Cosmopolis
edycja filmowa

24,65 zł

Oprawa miękka

29,00 zł
X
 Cosmopolis
Cosmopolis
edycja filmowa

24,65 zł

Oprawa miękka

29,00 zł
Wydanie: I
Przekład: Robert Sudół
Oryginalny tytuł: Cosmopolis
Data premiery: czerwiec 2012
Format: 145x235 mm
Oprawa: broszurowa
Liczba stron: 172
ISBN: 978-83-7392-392-8
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Opis
Filmowa edycja trzynastej powieści budzącego najwięcej kontrowersji, najbardziej prowokacyjnego i nowatorskiego współczesnego pisarza amerykańskiego, laureata National Book Award, PEN/Faulkner Award i Jerusalem Prize, to studium...

Zobacz więcej

Filmowa edycja trzynastej powieści budzącego najwięcej kontrowersji, najbardziej prowokacyjnego i nowatorskiego współczesnego pisarza amerykańskiego, laureata National Book Award, PEN/Faulkner Award i Jerusalem Prize, to studium okresu prosperity w Stanach Zjednoczonych końca lat dziewięćdziesiątych, obraz świata wielkich pieniędzy i najnowszych technologii, a także wiwisekcja "amerykańskiego marzenia".
Pewnego kwietniowego dnia 2000 roku Eric Packer, 28-letni nowojorski miliarder, wstaje po nieprzespanej nocy w swym 48-pokojowym apartamencie na szczycie 89-piętrowego drapacza chmur przy Pierwszej Alei i postanawia udać się do fryzjera na końcu Czterdziestej Siódmej Ulicy. W imponującej limuzynie Packer przedziera się przez Manhattan, zablokowany z powodu prezydenckiej wizyty. Otoczony monitorami, śledzi kurs jena, od którego zależy stan jego finansów, spogląda na nowojorskie ulice, a także spostrzega, że ekran kamery w samochodzie pokazuje jego ruchy i gesty o kilka sekund wcześniej, niż Packer wykonuje je w rzeczywistości. Podróż przez Manhattan przedłuża się w nieskończoność, wypełniając cały dzień Erica Packera.

 

Krytycy wskazują na przenikliwą diagnozę, którą DeLillo stawia amerykańskiej (post)rzeczywistości - chaotycznej, cynicznej, pozbawionej celowości. Prezentowana przez niego wizja teraźniejszości podkreślona jest sposobem prowadzenia narracji. Wskazywano tu na nawiązania  do Joyce'a i strumienia świadomości zastąpionego kalejdoskopem scen i wątków. „The Guardian” pisał nawet iż Cosmopolis nie jest w zasadzie powieścią, ale raczej poematem, freskiem przedstawiającym współczesność Nowego Jorku.
Warto przy tym wspomnieć, że w warstwie symbolicznej utworu (konkretnie w figurze szczura) DeLillo  odwołuje się do Zbigniewa Herberta i jego Raportu z oblężonego miasta (m.in. zdanie z tego wiersza jest mottem powieści).
W Cosmopolis amerykański sen jest bliższy narkotycznej wizji niż marzeniu - to świat, który trwa dla samego trwania, staje się groteską. I w tym wymiarze jest to na pewno powieść trafiająca w potrzeby czytelników, bardzo aktualna.

Cosmopolis przeniósł na ekran w 2012 r. David Cronenberg, wystepują w nim m.in.  Robert Pattinson, Juliette Binoche, Paul Giamatti, Sarah Gadon.

Najbardziej przejmująca powieść Dona DeLillo. Błyskotliwe, poruszające.

Michiko Kakutani, The New York Times


"Cosmopolis" - dziś jesteś Bogiem, jutro -nikim.

Ze względu na chłodną, przejmującą, niepokojącą narrację książka "Cosmopolis” bywa porównywana do  “American Psycho” Ellisa. Bohaterów dzieli dwadzieścia lat, ale w pewnym sensie są podobni. W obydwu książkach obserwujemy proces spektakularnego upadku człowieka na tle wielkiego miasta, świata finansjery i surrealizmu codziennych wydarzeń. Niemal czuje się napięcie, atmosferę grozy, jaka stopniowo otacza bohatera.


Jeffrey Leach amazon.com



Podobnie jak w "Ulissesie" Joyce'a, jesteśmy z bohaterem przez jeden dzień, jednak czas nie jest istotny, może to być jeden dzień, całe życie, albo jedna epoka.

 

Wikipedia


Wywiad z Davidem Cronenbergiem, reżyserem i scenarzystą  filmu Cosmopolis:

 

Znałeś wcześniej powieść „Cosmopolis” Dona DeLillo?

Nie. Z pomysłem ekranizacji zgłosili się do mnie producent Paulo Branco i jego syn Juan Paulo. Znałem inne powieści DeLillo, a także samego Paulo i jego znakomitą reputację. Pomyślałem więc, że warto przyjrzeć się bliżej temu projektowi. Przeważnie wolę pracować nad własnymi pomysłami, ale ze względu na tę dwójkę zabrałem się za czytanie powieści. Dwa dni później zadzwoniłem do Paulo i powiedziałem, że może na mnie liczyć.

Chciałeś sam napisać scenariusz?

Zdecydowanie! I napisanie go zajęło mi sześć dni! To prawdziwy precedens. Pierwsze trzy dni przepisywałem do komputera wszystkie dialogi z powieści, bez wprowadzania żadnych zmian. Kolejne trzy spędziłem na wypełnianiu luk pomiędzy nimi. I nagle miałem gotowy scenariusz! Wysłałem go do Paulo, który z początku stwierdził, że niepotrzebnie się spieszę, ale później zaakceptował moją wizję i rozpoczęliśmy prace przygotowawcze.

Co sprawiło, że podjąłeś to wyzwanie? „Cosmopolis” nie jest powieścią łatwą.

Niesamowite dialogi. DeLillo jest z nich znany, ale te w „Cosmopolis” są szczególnie błyskotliwe. O niektórych dialogach mówi się, że są „pinterowskie”, od Harolda Pintera, a ja uważam, że powinno powstać określenie „delillowskie”. Słowa Dona posiadają niezwykłą moc ekspresji.

W jaki sposób podszedłeś do świata stworzonego przez Dona DeLillo?

Znałem kilka innych jego powieści: „Libra”, „Podziemia”, „Pies łańcuchowy”. Don prezentuje styl stricte amerykański, ale choć jestem Kanadyjczykiem, bardzo go lubię. Amerykanie i Europejczycy uważają Kanadyjczyków za nieco bardziej wyrafinowaną wersję Amerykanów, ale to o wiele bardziej skomplikowana kwestia. W Kanadzie nie mieliśmy ani rewolucji, ani niewolnictwa, ani wojny secesyjnej. U nas tylko policja i wojsko mają pozwolenie na noszenie broni. I nie istnieje tak wielka przemoc społeczna, raczej czujemy się odpowiedzialni za zapewnienie każdemu możliwości osiągnięcia minimalnych zarobków. Amerykanie traktują nas jak kraj socjalistyczny! Z powieściami DeLillo sprawa ma się inaczej: rozumiem jego wizję Ameryki, potrafię się do niej odnieść.
 

>>cały wywiad dostępny na stronie www.monolith.pl

zwiń
Opis

Filmowa edycja trzynastej powieści budzącego najwięcej kontrowersji, najbardziej prowokacyjnego i nowatorskiego współczesnego pisarza amerykańskiego, laureata National Book Award, PEN/Faulkner Award i Jerusalem Prize, to studium okresu prosperity w Stanach Zjednoczonych końca lat dziewięćdziesiątych, obraz świata wielkich pieniędzy i najnowszych technologii, a także wiwisekcja "amerykańskiego marzenia".
Pewnego kwietniowego dnia 2000 roku Eric Packer, 28-letni nowojorski miliarder, wstaje po nieprzespanej nocy w swym 48-pokojowym apartamencie na szczycie 89-piętrowego drapacza chmur przy Pierwszej Alei i postanawia udać się do fryzjera na końcu Czterdziestej Siódmej Ulicy. W imponującej limuzynie Packer przedziera się przez Manhattan, zablokowany z powodu prezydenckiej wizyty. Otoczony monitorami, śledzi kurs jena, od którego zależy stan jego finansów, spogląda na nowojorskie ulice, a także spostrzega, że ekran kamery w samochodzie pokazuje jego ruchy i gesty o kilka sekund wcześniej, niż Packer wykonuje je w rzeczywistości. Podróż przez Manhattan przedłuża się w nieskończoność, wypełniając cały dzień Erica Packera.

 

Krytycy wskazują na przenikliwą diagnozę, którą DeLillo stawia amerykańskiej (post)rzeczywistości - chaotycznej, cynicznej, pozbawionej celowości. Prezentowana przez niego wizja teraźniejszości podkreślona jest sposobem prowadzenia narracji. Wskazywano tu na nawiązania  do Joyce'a i strumienia świadomości zastąpionego kalejdoskopem scen i wątków. „The Guardian” pisał nawet iż Cosmopolis nie jest w zasadzie powieścią, ale raczej poematem, freskiem przedstawiającym współczesność Nowego Jorku.
Warto przy tym wspomnieć, że w warstwie symbolicznej utworu (konkretnie w figurze szczura) DeLillo  odwołuje się do Zbigniewa Herberta i jego Raportu z oblężonego miasta (m.in. zdanie z tego wiersza jest mottem powieści).
W Cosmopolis amerykański sen jest bliższy narkotycznej wizji niż marzeniu - to świat, który trwa dla samego trwania, staje się groteską. I w tym wymiarze jest to na pewno powieść trafiająca w potrzeby czytelników, bardzo aktualna.

Cosmopolis przeniósł na ekran w 2012 r. David Cronenberg, wystepują w nim m.in.  Robert Pattinson, Juliette Binoche, Paul Giamatti, Sarah Gadon.

Najbardziej przejmująca powieść Dona DeLillo. Błyskotliwe, poruszające.

Michiko Kakutani, The New York Times


"Cosmopolis" - dziś jesteś Bogiem, jutro -nikim.

Ze względu na chłodną, przejmującą, niepokojącą narrację książka "Cosmopolis” bywa porównywana do  “American Psycho” Ellisa. Bohaterów dzieli dwadzieścia lat, ale w pewnym sensie są podobni. W obydwu książkach obserwujemy proces spektakularnego upadku człowieka na tle wielkiego miasta, świata finansjery i surrealizmu codziennych wydarzeń. Niemal czuje się napięcie, atmosferę grozy, jaka stopniowo otacza bohatera.


Jeffrey Leach amazon.com



Podobnie jak w "Ulissesie" Joyce'a, jesteśmy z bohaterem przez jeden dzień, jednak czas nie jest istotny, może to być jeden dzień, całe życie, albo jedna epoka.

 

Wikipedia


Wywiad z Davidem Cronenbergiem, reżyserem i scenarzystą  filmu Cosmopolis:

 

Znałeś wcześniej powieść „Cosmopolis” Dona DeLillo?

Nie. Z pomysłem ekranizacji zgłosili się do mnie producent Paulo Branco i jego syn Juan Paulo. Znałem inne powieści DeLillo, a także samego Paulo i jego znakomitą reputację. Pomyślałem więc, że warto przyjrzeć się bliżej temu projektowi. Przeważnie wolę pracować nad własnymi pomysłami, ale ze względu na tę dwójkę zabrałem się za czytanie powieści. Dwa dni później zadzwoniłem do Paulo i powiedziałem, że może na mnie liczyć.

Chciałeś sam napisać scenariusz?

Zdecydowanie! I napisanie go zajęło mi sześć dni! To prawdziwy precedens. Pierwsze trzy dni przepisywałem do komputera wszystkie dialogi z powieści, bez wprowadzania żadnych zmian. Kolejne trzy spędziłem na wypełnianiu luk pomiędzy nimi. I nagle miałem gotowy scenariusz! Wysłałem go do Paulo, który z początku stwierdził, że niepotrzebnie się spieszę, ale później zaakceptował moją wizję i rozpoczęliśmy prace przygotowawcze.

Co sprawiło, że podjąłeś to wyzwanie? „Cosmopolis” nie jest powieścią łatwą.

Niesamowite dialogi. DeLillo jest z nich znany, ale te w „Cosmopolis” są szczególnie błyskotliwe. O niektórych dialogach mówi się, że są „pinterowskie”, od Harolda Pintera, a ja uważam, że powinno powstać określenie „delillowskie”. Słowa Dona posiadają niezwykłą moc ekspresji.

W jaki sposób podszedłeś do świata stworzonego przez Dona DeLillo?

Znałem kilka innych jego powieści: „Libra”, „Podziemia”, „Pies łańcuchowy”. Don prezentuje styl stricte amerykański, ale choć jestem Kanadyjczykiem, bardzo go lubię. Amerykanie i Europejczycy uważają Kanadyjczyków za nieco bardziej wyrafinowaną wersję Amerykanów, ale to o wiele bardziej skomplikowana kwestia. W Kanadzie nie mieliśmy ani rewolucji, ani niewolnictwa, ani wojny secesyjnej. U nas tylko policja i wojsko mają pozwolenie na noszenie broni. I nie istnieje tak wielka przemoc społeczna, raczej czujemy się odpowiedzialni za zapewnienie każdemu możliwości osiągnięcia minimalnych zarobków. Amerykanie traktują nas jak kraj socjalistyczny! Z powieściami DeLillo sprawa ma się inaczej: rozumiem jego wizję Ameryki, potrafię się do niej odnieść.
 

>>cały wywiad dostępny na stronie www.monolith.pl

Recenzje czytelników (0)
Dodaj recenzję
Aktualnie brak recenzji
Inni czytelnicy kupowali również
Przewodnik
Wybitni znawcy  architektury Krakowa, profesorowie Jacek Purchla i Marcin Fabiański, zabierają czytelników w niezwykły spacer
Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Administratorem Państwa danych osobowych jest Wydawnictwo Literackie sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie przy ul. Długiej 1. Podany przez Państwa adres e-mail będzie przetwarzany w celu wysyłki newslettera. Informacja o: sposobie przetwarzania danych osobowych oraz katalogu Państwa uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych - opisana została w Polityce Prywatności i Regulaminie Sklepu.
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego
Administratorem Państwa danych osobowych jest Wydawnictwo Literackie sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie przy ul. Długiej 1. Podany przez Państwa adres e-mail będzie przetwarzany w celu wysyłki newslettera. Informacja o: sposobie przetwarzania danych osobowych oraz katalogu Państwa uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych - opisana została w Polityce Prywatności i Regulaminie Sklepu.