężkiej i konkretnej pracy, a nie udzielania się na pokaz i z daleka od potrzebujących.

Biografia, jaka wyszła spod pióra Marty Sztokfisz, nie jest jedynie zapisem życia bohaterki książki. To również stworzona z wielką pasją i znajomością rzeczy historia Polski XIX wieku, zwłaszcza zaś historia kobiet, które zaangażowały się w emancypację i pozytywistyczną pracę u podstaw.

Przeczytałam tę książkę jednym tchem, niczym najbardziej fascynującą powieść. To na pewno zasługa wiedzy autorki oraz jej błyskotliwego, niepozbawionego poczucia humoru stylu.
Polecam z czystym sumieniem – przede wszystkim tym, którzy lubią historie prawdziwe, ale niebanalne.
BEATA IGIELSKA
(wywrota.pl)
zwiń

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Administratorem Państwa danych osobowych jest Wydawnictwo Literackie sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie przy ul. Długiej 1. Podany przez Państwa adres e-mail będzie przetwarzany w celu wysyłki newslettera. Informacja o: sposobie przetwarzania danych osobowych oraz katalogu Państwa uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych - opisana została w Polityce Prywatności i Regulaminie Sklepu.
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego
Administratorem Państwa danych osobowych jest Wydawnictwo Literackie sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie przy ul. Długiej 1. Podany przez Państwa adres e-mail będzie przetwarzany w celu wysyłki newslettera. Informacja o: sposobie przetwarzania danych osobowych oraz katalogu Państwa uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych - opisana została w Polityce Prywatności i Regulaminie Sklepu.