Nieczułość

34,90 zł

Dublet (książka+ebook)

16,74 zł

Ebook

27,00 zł

21,64 zł

Oprawa miękka

34,90 zł
X
tyl Nieczułość
Nieczułość

21,64 zł

Oprawa miękka

34,90 zł

16,74 zł

Ebook

34,90 zł

34,90 zł

Dublet (książka+ebook)

Wydanie: I
Data premiery: październik 2017
Format: 123x194 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: broszurowa ze skrzydłami
Liczba stron: 348
ISBN: 978-83-08-06427-6
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Opis
Powieść o wielkiej historii i kobietach, które jako jedyne są w stanie się jej przeciwstawić Brawurowy debiut literacki i hołd złożony kobiecej solidarności   Dziewcza Góra,...

Zobacz więcej

Powieść o wielkiej historii i kobietach, które jako jedyne są w stanie się jej przeciwstawić

Brawurowy debiut literacki i hołd złożony kobiecej solidarności

 

Dziewcza Góra, niewielka wieś na Kaszubach. To właśnie tu, w domu wybudowanym za pieniądze z ubezpieczenia po zmarłym tragicznie mężu, Rozela wychowuje trzy córki. Najstarsza Gerta przypomina matkę, jest rzetelna i aż do przesady odpowiedzialna, średnia Truda, odwrotnie, umie korzystać z życia i łatwo daje się ponieść porywom serca, z kolei najmłodsza Ilda sporo myśli o śmierci i uwielbia prowokować wszystkich wokół.

 

W rozpisanej na wiele lat i głosów opowieści poznajemy losy kobiet – najpierw tragiczne wydarzenia wojenne, a potem czasy, gdy nastała nowa władza. Bohaterki, aby przetrwać, muszą nauczyć się nie okazywać uczuć. Nieczułość staje się ich tarczą przed przeciwnościami losu i złymi językami. Tam, gdzie inni by się załamali, Rozela i jej córki prą do przodu. Mimo pozornej nieczułości wszystkie są ze sobą bardzo związane, a rodzinny dom w Dziewczej Górze przyciąga je jak magnes. Nieważne, jak daleko wypuszczają się w świat, zawsze tu wracają po „nieczule czułe” wsparcie, miłość i bliskość.

 

Martyna Bunda stworzyła wciągającą sagę, która zadziwia nastrojem, kompozycją i świetnie odmalowanymi postaciami. Nieczułość to powieść o Polkach, a także o skomplikowanych ostatnich kilkudziesięciu latach polskiej historii. Bunda porusza ważne tematy i dotyka wciąż niezabliźnionych ran, robi to jednak nie po to, aby prowokować, ale by oddać hołd kobiecej solidarności, naszym matkom, babkom i ich wielkiej sile.

zwiń
Zobacz również
  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: twarda

Opis

Powieść o wielkiej historii i kobietach, które jako jedyne są w stanie się jej przeciwstawić

Brawurowy debiut literacki i hołd złożony kobiecej solidarności

 

Dziewcza Góra, niewielka wieś na Kaszubach. To właśnie tu, w domu wybudowanym za pieniądze z ubezpieczenia po zmarłym tragicznie mężu, Rozela wychowuje trzy córki. Najstarsza Gerta przypomina matkę, jest rzetelna i aż do przesady odpowiedzialna, średnia Truda, odwrotnie, umie korzystać z życia i łatwo daje się ponieść porywom serca, z kolei najmłodsza Ilda sporo myśli o śmierci i uwielbia prowokować wszystkich wokół.

 

W rozpisanej na wiele lat i głosów opowieści poznajemy losy kobiet – najpierw tragiczne wydarzenia wojenne, a potem czasy, gdy nastała nowa władza. Bohaterki, aby przetrwać, muszą nauczyć się nie okazywać uczuć. Nieczułość staje się ich tarczą przed przeciwnościami losu i złymi językami. Tam, gdzie inni by się załamali, Rozela i jej córki prą do przodu. Mimo pozornej nieczułości wszystkie są ze sobą bardzo związane, a rodzinny dom w Dziewczej Górze przyciąga je jak magnes. Nieważne, jak daleko wypuszczają się w świat, zawsze tu wracają po „nieczule czułe” wsparcie, miłość i bliskość.

 

Martyna Bunda stworzyła wciągającą sagę, która zadziwia nastrojem, kompozycją i świetnie odmalowanymi postaciami. Nieczułość to powieść o Polkach, a także o skomplikowanych ostatnich kilkudziesięciu latach polskiej historii. Bunda porusza ważne tematy i dotyka wciąż niezabliźnionych ran, robi to jednak nie po to, aby prowokować, ale by oddać hołd kobiecej solidarności, naszym matkom, babkom i ich wielkiej sile.

Recenzje czytelników (2)
Dodaj recenzję
Autor: Krzysztof Varga 26-10-2017
Debiut Martyny Bundy jest zaskakujący, nie dlatego że jest tak dojrzały, przemyślany, precyzyjny, ale z tego powodu, że zmusza do pytania: gdzie autorka była wcześniej, czemu dopiero teraz daje nam tę opowieść, z jakiej przyczyny...
pokaż więcej


Debiut Martyny Bundy jest zaskakujący, nie dlatego że jest tak dojrzały, przemyślany, precyzyjny, ale z tego powodu, że zmusza do pytania: gdzie autorka była wcześniej, czemu dopiero teraz daje nam tę opowieść, z jakiej przyczyny tak długo się przed nami skrywała? Oczywiście z takiej, że najpierw zajmowała się pracą reporterską, a potem redaktorską, a żadna z nich nie daje czasu na poświęcenie się pisaniu prozy. Ale jednocześnie nie mam wątpliwości, że właśnie warsztat reporterski dał jej umiejętność okiełznania języka i pisania w sposób barwny, sugestywny, lecz wyzbyty zupełnie efekciarstwa, raczej opisowy niźli metaforyczny. Zaś doświadczenie redaktorskie dało jej dystans do własnego tekstu i świadomość, że język literacki czasami trzeba trzymać na smyczy, zaś świetna opowieść nie potrzebuje wcale kwiecistości, by być wiarygodną i przejmującą. 



„Nieczułość” – swoją drogą kapitalny tytuł – jest powieścią skonstruowaną, owszem, ze znanych elementów, przywodzącą na myśl święcącą triumfy w latach dziewięćdziesiątych zeszłego wieku prozę mitograficzną, ale jednocześnie daje nam, osobliwie na tle współczesnej literatury, kojący powiew. Otóż najważniejszą dla mnie zaletą tej książki – jakkolwiek to brzmi – jest absolutny brak w niej najmniejszego szantażu emocjonalnego. Literatura zahaczająca bowiem o wojenną traumę, powojenną biedę, komunistyczną opresję, literatura zajmująca się niedolą samotnych kobiet, bądź kobiet doświadczonych traumatycznymi przeżyciami osobistymi może nieświadomie nawet, a często niestety z premedytacją, popaść w rodzaj epatowania cierpieniem. Nie ukrywajmy – żyjemy w czasach, kiedy nieszczęście ludzkie bywa atrakcyjną przynętą na czytelnika – tutaj nie ma ani grama takiego myślenia i ani jedno zdanie nie powstało po to, aby nami cynicznie wstrząsnąć, z zamysłem nas przejąć, sprytnie wycisnąć łzę wzruszenia. Ta historia kaszubskich kobiet z powieściowej Dziewczej Góry, gdzieś koło Kartuz, skąd przecież pochodzi autorka, jest szczera i paradoksalnie radosna.



Kartuzi to zakon o niebywale surowej regule, zdaje mi się, że Martyna Bunda z iście kartuską dyscypliną podeszła do pisania tej książki, nie pozwalając sobie na poddanie się pokusie łatwości, uwodzenia czytelnika (choć przecież mamy do czynienia z prozą wielkiej urody), prowadzenia gry znaczonymi kartami, w tej historii kaszubskich kobiet nie ma też żadnego błysku melodramatyzmu, żadnego kiczu, który zdarza się w takich mitograficznych opowieściach aż nazbyt często. Jest Bunda już pisarką w pełni świadomą swych możliwości, panującą nad materią słowa z mistrzowską precyzją i z pełną świadomością wszelkich pułapek czyhających na każdego, kto porywa się na pisanie rodzinnej sagi. A dzięki sprawności pisarki, jej usunięcia się na bok, tak by autor nie był widoczny, nie przypominał nam nieustannie o swoim istnieniu, „Nieczułość” się nawet nie tyle dobrze czyta, ile płynie się przez nią, jak przez spokojne morze – bezkresne, ale nie sztormowe.



Jedna rzecz mnie w „Nieczułości” ujęła i wzruszyła tak, jak żadna książka ostatnio. Ma Bunda niebywały dar pisania o zwierzętach: sceny ze zwierzętami, często przecież brutalne, jak świniobicie, ukazane są tu z jednej strony z niesamowitym humorem, delikatnością, ale z drugiej strony też bez sentymentów: śmierć świni jest przejmująca, opis trzymania umierającego zwierzęcia za ryjek rozdziera serce, ale też w dziwny sposób uspokaja i umiemy nawet uwierzyć w to, że biednemu stworzeniu lżej się umierało. Historia bujającej się w koszu kury – iście bajkowa. Dzieje stadka pawi – zabawne i szalone, rozpacz samicy z powodu śmierci jej partnera: tak ludzka jak nawet nieczęsto zdarza się samym ludziom. Każde zwierzę byłoby szczęśliwe, gdyby Bunda o nim napisała. W każdym razie gdybym ja był zwierzęciem, czy to domowym, czy hodowlanym, marzyłbym o tym, aby Martyna Bunda opisała mój los, nawet jeśli miałby on być tragiczny.


zwiń
Autor: Beata Igielska Ocena: 5 20-10-2017
„Nieczułość” to piękna, dojrzała i wzruszająca kobieca saga. To również opowieść o wojnie i jej ofiarach, o miłości, przyjaźni, zdradzie i lojalności. Aż trudno uwierzyć, że do debiut! Martyna Bunda stworzyła...
pokaż więcej
„Nieczułość” to piękna, dojrzała i wzruszająca kobieca saga. To również opowieść o wojnie i jej ofiarach, o miłości, przyjaźni, zdradzie i lojalności. Aż trudno uwierzyć, że do debiut!

Martyna Bunda stworzyła mądrą książkę o ludziach wpisanych wbrew własnej woli w wielką historię. To przede wszystkim Gerta, Truda i Ilda, trzy siostry, oraz ich matka Rozela.
Dzięki retrospekcjom poznajemy i babkę Otylię, która – mimo iż jest postacią marginalną – doskonale pasuje do swojej córki i wnuczek.

Burzliwe losy kobiet poznajemy na tle ważnych wydarzeń: drugiej wojny światowej, zwłaszcza wkroczenia do kaszubskiej wsi Armii Czerwonej, oraz lat powojennych, z których najcięższe i najstraszliwsze okazują się czasy stalinowskie. W porównaniu z nimi późniejszy peerel wydaje się igraszką, jednak też wymaga od bohaterek wielkiej siły, sprytu i samozaparcia w pokonywaniu systemowych absurdów.

Oprócz kobiecych postaci w powieści występują mężczyźni: mężowie, kochankowie, synowie, ojcowie… Ich obecność jest ważna, bo wpływa znacząco na codzienność kobiet, jednak tak naprawdę odnosi się wrażenie, że bohaterki świetnie radzą sobie same.
Czasem potrzebują psychicznego wsparcia i fizycznej pomocy, ale potrafią przezwyciężyć i przetrzymać wiele, znacznie więcej niż tak zwana silna płeć.
Mężczyźni są tu raczej źródłem wiecznych kłopotów, sami wymagają opieki i przysparzają trosk. „Jak to faceci” – chciałoby się powiedzieć, ale bez seksistowskich podtekstów, bo książka Martyny Bundy nie wpisuje się w nurt wojującego feminizmu. To po prostu pełna emocji opowieść o życiu, jego smutkach i radościach, wielkich dramatach, ale i namiętnościach, macierzyństwie, marzeniach oraz pragnieniu szczęścia.

Autorce udało się stworzyć interesujące i intrygujące postaci kobiet. Są one niezwykłe dzięki łączącym je więzom, poczuciu solidarności i odruchom serca.
Życie Rozeli i jej trzech córek nie jest usłane różami, a one nie zawsze się zgadzają. Całej czwórce daleko do sielankowego obrazka, na którym ludzie piją sobie z dzióbków. Siostry różnią się i wyglądem, i usposobieniem, jednak w najtrudniejszych chwilach potrafią przezwyciężyć uprzedzenia i zapomnieć o grzechach z przeszłości.

Powieść napisana jest dojrzałym stylem. Trudno nie zwrócić uwagi na piękny, barwny, czasem bardzo ujmujący język i na klimatyczny charakter, w którym powaga przeplata się z poczuciem humoru.
Całość czyta się jednym tchem i z wielkimi emocjami, więc polecam z czystym sumieniem.
BEATA IGIELSKA
zwiń
Inni czytelnicy kupowali również
Po Gabinecie matematycznych zagadek czas na „księgę” z łamigłówkami, anegdotami i ciekawostkami ze świata matematyki. Przygotujcie się na sporą dawkę ożywczej gimnastyki dla szarych komórek i świetną zabawę.

33,92 zł

Oprawa miękka

39,90 zł

25,42 zł

Ebook

29,90 zł
33,92 zł
25,42 zł

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego