Szanowni Państwo,

w związku z przerwą świąteczną i planowaną inwentaryzacją w naszych magazynach informujemy, że

zamówienia złożone od 23 grudnia do 6 stycznia będziemy realizowali od 7 stycznia 2015.

Informacja nie dotyczy sprzedaży e-booków.

W razie pytań lub wątpliwości prosimy dzwonić: 800 42 10 40 lub pisać: ksiegarnia@wydawnictwoliterackie.pl

W okresie przerwy na e-maile i telefony odpowiadamy w dniach: 23,29,30 grudnia oraz 2 i 5 stycznia. 

33,92 zł

Oprawa twarda

39,90 zł

22,69 zł

Ebook

34,90 zł
Tak sobie myślę...

33,92 zł

Oprawa twarda

22,69 zł

Ebook

Wydanie: I
Data premiery: czerwiec 2012
Format: 145x205 mm
Formaty ebook: EPUB MOBI
Zabezpieczenia ebook: watermark
Oprawa: twarda
Liczba stron: 272
ISBN: 978-83-08-04957-0
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Pobierz fragment
Opis
Gdy jesienią 2011 roku pojawiła się informacja o poważnej chorobie Jerzego Stuhra, cała Polska wstrzymała oddech. Uwielbiany przez publiczność aktor rozpoczął walkę o życie... i zaczął pisać. W zeszycie podarowanym przez...

Zobacz więcej

Gdy jesienią 2011 roku pojawiła się informacja o poważnej chorobie Jerzego Stuhra, cała Polska wstrzymała oddech. Uwielbiany przez publiczność aktor rozpoczął walkę o życie... i zaczął pisać. W zeszycie podarowanym przez córkę niemal każdego dnia, w szpitalu i w domu, w każdej wolnej chwili spisywał swoje myśli, refleksje i obserwacje. Tak powstał niezwykły dziennik, który jest nie tylko zapisem walki, ale też świadectwem miłości do życia. We wszelkich jego przejawach.

Jerzy Stuhr komentuje w Tak sobie myślę... aktualne wydarzenia polityczne w Polsce i Europie, czasem z przekąsem, a czasem bardzo serio śledzi wydarzenia sportowe. Ale najwięcej miejsca poświęca kulturze. Pisze o swej karierze i swej aktorskiej misji, zastanawia się, co to znaczy być aktorem we współczesnym świecie. Momentami zamienia się nawet w krytyka filmowego i dogłębnie analizuje oglądane filmy.

A choroba? Oczywiście jest, ale jakby w tle. Jerzego Stuhra najbardziej zajmuje to, co za szpitalnymi oknami.

Im bliżej końca książki, tym coraz dłuższe odstępy między notatkami. Zaznacza sie w ten sposób powrót aktora do życia zawodowego, a tym samym zbliża się do końca ta niezwykła rozmowa Jerzego Stuhra z samym sobą i czytelnikiem równocześnie.

zwiń
Zobacz również

Najważniejsza książka roku 2012 czytana przez samego Autora!

Ciesząca się dużą popularnością wśród czytelników książka Jerzego Stuhra w formacie audio. Czytają: Jerzy, Maciej i Marianna Stuhrowie. Warto posłuchać!

25,42 zł

Audiobook na CD

29,90 zł
25,42 zł

Historia rodziny Stuhrów. Wartość i siłę rodziny odkrywa się powoli. W drugiej połowie XIX wieku pradziadek Jerzego Stuhra – Leopold – przyjeżdża do Krakowa, gdzie kupuje kamienicę w Rynku Podgórskim

36,47 zł

Oprawa twarda

42,90 zł
36,47 zł
Opis

Gdy jesienią 2011 roku pojawiła się informacja o poważnej chorobie Jerzego Stuhra, cała Polska wstrzymała oddech. Uwielbiany przez publiczność aktor rozpoczął walkę o życie... i zaczął pisać. W zeszycie podarowanym przez córkę niemal każdego dnia, w szpitalu i w domu, w każdej wolnej chwili spisywał swoje myśli, refleksje i obserwacje. Tak powstał niezwykły dziennik, który jest nie tylko zapisem walki, ale też świadectwem miłości do życia. We wszelkich jego przejawach.

Jerzy Stuhr komentuje w Tak sobie myślę... aktualne wydarzenia polityczne w Polsce i Europie, czasem z przekąsem, a czasem bardzo serio śledzi wydarzenia sportowe. Ale najwięcej miejsca poświęca kulturze. Pisze o swej karierze i swej aktorskiej misji, zastanawia się, co to znaczy być aktorem we współczesnym świecie. Momentami zamienia się nawet w krytyka filmowego i dogłębnie analizuje oglądane filmy.

A choroba? Oczywiście jest, ale jakby w tle. Jerzego Stuhra najbardziej zajmuje to, co za szpitalnymi oknami.

Im bliżej końca książki, tym coraz dłuższe odstępy między notatkami. Zaznacza sie w ten sposób powrót aktora do życia zawodowego, a tym samym zbliża się do końca ta niezwykła rozmowa Jerzego Stuhra z samym sobą i czytelnikiem równocześnie.

Recenzje czytelników (4)
Dodaj recenzję
Autor: jjon Ocena: 3 21-06-2012
Książka Tak sobie myślę jest pamiętnikiem, który powstał z potrzeby serca z czasu, kiedy autor toczył walkę o swój dalszy los. Mimo że w większości są to zapiski powstałe w trakcie pobytu w różnych...
pokaż więcej


Książka Tak sobie myślę jest pamiętnikiem, który powstał z potrzeby serca z czasu, kiedy autor toczył walkę o swój dalszy los. Mimo że w większości są to zapiski powstałe w trakcie pobytu w różnych szpitalach, nie są bezpośrednio związane z walką z chorobą. Absolutnie nie ma tu miejsca na użalanie się nad sobą i swoją sytuacją. Mimo doświadczanej bezradności, upokarzających sytuacji, fizycznej bezsilności. Choroba jest gdzieś w tle. Autor skupia się na tym, co go porusza w bieżącym życiu politycznym i kulturalnym, co zaobserwował, co uznał za warte skomentowania, co chce przekazać następnym pokoleniom, wnuczce, na którą bardzo czeka. Jest to więc pokaźny zestaw bystrych obserwacji doświadczonego człowieka o niezwykłej inteligencji, która pozwala mu niejednokrotnie na uszczypliwą ironię wobec bezsensu i głupoty rzeczywistości, z jaką niejednokrotnie stykamy się na co dzień. Genialny aktor promuje coraz mniej popularne wartości – rodzinę, przyjaźń, uczciwość, prawdę, szacunek do innych i do samego siebie. Interesowność, gwiazdorstwo, pazerność, kłamstwo, szeroko rozumiana niechlujność – oto tylko niektóre zjawiska zaobserwowane w naszym społeczeństwie, na które zwraca uwagę i które go uwierają. Jego niezwykle inteligentne docinki i trafna ironia sprawiły, że niejednokrotnie o mało nie pękłam ze śmiechu. Końcowe „rozliczenie” z tego, co dobrego przyniósł czas szpitalnych doświadczeń, zrobił na mnie ogromne wrażenie – umiejętność wyciągnięcia dobra z tak trudnej sytuacji to sztuka, z którą nawet najbardziej doświadczony aktor mógłby mieć kłopot. Jerzy Stuhr nie miał.


zwiń
Autor: Magdalena Szewczyk Ocena: 3 24-06-2012
Czy można w ogóle recenzować książkę takiej osoby jaką jest Jerzy Stuhr? I co to znaczy recenzować? Podsumować? Oceniać?! Nie uważam się za osobę odpowiednią, aby oceniać pamiętnik tak wielkiego człowieka. Wielkiego...
pokaż więcej
Czy można w ogóle recenzować książkę takiej osoby jaką jest Jerzy Stuhr? I co to znaczy recenzować? Podsumować? Oceniać?! Nie uważam się za osobę odpowiednią, aby oceniać pamiętnik tak wielkiego człowieka. Wielkiego mądrością, sercem, duchem i wiarą.

Jako dziecko pokolenia lat osiemdziesiątych wychowałam się na filmach z udziałem Pana Jerzego. Tych śmiesznych „Seksmisja”, „Kingsajz” i tych poruszających „Wodzirej” czy „Amator”. Nie sądziłam jednak, że w „Tak sobie myślę…” odnajdę jeszcze innego Jerzego Stuhra. Poznam kolejną jego odsłonę. Jako niezwykłego, choć szarego człowieka.

„Tak sobie myślę…” to jak mówi podtytuł „Dziennik czasu choroby”. Spodziewałam się więc, że autor sporo będzie o swojej chorobie mówił. Tymczasem nie. Na ponad dwustu pięćdziesięciu stronach możemy przeczytać o wszystkim. O polityce, o EURO 2012 (które właśnie teraz trwa), ale przede wszystkim o wydarzeniach w świecie kultury, teatru, filmu
i o otaczającej Pana Jerzego rzeczywistości. Czytamy o wszystkim, tylko nie chorobie, która przywołana jest zaledwie kilka razy w postaci lakonicznych informacji „Kroplówki do nocy” lub „Oto wpływ chemii na mózg” . Wiele jest natomiast dygresji, wspomnień związanych z tą czy inną osobą, nagrodą, czy wydarzeniem. A wszystko tak pięknie opisane, tak mądrze. I prosto. Styl, język, forma. Wszystko idealnie zgrane i płynące z głębi serca. Z całym szacunkiem dla redaktorów dziennika, sądzę, że nie mieli oni tutaj wiele pracy. Dziennik Pana Jerzego to wytwór serca i rozumu i nie można go poddawać jakimkolwiek prawom i regułom.

Są to zapiski niezwykłego w swej zwyczajności człowieka, aktora, reżysera i nauczyciela, dzięki którym dowiadujemy się, że mimo wszystko powinno się ŻYĆ. Codziennością, teraźniejszością, przyszłością. Czytać książki (dzięki Panu, na pewno sięgnę po knigę „Tajny dziennik” Białoszewskiego), oglądać filmy, śledzić bieżące wydarzenia, choć te czasami złoszczą i irytują i planować. Co będę robić za tydzień, miesiąc, rok. I dążyć do realizacji tych planów.

Nie będę oceniać pamiętnika Pana Jerzego Stuhra. Czytając go, czułam jakbym naruszała prywatną świątynię autora. Wchodziła do jego głowy i poznawała najskrytsze myśli, marzenia i wspomnienia. Byłam i jestem nadal zachwycona tym światem. I Panie Jerzy, zachęcił mnie Pan do przeczytania „Stuhrowie. Historia rodzinna”. Chcę poznać historię i losy Waszej rodziny. Bo teraz wiem na pewno, że są one niezwykłe tak jak Pan.
zwiń
Autor: Magdalena Paź Ocena: 3 18-11-2012
„Tak sobie myślę…” to historia choroby znanego aktora napisana w formie pamiętnika. Jerzy Sthur w książce tej wciela się w rolę obserwatora otaczającego Go życia, polityki, sztuki. Komentuje bieżące wydarzenia. Z...
pokaż więcej
„Tak sobie myślę…” to historia choroby znanego aktora napisana w formie pamiętnika.
Jerzy Sthur w książce tej wciela się w rolę obserwatora otaczającego Go życia, polityki, sztuki. Komentuje bieżące wydarzenia. Z początku nie zamierzał tego robić, ale stwierdził, że wobec pewnych zdarzeń nie można przejść obojętnie. Z obserwacji społeczeństwa i ich obyczajów wnioskuje, że kiedyś żyło się lepiej.
W książce „Tak sobie myślę…” autor pokazuje nam jak dumny jest ze swoich dzieci i ich osiągnięć. Z niecierpliwością czeka na narodziny swojej wnuczki. Opowiada też o swojej żonie, która wspierała Go w czasie choroby.
Jerzy Sthur w pewien sposób próbuje podsumować swój dorobek artystyczny. Wspomina role, które dla niego były niezwykle ważne, a widzowie o nich zapomnieli bądź nie chcą pamiętać.
Aktor wspomina swoich znajomych i przyjaciół. Krytykuje recenzentów, którzy według niego są tchórzami oraz gazety, które wypisują farmazony. W książce tej można przeczytać o słabościach Polaków, o ich tchórzostwie i bezwstydzie. O tym, ze dla ludzi liczy się tylko kasa. O religii i podejściu do niej i o tym, że ludzie są tacy wredni, że cieszą się z nieszczęść i porażek innych. Autor definiuje, co według niego znaczy prawdziwa inteligencja. A między tym wszystkim wtrąca zdania o chorobie i walce z nią. O chwilach zwątpienia i rezygnacji, o braku sił i bezsilności wobec niej, o upokorzeniu w chorobie. Sthur wyznaje, że boi się powrotu do życia po chorobie.
Stuhr napisał tę książkę, aby pokazać jak jest naprawdę. Chciał pokazać, że jest całkiem innym człowiekiem niż ludzie Go postrzegają. Często utożsamiają Go z jego rolami. Dlatego Jerzy Sthur pokazuje czytelnikom inną twarz, ujawnia swoje myśli, poglądy, przemyślenia.
„Tak sobie myślę…” jest napisana z humorem i nostalgią. Jerzy Sthur jest zadziwiająco dobrym i wnikliwym obserwatorem. Dokonuje trafnych ocen na temat tego, co widzi. Nie boi się skrytykować tego, co mu się nie podoba.
Książka jest świetnie wydana. Piękna twarda oprawa, książka jest szyta nieklejona. Piękny papier z marginesami, na których można robić notatki. Między zapiskami aktora jest wiele unikatowych zdjęć.
Książkę polecam absolutnie wszystkim. Zmusza do myślenia, zaciekawia, uczy, czasem bawi. Wierzę w to, że nikt nie będzie się nudził czytając ją.
zwiń
Autor: Magdalena Paź Ocena: 5 31-01-2013
„Tak sobie myślę…” to historia choroby znanego aktora napisana w formie pamiętnika. Jerzy Sthur w książce tej wciela się w rolę obserwatora otaczającego Go życia, polityki, sztuki. Komentuje bieżące wydarzenia. Z...
pokaż więcej
„Tak sobie myślę…” to historia choroby znanego aktora napisana w formie pamiętnika.
Jerzy Sthur w książce tej wciela się w rolę obserwatora otaczającego Go życia, polityki, sztuki. Komentuje bieżące wydarzenia. Z początku nie zamierzał tego robić, ale stwierdził, że wobec pewnych zdarzeń nie można przejść obojętnie. Z obserwacji społeczeństwa i ich obyczajów wnioskuje, że kiedyś żyło się lepiej.
W książce „Tak sobie myślę…” autor pokazuje nam jak dumny jest ze swoich dzieci i ich osiągnięć. Z niecierpliwością czeka na narodziny swojej wnuczki. Opowiada też o swojej żonie, która wspierała Go w czasie choroby.
Jerzy Sthur w pewien sposób próbuje podsumować swój dorobek artystyczny. Wspomina role, które dla niego były niezwykle ważne, a widzowie o nich zapomnieli bądź nie chcą pamiętać.
Aktor wspomina swoich znajomych i przyjaciół. Krytykuje recenzentów, którzy według niego są tchórzami oraz gazety, które wypisują farmazony. W książce tej można przeczytać o słabościach Polaków, o ich tchórzostwie i bezwstydzie. O tym, ze dla ludzi liczy się tylko kasa. O religii i podejściu do niej i o tym, że ludzie są tacy wredni, że cieszą się z nieszczęść i porażek innych. Autor definiuje, co według niego znaczy prawdziwa inteligencja. A między tym wszystkim wtrąca zdania o chorobie i walce z nią. O chwilach zwątpienia i rezygnacji, o braku sił i bezsilności wobec niej, o upokorzeniu w chorobie. Sthur wyznaje, że boi się powrotu do życia po chorobie.
Stuhr napisał tę książkę, aby pokazać jak jest naprawdę. Chciał pokazać, że jest całkiem innym człowiekiem niż ludzie Go postrzegają. Często utożsamiają Go z jego rolami. Dlatego Jerzy Sthur pokazuje czytelnikom inną twarz, ujawnia swoje myśli, poglądy, przemyślenia.
„Tak sobie myślę…” jest napisana z humorem i nostalgią. Jerzy Sthur jest zadziwiająco dobrym i wnikliwym obserwatorem. Dokonuje trafnych ocen na temat tego, co widzi. Nie boi się skrytykować tego, co mu się nie podoba.
Książka jest świetnie wydana. Piękna twarda oprawa, książka jest szyta nieklejona. Piękny papier z marginesami, na których można robić notatki. Między zapiskami aktora jest wiele unikatowych zdjęć.
Książkę polecam absolutnie wszystkim. Zmusza do myślenia, zaciekawia, uczy, czasem bawi. Wierzę w to, że nikt nie będzie się nudził czytając ją.
zwiń
Multimedia

Jerzy Stuhr o nowej książce "Tak sobie myślę..."

Inni czytelnicy kupowali również

Ania z Zielonego Wzgórza to początek liczącego aż 10 tomów cyklu powieściowego pióra Lucy Maud Montgomery. Rudowłosa, piegowata Ania, błąka się po domach dziecka i kolejnych rodzinach zastępczych, by wreszcie znaleźć dom u Maryli i Mateusza Cuthbertów.

9,90 zł

Oprawa miękka

14,90 zł

9,90 zł

Ebook

17,90 zł
9,90 zł
9,90 zł

Opowieść o miłości totalnej

29,67 zł

Oprawa miękka

34,90 zł

16,90 zł

Ebook

26,00 zł
29,67 zł
16,90 zł

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego
Oferta dla bibliotek