48,00 zł

Dublet (książka+ebook)

31,37 zł

Ebook

36,90 zł

40,80 zł

Oprawa twarda

48,00 zł
X
tyl Muza

40,80 zł

Oprawa twarda

48,00 zł

31,37 zł

Ebook

48,00 zł

48,00 zł

Dublet (książka+ebook)

Wydanie: I
Przekład: Agnieszka Kuc
Oryginalny tytuł: The Muse: A Novel
Data premiery: listopad 2016
Format: 145x207 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: twarda
Liczba stron: 480
ISBN: 978-83-08-06235-7
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Pobierz fragment
Opis
Świat wielkiej sztuki, jeszcze większych namiętności i tajemniczy obraz, który skrywa więcej niż tysiąc słów.   Po jednej stronie płótna dziewczyna trzyma odciętą głowę swojej siostry, po...

Zobacz więcej

Świat wielkiej sztuki, jeszcze większych namiętności i tajemniczy obraz, który skrywa więcej niż tysiąc słów.

 

Po jednej stronie płótna dziewczyna trzyma odciętą głowę swojej siostry, po drugiej − lew, który za chwilę poderwie się do zabójczego skoku... Obraz, który latem 1967 roku trafia do renomowanej galerii w Londynie, elektryzuje środowisko marszandów. To może być „śpioch”, dzieło młodego hiszpańskiego artysty z lat 30. XX wieku zaginione w trakcie wojny. Potwierdzają to listy z muzeum Prado oraz fundacji Peggy Guggenheim. Wskutek szczególnego zbiegu okoliczności stenotypistka zatrudniona w galerii, 26-letnia Odelle Bastien, trafia na trop fascynującej historii z Andaluzji roku 1936. Losy Harolda Schlossa, Żyda z Wiednia, który pośredniczy w sprzedaży dzieł Kokoschki, Klee i Klimta, jego pięknej żony Sary i niezwykle uzdolnionej córki Oliwii, w nieoczekiwany sposób splotą się z jej własnym. Czarnoskórej imigrantki z Trynidadu, która choć nagrodzona prestiżowym literackim wyróżnieniem za debiutanckie opowiadanie, z trudem znajduje swoje miejsce w ksenofobicznym Londynie.

 

W tej pięknej powieści Jessie Burton raz jeszcze porywa nas w czarowny świat sztuki i artystów, namacalnie wręcz dając odczuć atmosferę minionych dekad, pełną wewnętrznych napięć i niepokoju. Mądra i poruszająca książka o kobiecości, miłości, wolności i sztuce.

Niełatwo powtórzyć spektakularny sukces debiutu, jakim była Miniaturzystka, przetłumaczona na 36 języków i sprzedana w nakładzie miliona egzemplarzy. A jednak Jessie Burton się udało! Mistrzowski akord.

 

 

Przykuwające uwagę postaci, zręcznie poprowadzona narracja, sugestywnie oddana atmosfera dwóch epok [rok 1936 w Hiszpanii i lata 60. w Londynie].

„Library Journal”

Oryginalna opowieść o wolności artystycznej, odnajdowaniu własnej formy ekspresji i poszukiwaniu twórczego odkupienia.

„Publishers Weekly”

W twórczy sposób Burton wtapia w historyczne wątki zagadkę oszustwa o dalekosiężnych konsekwencjach, związku między sztuką a artystą i skomplikowanej trajektorii kobiecych pożądań.

„Booklist”

Doskonała i mądra książka.

„Elle”

zwiń
Zobacz również
Opis

Świat wielkiej sztuki, jeszcze większych namiętności i tajemniczy obraz, który skrywa więcej niż tysiąc słów.

 

Po jednej stronie płótna dziewczyna trzyma odciętą głowę swojej siostry, po drugiej − lew, który za chwilę poderwie się do zabójczego skoku... Obraz, który latem 1967 roku trafia do renomowanej galerii w Londynie, elektryzuje środowisko marszandów. To może być „śpioch”, dzieło młodego hiszpańskiego artysty z lat 30. XX wieku zaginione w trakcie wojny. Potwierdzają to listy z muzeum Prado oraz fundacji Peggy Guggenheim. Wskutek szczególnego zbiegu okoliczności stenotypistka zatrudniona w galerii, 26-letnia Odelle Bastien, trafia na trop fascynującej historii z Andaluzji roku 1936. Losy Harolda Schlossa, Żyda z Wiednia, który pośredniczy w sprzedaży dzieł Kokoschki, Klee i Klimta, jego pięknej żony Sary i niezwykle uzdolnionej córki Oliwii, w nieoczekiwany sposób splotą się z jej własnym. Czarnoskórej imigrantki z Trynidadu, która choć nagrodzona prestiżowym literackim wyróżnieniem za debiutanckie opowiadanie, z trudem znajduje swoje miejsce w ksenofobicznym Londynie.

 

W tej pięknej powieści Jessie Burton raz jeszcze porywa nas w czarowny świat sztuki i artystów, namacalnie wręcz dając odczuć atmosferę minionych dekad, pełną wewnętrznych napięć i niepokoju. Mądra i poruszająca książka o kobiecości, miłości, wolności i sztuce.

Niełatwo powtórzyć spektakularny sukces debiutu, jakim była Miniaturzystka, przetłumaczona na 36 języków i sprzedana w nakładzie miliona egzemplarzy. A jednak Jessie Burton się udało! Mistrzowski akord.

 

 

Przykuwające uwagę postaci, zręcznie poprowadzona narracja, sugestywnie oddana atmosfera dwóch epok [rok 1936 w Hiszpanii i lata 60. w Londynie].

„Library Journal”

Oryginalna opowieść o wolności artystycznej, odnajdowaniu własnej formy ekspresji i poszukiwaniu twórczego odkupienia.

„Publishers Weekly”

W twórczy sposób Burton wtapia w historyczne wątki zagadkę oszustwa o dalekosiężnych konsekwencjach, związku między sztuką a artystą i skomplikowanej trajektorii kobiecych pożądań.

„Booklist”

Doskonała i mądra książka.

„Elle”

Multimedia

Muza, Modelski, Lobel - Czytam To! S03E08

"Muza" Jessie Burton - zwiastun książki

Recenzje czytelników (11)
Dodaj recenzję
Autor: Recenzja z blogu bibliotekapodmarcepanem.blogspot.com 09-11-2016
„Muza” to książka idealna na każda porę roku. Na prezent dla kogoś czy dla samego siebie. Idealna, aby się zatracić. Wzruszająca i poruszająca do głębi. Jessie Burton stworzyła powieść, która na...
pokaż więcej


„Muza” to książka idealna na każda porę roku. Na prezent dla kogoś czy dla samego siebie. Idealna, aby się zatracić. Wzruszająca i poruszająca do głębi. Jessie Burton stworzyła powieść, która na zawsze zapadnie w serce.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu bibliotekapodmarcepanem.blogspot.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu niebieskapapuzka.wordpress.com 09-11-2016
… jeszcze lepsza, niż „Miniaturzystka”. Doskonale skomponowana, świetnie napisana, odważna, ciekawa, a ponadto wszystko po prostu bardzo dobra. Pełna wersja recenzji dostępna na blogu...
pokaż więcej


… jeszcze lepsza, niż „Miniaturzystka”. Doskonale skomponowana, świetnie napisana, odważna, ciekawa, a ponadto wszystko po prostu bardzo dobra.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu niebieskapapuzka.wordpress.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu przy-goracej-herbacie.blogspot.com 09-11-2016
Ale jestem podekscytowana tą książką! Nie muszę chyba mówić, że okładka to arcydzieło? Pełna wersja recenzji dostępna na blogu przy-goracej-herbacie.blogspot.com
pokaż więcej


Ale jestem podekscytowana tą książką! Nie muszę chyba mówić, że okładka to arcydzieło?



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu przy-goracej-herbacie.blogspot.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu naszksiazkowir.blogspot.com 09-11-2016
„Muza” to coś dla wielbicieli sztuki i dobrej literatury. To mądra, dobrze napisana książka – jedna z tych, które zapamiętuje się na dłużej. Miejcie ten tytuł na uwadze, bo jeszcze będzie o nim...
pokaż więcej


„Muza” to coś dla wielbicieli sztuki i dobrej literatury. To mądra, dobrze napisana książka – jedna z tych, które zapamiętuje się na dłużej. Miejcie ten tytuł na uwadze, bo jeszcze będzie o nim głośno.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu naszksiazkowir.blogspot.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu skrytaksiazka.blogspot.com 09-11-2016
„Muza” pochłonęła mnie całkowicie. Jest to cudowna historia, którą powinien poznać każdy. Ma w sobie olśniewający klimat, który sprawia, że nie da się oderwać od tej powieści. Jestem zafascynowana tą...
pokaż więcej


„Muza” pochłonęła mnie całkowicie. Jest to cudowna historia, którą powinien poznać każdy. Ma w sobie olśniewający klimat, który sprawia, że nie da się oderwać od tej powieści. Jestem zafascynowana tą książką i wszystkim co przedstawiła nam Jessie Burton. Jest idealna dla czytelników, którzy lubią literaturę z wyższej półki, niebanalną i nie prostą. Możliwe, że to jedna z najlepszych książek tego roku.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu skrytaksiazka.blogspot.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu swiatwedluglilii.pl 09-11-2016
...pochłania czytelnika od pierwszej strony, uwodzi stylem wypowiedzi, kusi obietnicą ponadczasowego romansu, sprowadza na ziemię, kiedy przychodzi pożegnać któregoś z bohaterów lub obserwować jego chwile poniżenia....
pokaż więcej


...pochłania czytelnika od pierwszej strony, uwodzi stylem wypowiedzi, kusi obietnicą ponadczasowego romansu, sprowadza na ziemię, kiedy przychodzi pożegnać któregoś z bohaterów lub obserwować jego chwile poniżenia.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu swiatwedluglilii.pl


zwiń
Autor: Recenzja z blogu ksiazkowaczarnobialaem.blogspot.com 09-11-2016
Poznawałam. Chłonęłam. Doceniłam. Jessie Burton zrobiła wszystko, by przekonać mnie do swojej twórczości. Przekonała mnie. Pełna wersja recenzji dostępna na blogu ksiazkowaczarnobialaem.blogspot.com
pokaż więcej


Poznawałam. Chłonęłam. Doceniłam. Jessie Burton zrobiła wszystko, by przekonać mnie do swojej twórczości. Przekonała mnie.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu ksiazkowaczarnobialaem.blogspot.com


zwiń
Autor: Monika Piotrowska-Wegner Ocena: 5 22-11-2016
Muza jest doskonałą powieścią, mogę śmiało rzec, że wybitną. Aż dziw bierze, że to dopiero druga książka brytyjskiej pisarki. Uważam, że całkowicie zasługuje na miano bestsellera, którym z całą pewnością się stanie....
pokaż więcej
Muza jest doskonałą powieścią, mogę śmiało rzec, że wybitną. Aż dziw bierze, że to dopiero druga książka brytyjskiej pisarki. Uważam, że całkowicie zasługuje na miano bestsellera, którym z całą pewnością się stanie.

Recenzja
Świat wielkiej sztuki, jeszcze większych namiętności i tajemniczy obraz, który skrywa więcej niż tysiąc słów.




Kajam się i ogromnie żałuję (jednak biczować się nie będę), ale nie przeczytałam debiutanckiej powieści Jessie Burton Miniaturzystka. Książkę co prawda mam na półce, ale jakoś nam nie po drodze. Wiecznie coś mi przeszkadza. Naczytałam się za to świetnych opinii, wygłaszaliście prawdziwe peany i gdy tylko nadarzyła się okazja, to po prostu z niej skorzystałam. I tak oto Muza trafiła w moje ręce. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że Wydawnictwo Literackie oprócz książki przysłało jeszcze coś. Małe podobrazie malarskie, tubkę farby i pędzelek. Doczytajcie moją opinię o Muzie do końca, a przekonacie się, co też powstało w mojej głowie i zostało przeniesione na blejtramik.




Po jednej stronie płótna dziewczyna trzyma odciętą głowę swojej siostry, po drugiej – lew, który za chwilę poderwie się do zabójczego skoku… Obraz, który latem 1967 roku trafia do renomowanej galerii w Londynie, elektryzuje środowisko marszandów. To może być „śpioch”, dzieło młodego hiszpańskiego artysty z lat 30. XX wieku zaginione w trakcie wojny. Potwierdzają to listy z muzeum Prado oraz fundacja Peggy Guggenheim. Wskutek szczególnego zbiegu okoliczności stenotypistka zatrudniona w galerii, 26-letnia Odelle Bastien, trafia na trop fascynującej historii z Andaluzji roku 1936.




Jessie Burton zastosowała w Muzie dwie płaszczyzny czasowe. I tak mamy Anglię lat sześćdziesiątych i Hiszpanię lat trzydziestych XX wieku. I choć na początku zastanawiamy się, co wspólnego mają wydarzenia, które dzieli ponad trzydzieści lat, już niedługo widzimy związek. W Londynie poznajemy czarnoskórą Odelle Bastien z Trynidadu, wykształconą modą kobietę pracującą jako maszynistka w Instytucie Skeltona. W Hiszpanii, w pięknej andaluzyjskiej miejscowości, „zawieramy znajomość” z utalentowaną Oliwią Schloss oraz z rodzeństwem Roblesów, Teresą i Izaakiem. Ale najważniejszy dla opowiadanej historii jest pewien tajemniczy obraz, przedstawiający kobietę z głową siostry w ręce, u stóp mającej lwa. 




Jessie Burton stworzyła interesujących bohaterów, bardzo prawdziwych i nie doskonałych. Na szczególne miejsce zasługują dwie główne bohaterki. Odelle władająca bardzo sprawnie piórem, narażona na ataki ksenofobii, znajduje jednak bratnią duszę w swojej szefowej, bardzo tajemniczej Marjorie Quick.




Dziewiętnastoletnia Oliwia jest zdolną malarką, ale ukrywa ten fakt przed otoczeniem. Mimo, iż jej ojciec jest marszandem, dziewczyna nie ujawnia swoich zdolności. Zresztą w tamtym okresie kobieta mogła być muzą, a nie obiecującą artystką. Nastolatka jednak tworzy w zaciszu swojej pracowni.




Muza to przepięknie nakreślona opowieść o przyjaźni, miłości, pasji, wielkich namiętnościach, wywołująca silne emocje. Napisana bardzo eleganckim i przystępnym językiem sprawia, że czytanie staje się czystą przyjemnością. Skomponowana z wielką dbałością o szczegóły, pełna tajemnic, z wyrazistymi bohaterami. Autorka wyczarowała niesamowity, specyficzny klimat, który stanowi o uroku tej historii. Przedstawiła swoją wizję ze smakiem i wyczuciem estetycznym.




Sekrety sztuki, genialni artyści, marszandzi i kolekcjonerzy oraz obraz, który zaginął lata temu, uważany za stracony na zawsze, stanowiący dopełnienie innego, wyjątkowego dzieła. Jessie Burton czaruje słowami, potrafi stworzyć tak piękne obrazy, że czytelnik ma wrażenie jakby przenosił się do jej świata. Mówię wam, można przepaść bez końca.




Muza jest doskonałą powieścią, mogę śmiało rzec, że wybitną. Aż dziw bierze, że to dopiero druga książka brytyjskiej pisarki. Uważam, że całkowicie zasługuje na miano bestsellera, którym z całą pewnością się stanie. Nie pozostaje mi nic innego, jak gorąco polecić wam lekturę tej wspaniałej powieści. Nie wiem, czy powinna to być pozycja obowiązkowa każdego mola książkowego, ale niezmiernie się cieszę, że dane mi było poznać losy bohaterów Muzy i pewnego dzieła sztuki. Dajcie się zaczarować, prawdziwa uczta dla duszy.

monweg.blogspot.com
zwiń
Autor: Ewelina Marciniak Ocena: 4 28-11-2016
Tajemniczy obraz nieznanego autora pojawiający się znikąd po wielu latach, po którym jednak widać, że został namalowany wprawną ręką i może okazać się wielkim dziełem sztuki zawsze zwiastuje wielką, ciekawą historię. Czy to...
pokaż więcej
Tajemniczy obraz nieznanego autora pojawiający się znikąd po wielu latach, po którym jednak widać, że został namalowany wprawną ręką i może okazać się wielkim dziełem sztuki zawsze zwiastuje wielką, ciekawą historię. Czy to ukrytą pomiędzy pociągnięciami pędzla w samym akcie, czy może krążącą w okół jego powstania.

Późne lata 60. XX wieku, Londyn. Odelle Bastien pochodząca z Trynidadu jest niezadowolona ze swojej pracy w sklepie obuwniczym. Zawsze marzyła o czymś więcej i wiedziała, że na więcej ją stać. Dlatego też, gdy dostaje odpowiedź od Instytutu Skeleton w sprawie pracy maszynistki od razu się zgadza. W Instytucie poznaje ekscentryczną Marjorie Quick, która bardzo interesuje się swoją nową pracownicą. Gdy w Instytucie pojawia się tajemniczy obraz, prawdopodobnie namalowany przez zapomnianego geniusza Izaaka Roblesa w czasach wojny domowej w Hiszpanii, Marjorie zaczyna się
dziwnie zachowywać, a Odelle staje przed rozwiązaniem zagadki z przeszłości.
Lata 30. XX wieku, Olivia Schloss to 19-letnia Brytyjka pochodząca z bogatej rodziny, z którą na jakiś czas przenosi się na prowincję Hiszpanii, do malowniczej andaluzyjskiej miejscowości. Tam spotyka rodzeństwo Teresę i Izaaka, z którymi zaczyna łączyć się coś więcej, niż relacje państwo-służący. Dziewczyna staje się jej przyjaciółką, a w Izaaku potajemnie się podkochuje. Losy tej trójki splatają się nierozerwalnie, gdy zaczynają skrywać przed światem, a zwłaszcza przed ojcem Olivii, znanym marszandem, sekret który zostaje odkryty po wielu latach...

Pierwszy rzut na okładkę - piękne esy-floresy, mnóstwo kwiatów i cała gama kolorów przecudownie uformowana. Dawno nie widziałam tak urokliwej okładki, na którą mogłabym patrzeć i patrzeć... Książka opowiada o talencie malarskim, więc okładka jest jak najbardziej odpowiednia. Jednak, gdy przyjrzycie się bliżej zobaczycie dwa nałożone na siebie pistolety. Dlaczego tak piękne tło zostało zachwiane przez przedmioty symbolizujące zbrodnię? Na okładce widnieją również dwa węże z rozdwojonymi językami, co symbolizuje kłamstwo, manipulację...
Książka ma w sobie wiele tajemniczości i widać to na samym wstępie. Autorka nie odkrywa wszystkich kart od razu, robi to bardzo powoli. Widać to od samego początku, gdy nawet kolor skóry głównej bohaterki ukrywała przez jakiś czas przed nami. Niby nic takiego, jednak to w latach 60. miało duże znaczenie, zwłaszcza, gdy widziano osobę czarnoskórą w bliskich relacjach z białym człowiekiem. Jeśli o tajemnicach mowa przyjrzyjmy się bliżej obrazowi, który został wprowadzony do Instytutu i narobił sporo zamieszania. Kobieta, która trzyma głowę siostry i przyglądający się wszystkiemu nieco z boku lew. Czy to dzieło sztuki skrywa jakiś sekret przed światem? Oczywiście, wszystko w tej powieści od początku do końca jest jedną wielką niewiadomą. Kim jest tak naprawdę Marjorie, w jaki sposób Lawrie, chłopak Odelle został powiązany z obrazem, co on tak naprawdę przedstawia, kto jest jego autorem i kto jest tytułową "Muzą"? Pytań mogłoby być o wiele więcej, jednak nie skupiajmy się na tym, bo wszystkie karty zostaną odkryte, a elementy układanki znajdą swoje miejsce. W tej powieści spotkały się dwie artystki, które dzieli ponad 30 lat. Jedna z nich jest malarką, która nie chce pokazać swojego talentu przed światem, bo zdaniem jej ojca kobieta nie może być artystką, może nim być jedynie mężczyzna. Dziewczynie wystarczy, że maluje dla siebie. Druga bohaterka ma talent pisarski, ale nie chce tworzyć dla ludzi, bo uważa, że takiej presji by nie udźwignęła i mogłaby się szybko wypalić. Dwie główne postacie to mocne charaktery, dla których nie liczy się sława, czy też uznanie tłumu, jedynie proces tworzenia. Bohaterowie drugoplanowi, którzy mocno wpływają na życie dwóch kobiet to również pozytywna strona tej opowieści. Jessie Burton potrafi tworzyć różnorodne, nie nudne osobowości, a każda z nich skrywa swój własny sekret...

Sekret, tajemnica, zagadka - te słowa krążą po całej recenzji i one głównie opisują powieść "Muza" Jessie Burton. Przyznaję, że "Miniaturzystka" trochę mnie zawiodła, bo po tak rewelacyjnych recenzjach spodziewałam się bomby, której nie dostałam. Tym razem nie podchodziłam do "Muzy" z wielkimi oczekiwaniami, żeby się nie sparzyć. I dzięki temu dostałam historię, którą odkrywałam z coraz większą niecierpliwością, aby po zakończeniu kiwnąć z uznaniem głową.
zwiń
Autor: Karolina Pająk Ocena: 4 18-12-2016
Twórczość Jessie Burton miałam okazję (oraz wielką przyjemność) poznać dzięki Miniaturzystce, która pojawiła się w 2014 roku w Polsce dzięki Wydawnictwu Literackiemu i – jak na debiut – osiągnęła bardzo...
pokaż więcej
Twórczość Jessie Burton miałam okazję (oraz wielką przyjemność) poznać dzięki Miniaturzystce, która pojawiła się w 2014 roku w Polsce dzięki Wydawnictwu Literackiemu i – jak na debiut – osiągnęła bardzo duży sukces. Pisząc swoje wrażenia po lekturze Miniaturzystki byłam szalenie ciekawa kolejnej powieści Burton ponieważ, to co pokazała w swojej pierwszej książce rozbudziło we mnie nie tylko ciekawość, ale także nadzieję na kolejną, niesamowitą, momentami zawiłą, jednak dobrze poukładaną, trochę tajemniczą, mądrą oraz niezapomnianą historię, o której nie będę mogła zapomnieć. Autorka długo kazała nam czekać na swoją kolejną książkę i jeśli tyle czasu potrzebuje, by stworzyć magiczną powieść to spokojnie taką cenę mogę płacić.

Muza obraca się w kręgu sztuki i można powiedzieć, że jest jedną z bohaterek tejże książki. Temat sztuki jest mi niezwykle bliski (wiele razy pisałam o tym przy okazji w swoich opiniach i będę pisać pewnie jeszcze nie raz), ponieważ nie tylko od małego czuję jej wpływ, ale również studiowałam ją przez 6 lat w OSSPie (Ogólnokształcąca Szkoła Sztuk Plastycznych im. T. Makowieckiego w Łodzi – gimnazjum 3 lata – liceum 3 lata) i dopiero teraz po lekturze Muzy zdałam sobie sprawę, że nie do końca ją szanowałam tzn. nie starałam się, by ją poznawać/zrozumieć. Szkoda, że dopiero teraz sobie to uświadomiłam, bo wydaje mi się, że poznawanie i uczenie się jej jest zdecydowanie łatwiejsze w szkole, niż później, kiedy wraz z dorosłością pojawiają się nowe obowiązki. Powracając jednak do książki…

Jessie Burton w Muzie połączyła przeszłość i teraźniejszość, przedstawiła dwie zupełnie odmienne historie, obie okrasiła nie tylko szczyptą sztuki i pasji, ale też tajemnicami, które zawsze – w mniejszym bądź większym stopniu – wpływają i zmieniają człowieka. Pierwsza z historii ukazuje losy Oliwii Schloss, jej rodziny oraz rodzeństwa Robles – Izaaka i Teresy, których poznajemy po przyjeździe do Hiszpanii, a konkretniej do Arazuleo. Druga to opowieść ciemnoskórej Odelle Bastien, która próbuje nie tylko odnaleźć się w coraz mniej – ale jednak – staroświeckim Londynie, a także rozwikłać pewną tajemnicę sięgającą lat 30. XX w. związaną z niesamowitym obrazem. Obie historie przeplątają się jak pasma włosów, które w efekcie końcowym tworzą niezwykle misterny warkocz - czyli spójną i wciągającą całość, której nie mogę przestać podziwiać. Tak właśnie widzę Muzę.

Pierwsze, co rzuca się w oczy po rozpoczęciu książki to niezwykłe grafiki, które nadają całości niepowtarzalny klimat, powiedziałabym wręcz, że magiczny (chociaż daleko jej do czarów z Hogwartu). Drugi element, chyba najważniejszy, to język autorki, który zachwyca od pierwszego akapitu. Od razu widać, że mamy tu do czynienia z osobą skazaną na sukces literacki. Niektórzy po prostu rodzą się z takim talentem, nie wymagającym większego „szlifowania”. Trzecim elementem są bohaterowie – przepełnieni emocjami udzielającymi się także czytelnikowi, szokującymi tajemnicami, marzeniami będącymi na wyciągnięcie ręki… Niestety, wszystko ma swoje maleńkie wady. Lekkim cierniem Muzy jest akcja, która niekiedy bardzo się wydłuża, co powodowało pewne znudzenie. Jednak – nawet ta rysa – nie jest w stanie zmniejszyć mojego zachwytu tą książką. Myślę, że jeszcze długo, bardzo długo będę ją wspominać tak jak jej poprzedniczkę, Miniaturzystkę. Czekam z wielką niecierpliwością na kolejną powieść Jessie Burton.

[www.dzosefinn.blogspot.com]
zwiń
Autor: subiektywnikliteracki@gmail.com Ocena: 4 11-01-2017
Wyobraź sobie, że jesteś kobietą, żyjącą w świecie mężczyzn, w świecie niezrozumienia, wykluczenia, dystansu i stereotypowych podziałów. Trudne? Nawet w dzisiejszych czasach wydaje się być to codziennością. Ale jeśli dodam,...
pokaż więcej
Wyobraź sobie, że jesteś kobietą, żyjącą w świecie mężczyzn, w świecie niezrozumienia, wykluczenia, dystansu i stereotypowych podziałów. Trudne? Nawet w dzisiejszych czasach wydaje się być to codziennością. Ale jeśli dodam, że sytuacja ma się do lat 60-tych, to sytuacja nieco się zaostrza. Dodam jeszcze konflikt rasowy i już mamy intrygujący obraz fabuły, który znajdziemy w "Muzie" Jessie Burton.
Poznajemy Odelle, czarnoskórą dziewczynę, która przyjechała do Londynu z Trynidadu, aby znaleźć lepsze życie. Pracuje w sklepie obuwniczym wraz ze swoją przyjaciółką, która niebawem ma wyjść za mąż. Odelle nie jest szczęśliwa pracując w sklepie. Marzy o pracy w gazecie, bardzo chciałaby być pisarką, jedynym pocieszeniem jest nagroda za wiersz, co było małym docenieniem i nadzieją, że jeszcze może kiedyś spełnić swoje marzenia.
Odelle na przyjęciu ślubnym swojej przyjaciółki poznaj chłopaka, który pokazuje jej obraz. Na nim widnieje dziewczyna trzymająca głowę drugiej dziewczyny i siedzący na tylnych łapach lew (wcale nie szykujący się do skoku, jak piszą wszystkie recenzje i opisy SIC!).
" (...) po jednej stronie umieszczono postać dziewczyny, trzymającej w rękach odciętą głowę innej młodej kobiety, a po przeciwnej stronie namalowany był lew, który przysiadł na tylnych łapach, ale wcale nie szykował się do skoku. Obraz roztaczał aurę baśniowości." (s. 46)
Od tej pory akcja zaczyna się rozgrywać w dwóch przestrzeniach czasowych. Planem głównym jest Londyn, Odelle i lata 60-te, a za sprawą obrazu, który prawdopodobnie został namalowany przez hiszpańskiego artystę, przenosimy się do Hiszpanii lat 30-tych.
Co działo się później z Odelle, kim był artysta malujący obraz i co w tej całej historii robi postać szefowej Odelle Marjorie Quick musicie przeczytać sami.
Powieść jest bardzo dobrze skonstruowana. Przeplatające się plany czasowe współgrają w całej historii, przez co poznajemy całość opowieści z dwóch stron. Książka Jessie Burton jest też opowieścią o wielu problemach, choć ujętych pobocznie.
Mamy tutaj wykluczenie rasowe. Odelle przez to, że jest czarnoskóra jest traktowana gorzej. Ma ciężej osiągnąć to, co sobie zamierza, a nieufność ludzi czasem prowadzi do zdarzeń, jakie już na zawsze zmieniają jej życie. Mamy też do czynienia z segregacją płciową. Kobiety z góry były skazane na pewne zajęcia, nie mogły zajmować stanowisk mężczyzn, widać to zarówno w historii Odelle jak i Olivii powiązanej z historią obrazu. Dziewczyna wbrew woli ojca chce zostać malarką, choć zawód artysty był postrzegany jako należący do mężczyzn. Mamy tęsknoty za rodziną, mamy pogoń za marzeniami, chęć przedostania się do lepszego świata, mamy wreszcie podróż w głąb siebie, by odnaleźć to co daje szczęście.
Pięknie napisana opowieść z wieloma wątkami kulturowymi, ze sztuką w tle, z magicznym Londynem i piękną Hiszpanią. Opowieść dla każdego. to lubi dostać coś więcej niż tylko ciekawą historię.
zwiń
Inni czytelnicy kupowali również
Różne rodzaje lęku towarzyszą wszystkim ludziom... Antoni Kępiński – wyjątkowy lekarz, humanista i filozof - potrafi z lękiem oswoić, potrafi lęk objaśnić, opisać i zaklasyfikować, a nade wszystko potrafi nasz lęk odczuć i zrozumieć.

33,92 zł

Oprawa miękka

39,90 zł

25,42 zł

Ebook

29,90 zł
33,92 zł
25,42 zł
Dziewiętnastoletni Karl Ove Knausgård przeprowadza się do Bergen, by całkowicie poświęcić się pisaniu. Jednak – jak to często w życiu bywa – efekty pracy nie spełniają oczekiwań, a wzmożone wysiłki kończą się pisarską blokadą...

46,67 zł

Oprawa twarda

54,90 zł

33,92 zł

Ebook

39,90 zł

54,90 zł

Dublet (książka+ebook)

46,67 zł
33,92 zł
54,90 zł
Jest to książka o depresji, smutku, stanach nerwicowych — występujących w różnych chorobach psychicznych, ale i towarzyszących codziennemu życiu ludzi w różnym wieku i w różnych życiowych sytuacjach.

33,92 zł

Oprawa miękka

39,90 zł

25,42 zł

Ebook

29,90 zł
33,92 zł
25,42 zł

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego