Nie mówcie, że nie mamy niczego

49,90 zł

Dublet (książka+ebook)

32,30 zł

Ebook

38,00 zł

42,42 zł

Oprawa twarda

49,90 zł
X
tyl Nie mówcie, że nie mamy niczego
Nie mówcie, że nie mamy niczego

42,42 zł

Oprawa twarda

49,90 zł

32,30 zł

Ebook

49,90 zł

49,90 zł

Dublet (książka+ebook)

Wydanie: I
Przekład: Łukasz Małecki
Oryginalny tytuł: Do Not Say We Have Nothing
Data premiery: październik 2017
Format: 143x205 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: twarda
Liczba stron: 600
ISBN: 978-83-08-06424-5
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Opis
Nominowana do Nagrody Bookera powieść kanadyjskiej pisarki, której talent zachwycił samą Alice Munro.   Ojciec opuścił nas dwukrotnie w ciągu jednego roku. Po raz pierwszy, aby zakończyć swoje...

Zobacz więcej

Nominowana do Nagrody Bookera powieść kanadyjskiej pisarki, której talent zachwycił samą Alice Munro.

 

Ojciec opuścił nas dwukrotnie w ciągu jednego roku. Po raz pierwszy, aby zakończyć swoje małżeństwo, i po raz drugi, gdy odebrał sobie życie. Przyczyny rodzinnej tragedii, która stała się udziałem Marie Jiang, sięgają głęboko w przeszłość, a o ich odkryciu zadecyduje przypadek. Marie, nauczycielka matematyki w Vancouver, pochodzi z rodziny chińskich emigrantów. Wiele faktów z życia swoich bliskich pozna jednak dopiero dzięki obcej osobie – studentce z Pekinu, która uciekła do Kanady po masakrze na placu Tiananmen. Dowie się między innymi, że ojciec był studentem konserwatorium w Szanghaju. Dlaczego nigdy jej o tym nie opowiedział? Dlaczego w ich domu nie było fortepianu, na którym ponoć grał po mistrzowsku? Rodzinna historia, którą Marie powoli składa z okruchów wspomnień i świadectw różnych osób, okazuje się być kłębkiem skomplikowanych relacji uczuciowych i wielu dramatów, rozgrywających się w cieniu, ale i  w bezpośrednim następstwie, totalitarnej polityki Mao Zedonga. Epicka i liryczna, zbudowana kunsztownie niczym sonaty Bacha, które pobrzmiewają na wielu jej stronach, melancholijna i pełna humoru oraz ciepła powieść Madeleine Thien jest uważana za jedno z najważniejszych wydarzeń 2016 roku.

 

Jestem zaskoczona przejrzystością  jej stylu, łatwością, z jaką pisze, i swego rodzaju emocjonalną czystością.

Alice Munro

Madeleine Thien to poważna i utalentowana pisarska. Ze współczuciem i skrupulatną precyzją opisuje życie zwykłych ludzi kształtowane przez nadzwyczajne polityczne wydarzenia. Podobnie jak piękny i złożony utwór muzyczny narracja w tej powieści odkrywa z wolna kolejne warstwy, powracając co chwilę do centralnych motywów rodziny, pamięci i utraty.

Ma Jian

Jest to poruszające i niezwykłe wyobrażenie XX-wiecznej tragedii chińskiego narodu i zasługuje na to, żeby przypieczętować rangę Thien jako ważnej i przykuwającej uwagę autorki.

„The Guardian”

Elegijna i wielowymiarowa… Ta powieść to rasowy „page-turner”, literacka kondensacja XX-wiecznej historii Chin.

„The Sun Times”

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że lektura tej książki nasuwa silne skojarzenia z wielką rosyjską klasyką: Dostojewskim, Pasternakiem i Sołżenicynem… Sztuka opowiadania na mistrzowskim poziomie.

„The Vancouver Sun”

zwiń
Zobacz również
  • Oprawa: twarda

  • Oprawa: twarda

  • Oprawa: broszurowa

Opis

Nominowana do Nagrody Bookera powieść kanadyjskiej pisarki, której talent zachwycił samą Alice Munro.

 

Ojciec opuścił nas dwukrotnie w ciągu jednego roku. Po raz pierwszy, aby zakończyć swoje małżeństwo, i po raz drugi, gdy odebrał sobie życie. Przyczyny rodzinnej tragedii, która stała się udziałem Marie Jiang, sięgają głęboko w przeszłość, a o ich odkryciu zadecyduje przypadek. Marie, nauczycielka matematyki w Vancouver, pochodzi z rodziny chińskich emigrantów. Wiele faktów z życia swoich bliskich pozna jednak dopiero dzięki obcej osobie – studentce z Pekinu, która uciekła do Kanady po masakrze na placu Tiananmen. Dowie się między innymi, że ojciec był studentem konserwatorium w Szanghaju. Dlaczego nigdy jej o tym nie opowiedział? Dlaczego w ich domu nie było fortepianu, na którym ponoć grał po mistrzowsku? Rodzinna historia, którą Marie powoli składa z okruchów wspomnień i świadectw różnych osób, okazuje się być kłębkiem skomplikowanych relacji uczuciowych i wielu dramatów, rozgrywających się w cieniu, ale i  w bezpośrednim następstwie, totalitarnej polityki Mao Zedonga. Epicka i liryczna, zbudowana kunsztownie niczym sonaty Bacha, które pobrzmiewają na wielu jej stronach, melancholijna i pełna humoru oraz ciepła powieść Madeleine Thien jest uważana za jedno z najważniejszych wydarzeń 2016 roku.

 

Jestem zaskoczona przejrzystością  jej stylu, łatwością, z jaką pisze, i swego rodzaju emocjonalną czystością.

Alice Munro

Madeleine Thien to poważna i utalentowana pisarska. Ze współczuciem i skrupulatną precyzją opisuje życie zwykłych ludzi kształtowane przez nadzwyczajne polityczne wydarzenia. Podobnie jak piękny i złożony utwór muzyczny narracja w tej powieści odkrywa z wolna kolejne warstwy, powracając co chwilę do centralnych motywów rodziny, pamięci i utraty.

Ma Jian

Jest to poruszające i niezwykłe wyobrażenie XX-wiecznej tragedii chińskiego narodu i zasługuje na to, żeby przypieczętować rangę Thien jako ważnej i przykuwającej uwagę autorki.

„The Guardian”

Elegijna i wielowymiarowa… Ta powieść to rasowy „page-turner”, literacka kondensacja XX-wiecznej historii Chin.

„The Sun Times”

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że lektura tej książki nasuwa silne skojarzenia z wielką rosyjską klasyką: Dostojewskim, Pasternakiem i Sołżenicynem… Sztuka opowiadania na mistrzowskim poziomie.

„The Vancouver Sun”

Multimedia

Madeleine Thien o powieści „Nie mówcie, że nie mamy niczego”

Recenzje czytelników (1)
Dodaj recenzję
Autor: Beata Igielska Ocena: 5 24-10-2017
„Nie mówcie, że nie mamy niczego” to powieść, która znalazła się w finale Nagrody Bookera. I nie bez kozery, gdyż to książka wybitna, wielowarstwowa, napisana z rozmachem, w dodatku niezwykle barwnym i kunsztownym...
pokaż więcej
„Nie mówcie, że nie mamy niczego” to powieść, która znalazła się w finale Nagrody Bookera. I nie bez kozery, gdyż to książka wybitna, wielowarstwowa, napisana z rozmachem, w dodatku niezwykle barwnym i kunsztownym językiem.

Akcja obejmuje pół wieku, od Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej w Chinach po czasy współczesne.
Na przestrzeni tych lat poznajemy skomplikowane losy dwóch chińskich rodzin, uwikłanych wbrew własnej woli w bezwzględną historię, w której człowiek jest tylko nic nieznaczącym pionkiem.

Wydarzenia nie układają się tu w sposób chronologiczny. Poznajemy je wyrywkowo, głównie dzięki wspomnieniom studentki, która po masakrze na Placu Tiananmen w 1989 roku uciekła do Kanady. Tu znalazła chwilowe schronienie u rodziny, która znacznie wcześniej wyrwała się z komunistycznych Chin.

Jak się okazuje, obie familie łączy bolesna, owiana tajemnicami przeszłość, która stopniowo wychodzi na jaw. By ją poznać w całości, trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość. I starannie poskładać fabularne puzzle, które tworzą tworzą niezwykle barwną opowieść o ludziach kochających muzykę, wolność i swoich bliskich.
Bohaterowie ci, poddani niezwykle ciężkim próbom, nie zawsze mogą nim sprostać, tym bardziej, że reżimowe państwo najczęściej nie pozostawia im żadnego wyboru, stosuje za to drakońskie metody pozbawiania ludzi godności, niezależności i możliwości decydowania o elementarnych sprawach.

Wiele postaci to ludzie złamani i zniszczeni przez system. Są tu jednak i tacy, którzy za wszelką cenę chcą zachować chociaż odrobinę wewnętrznej swobody.
Jedną z prób przeciwstawienia się despotyzmowi jest ręczne powielanie rozdziałów tajemniczej książki, której motyw przewija się przez całą akcję, odgrywając w niej ważną, symboliczną rolę.

Powieść Madeleine Thien to utwór wielopłaszczyznowy, który można odczytywać na różnych poziomach.
Na pewno jest to wstrząsająca, ale i fascynująca saga, której bohaterowie na długo zapadają w pamięć.
To także pełna dramatyzmu opowieść o trudnych życiowych wyborach, miłości, przyjaźni, lojalności i rodzinnych więzach, które nie zawsze udaje się utrzymać.

I wreszcie jest to ważny głos w dyskusji na temat szeroko rozumianej wolności człowieka, jego miejsca w wielkiej historii i możliwości jej kreowania.
Z jednej strony ludzie są tu zabawkami w rękach polityków i tyranów, z drugiej jednak stanowią siłę, która jest w stanie wzniecić rewolucję. Problem w tym, że rewolucja ta nieraz polega tylko na zamianie ról, a z czasem pożera własne dzieci.

„Nie mówcie, że nie mamy niczego” to, oczywiście, książka, której akcja rozgrywa się na tle ważnych wydarzeń politycznych, jakie miały miejsce w ostatnim półwieczu w Chinach.
Można jednak odczytać ją znacznie szerzej – jako uniwersalną, ponadczasową i historiozoficzną opowieść o tyranii, zniewoleniu, walce o wolność, która jest przynależna każdemu człowiekowi, a także o doniosłej i ocalającej roli sztuki.

Lektura powieści Madeleine Thien nie jest lekka i łatwa, warto jednak się z nią zmierzyć, gdyż dostarcza czytelnikowi mnóstwa emocji i refleksji, które zostają nawet po odłożeniu książki na półkę.
To również książka, której językiem można się delektować od pierwszych do ostatnich stron. A to we współczesnej literaturze rzadkość.
BEATA IGIELSKA
zwiń

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego