Czerwone dziewczyny
Legenda rodu Akakuchibów

27,97 zł

Ebook

32,90 zł

38,17 zł

Oprawa twarda

44,90 zł
X
tyl Czerwone dziewczyny
Czerwone dziewczyny
Legenda rodu Akakuchibów

38,17 zł

Oprawa twarda

44,90 zł

27,97 zł

Ebook

44,90 zł
Wydanie: I
Przekład: Łukasz Małecki
Oryginalny tytuł: Red Girls: The Legend of the Akakuchibas
Data premiery: kwiecień 2017
Format: 130x205 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: twarda
Liczba stron: 488
ISBN: 978-83-08-06340-8
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Pobierz fragment
Opis
Trzy kobiety, trzy historie, trzy epoki. Epicka, wielowątkowa opowieść o trzech pokoleniach rodziny Akakuchibów, barwny portret Japonii od 1945 roku po czasy współczesne i mroczna zagadka pewnego morderstwa....

Zobacz więcej

Trzy kobiety, trzy historie, trzy epoki. Epicka, wielowątkowa opowieść o trzech pokoleniach rodziny Akakuchibów, barwny portret Japonii od 1945 roku po czasy współczesne i mroczna zagadka pewnego morderstwa.

 

Manyo. Babka. Jasnowidzka, pochodzi z tajemniczego ludu zamieszkującego góry. Porzucona jako małe dziecko przez rodziców i przygarnięta przez obcą rodzinę, przez całe życie  będzie inna, odmienna. Zachowa jednak wrodzoną pogodę ducha i życzliwość. Wyjdzie za mąż za syna miejscowych bogaczy, właścicieli ogromnej huty.

 

Kemaris. Jej córka. Nieprzewidywalna, wiecznie zbuntowana, żywiołowa. Będąc nastolatką została szefem gangu motocyklowego, potem zainteresowała się komiksami manga i jako ich autorka odniosła w Japonii sukces. Artystka, która nie umie dać miłości swemu dziecku, a mężczyzn wybiera wyłącznie szpetnych.

 

Toko, najmłodsza bohaterka tej sagi. Córka i wnuczka tak nieprzeciętnych kobiet jak Kemaris i Manyo jest zupełnie zwyczajna. To jej historia. A także historia śledztwa, które poprowadzi, gdy babka na łożu śmierci wyzna jej, że jest morderczynią. Kogo zabiła, dlaczego i w jakich okolicznościach – tego Toko będzie chciała się dowiedzieć.

 

Ta wielowątkowa saga, osadzona w realiach odległej prowincji, gdzie wciąż rządzą matriarchat i więzy krwi, jest też mistrzowskim portretem wielorodnej kultury Japonii, w której szczątki zmarłych powierza się górom, ogniowi, wiatrowi i drzewom, a jednocześnie chłonie się nowoczesność. Wspaniały epicki fresk, jednocześnie realistyczny i zanurzony w atmosferę baśni i legendy.

zwiń
Zobacz również
  • Oprawa: twarda

  • Oprawa: twarda

  • Oprawa: twarda

Opis

Trzy kobiety, trzy historie, trzy epoki. Epicka, wielowątkowa opowieść o trzech pokoleniach rodziny Akakuchibów, barwny portret Japonii od 1945 roku po czasy współczesne i mroczna zagadka pewnego morderstwa.

 

Manyo. Babka. Jasnowidzka, pochodzi z tajemniczego ludu zamieszkującego góry. Porzucona jako małe dziecko przez rodziców i przygarnięta przez obcą rodzinę, przez całe życie  będzie inna, odmienna. Zachowa jednak wrodzoną pogodę ducha i życzliwość. Wyjdzie za mąż za syna miejscowych bogaczy, właścicieli ogromnej huty.

 

Kemaris. Jej córka. Nieprzewidywalna, wiecznie zbuntowana, żywiołowa. Będąc nastolatką została szefem gangu motocyklowego, potem zainteresowała się komiksami manga i jako ich autorka odniosła w Japonii sukces. Artystka, która nie umie dać miłości swemu dziecku, a mężczyzn wybiera wyłącznie szpetnych.

 

Toko, najmłodsza bohaterka tej sagi. Córka i wnuczka tak nieprzeciętnych kobiet jak Kemaris i Manyo jest zupełnie zwyczajna. To jej historia. A także historia śledztwa, które poprowadzi, gdy babka na łożu śmierci wyzna jej, że jest morderczynią. Kogo zabiła, dlaczego i w jakich okolicznościach – tego Toko będzie chciała się dowiedzieć.

 

Ta wielowątkowa saga, osadzona w realiach odległej prowincji, gdzie wciąż rządzą matriarchat i więzy krwi, jest też mistrzowskim portretem wielorodnej kultury Japonii, w której szczątki zmarłych powierza się górom, ogniowi, wiatrowi i drzewom, a jednocześnie chłonie się nowoczesność. Wspaniały epicki fresk, jednocześnie realistyczny i zanurzony w atmosferę baśni i legendy.

Multimedia

Kazuki Sakuraba o "Czerwonych dziewczynach"

Czytam To! S03E15

Recenzje czytelników (4)
Dodaj recenzję
Autor: Daria Żmuda Ocena: 5 26-04-2017
Zastanawialiście się kiedyś, co by się stało, gdybyście przewidywali przyszłość i nic z tym nie zrobili? Nikogo nie ostrzelali, niczyjego życia nie uratowali, nikomu nie wspomnieli o wypadku. Nie, bo wszyscy inni by się Ciebie bali, a...
pokaż więcej
Zastanawialiście się kiedyś, co by się stało, gdybyście przewidywali przyszłość i nic z tym nie zrobili? Nikogo nie ostrzelali, niczyjego życia nie uratowali, nikomu nie wspomnieli o wypadku. Nie, bo wszyscy inni by się Ciebie bali, a może jednak szanowali? Trudno określić jaka jest prawda. Manyo nie miała szczęścia, ot co, zwykły los uśmiechnął się do niej po wielu latach trudów. Jednak okrzyknięto ją wieszczką, po tym jak okazało się, że przewidziała wypadek, jeden, drugi… a pozostałe zostawiła dla siebie. Następnie została żoną, matką, babką. Tylko dlaczego jej ostateczna wizja się nie spełnia?

Tytuł brzmi Czerwone dziewczyny. Wyjaśniam iż jest to tłumaczenie dowolne związane z oryginałem, w którym znajduje się kolor czerwony. Dziewczyny ponieważ tak naprawdę historia na poważnie dotyczy kobiet rodu Akakuchibów. Każda z nich jest inna. Czy wyjątkowa? Trudno orzec. Dla Japończyków może tak, dla mnie to po prostu bajanie, głupie szczeniackie zachowanie i współczesna wizja nicości pętająca młode społeczeństwo. Jednak idąc dalej tym tłumaczeniem: dlaczego dziewczyny? Otóż wszystkie trzy: Manyo, Kemari i Toko są z różnych pokoleń. Oznacza to, że ich życie toczy się wedle prawideł tego, co dzieje się w danych latach ich młodości. Na losy ma wpływ zmieniająca się gospodarka, polityka i kultura. Tak naprawdę mamy do czynienia z reprezentantami trzech pokoleń w przeciągu pięćdziesięciu lat. Manyo: posłuszna matka i córka (lata po wojnie), Kemari: buntowniczka (kto nie pamięta historii o skórzanych kurtkach i motocyklach robiących szumu co niemiara?) oraz Toko: pogubiona duszyczka (chociaż jestem nieco młodsza od niej, tak naprawdę doskonale pamiętam czasy, gdy młodzi nie potrafili znaleźć swojego miejsca w świecie). Podobało mi się to, co zostano z nimi przedstawione. Duch tamtych lat. W końcu nie każdy może być taki „idealny”. Postacie z powieści są różnorodnie zbudowane. Od prostym, szarych, do skomplikowanych, tajemniczych i pełnych pasji. Ale czy tak nie jest w każdej książce? Nie możemy mieć samych herosów, bo byłoby to nudne. Dlatego osobiście jestem zadowolona z takiej kreacji bohaterów jaką otrzymałam.

Sam klimat powieści jest dość specyficzny. Wynika to z tego, że jest napisany przez Japonkę. Oni po prostu tak piszą. Inaczej. Tajemniczo, skrycie, magicznie, z użyciem mitów i legend w historii. Można podobny styl wyczuć chociażby u Murakami. Dlatego osoby nie przyzwyczajone mogą mieć trudności z odbiorem. Jednakże, jeśli ktoś jest otwarty na coś różniącego się od amerykańskich treści może być pewny, że to dostanie. Owszem jest parę słów o zachodzie, ale skoro akcja dzieje się od końca drugiej wojny aż do początków dwudziestego wieku, to normalny jest fakt, iż będzie nieco o jankesach. Trzeba też zwrócić uwagę na to jak na przestrzeni tych kilkudziesięciu lat zmieniało się życie przeciętnego Japończyka. Od skromnych i posłusznych, nic nie rozumiejących, nie znających słowa „miłość, poprzez buntowników na motocyklach nie potrafiących dorosnąć do roli odpowiedzialnego obywatela, aż po młodych, którzy wraz z nowym wiekiem stracili zapał do życia. Zdanie było bardzo długie, nieco skomplikowane, ale właśnie tak wygląda otoczka całej powieści o czerwonych dziewczynach.
Jest to saga. Opowiada o losach jednego rodu, jednakże są też treści osób pomniejszych, które również mają swój udział. Może nie są tacy wyraziści, wręcz pospolici, lecz jak już wspomniałam, mi to nie przeszkadza. Tak naprawdę miałam ogrom uczuć podczas lektury. Zastanawiałam się dlaczego tak to wyglądało? Dlaczego tak się działo? Dlaczego… dlaczego jesteśmy do nich tacy podobni? Uważam, że możemy spokojnie się z nimi utożsamiać. Zawsze znajdzie się ktoś, kto przypadnie nam do gustu.

Na samym końcu opowiem po krótce o magii, legendach i innych nadzwyczajnych mocach. Otóż jak na Japonkę przystało, autorka nie zapomniała stworzyć legend. Jedną z nich są ludzie z lasu. Niewiele jest o religii, i w pewnym sensie dobrze, bo jedyne co otrzymaliśmy to ciekawy obraz ceremonii pogrzebowej oraz ślubnej (my utożsamiamy z religia, oni bardziej po prostu ze zwykłym obrządkiem). Moce jakie posiada Manyo to dar jasnowidzenia. Gubi się często w tym co jest prawdą, a co wizją. Nie dziwie się. Każdy by prędzej, czy później zwariował. Trafiają się w różnych okolicznościach. Sama wystraszona i nieco nie rozumiejąca do końca swojego daru, wiele rzeczy ukrywa. Najbardziej irytujący był fakt, iż nie starała się coś z tym zrobić. Dlaczego? Tego również dowiecie się podczas czytania. Kolejną magią jest sam klimat wsi zamieniającej się w miasteczko. Piękno przyrody również ukazuje nam pewnego rodzaju czarujące treści.
Ponadto aby Was zachęcić i nie zanurzyć tym, że to zwykła obyczajówka z szalonymi kobietami, dopowiem o dodatkowym bonusie na końcu książki. Dzieli się ona na trzy części. Ostatnia zawiera wątek detektywistyczny. Pytanie brzmi: kogo zabiła? Kto zabił? Czemu? A może to tylko zwykła plotka?
Podsumowując: Jestem bardzo, bardzo uradowana faktem możliwości przeczytania tej pięknej książki. Klimaty rozwijającej się w Japonii małego, zapomnianego, miejsca na wyspie, są tym co bardzo cenie w literaturze. Umiejętność pokazania zmian, różnic, wpływu wielkiego świata na prostych ludzi jest cenną lekcją dla czytelnika. Wydaje mi się, że pewna wiedza o Kraju Kwitnącej Wiśni została usystematyzowana, a sama powieść wprowadziła wiele ciekawych wątków, które chciałabym kiedyś odkryć na nowo. Zdecydowanie kiedyś powrócę do Czerwonych dziewczyn, by tym razem zrozumieć lepiej wiadomości pomiędzy wierszami i z radością spędzić miło czas. Gorąco polecam!
zwiń
Autor: Beata Igielska Ocena: 5 03-05-2017
„Czerwone dziewczyny” to gratka dla miłośników powieści obyczajowych, sag i realizmu magicznego. Całość czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem i z dużymi emocjami. Akcja obejmuje kilka dziesięcioleci i życie...
pokaż więcej
„Czerwone dziewczyny” to gratka dla miłośników powieści obyczajowych, sag i realizmu magicznego. Całość czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem i z dużymi emocjami.

Akcja obejmuje kilka dziesięcioleci i życie trzech pokoleń kobiet z japońskiej rodziny Akakuchibów, która rządzi jedną z malowniczych prowincji.

Pierwszą bohaterką, jaką poznajemy tuż po drugiej wojnie światowej, jest Manyo. Ta porzucona przez żyjący w górach lud dziewczynka zostaje wychowana w ubogiej, lecz kochającej się rodzinie, po czym – za sprawą dziwnego zrządzenia losu – poślubia dziedzica wielkiej fortuny. Trafia do zamożnego domu, lecz jej szczęście zakłóca dar jasnowidzenia, który tylko postronnym wydawać się może czymś do pozazdroszczenia. Manyo, niestety, zna datę i okoliczności śmierci swoich bliskich, także męża i najstarszego syna, a to w oczywisty sposób burzy jej świat.
Niezwykłymi kobietami okazują się także córki Manyo, wśród których szczególnie wyróżnia się buntowniczka i autorka popularnych komiksów - Kemaris.
Na tle tych osobliwych bohaterek narratorka Toko, przedstawicielka kolejnego pokolenia, wydaje się całkiem przeciętną osobą. To ją jednak babka obdarzy tak wielkim zaufaniem, że zdradzi jej część rodzinnej tajemnicy. Całość Toko będzie musiała odkryć sama…

Losy poszczególnych bohaterek (i bohaterów, bo i mężczyźni mają tu swoje role do odegrania) układają się w niezwykle barwną opowieść o życiu na japońskiej prowincji, gdzie rządzą ustalone społeczne prawa i rodowe tradycje, gdzie pokutują uprzedzenia i zabobony, a magia i wiara w nią przeplata się z rzeczywistością.
Ten ostatni element bardzo urozmaica akcję i wprowadza klimat zbliżony do realizmu magicznego. Nawiązania do tego nurtu nie należą tu do rzadkości, więc jego miłośnicy powinni być usatysfakcjonowani lekturą.

Każdy z bohaterów „Czerwonych dziewczyn” ma swoją niepowtarzalną historię. Opowieści o poszczególnych postaciach krzyżują się, przeplatają i razem tworzą barwny fresk, w którym przeszłość współistnieje z nowoczesnością, tradycja ściera się z buntem, a baśniowość w naturalny sposób sąsiaduje z racjonalizmem.

Dużym atutem fabuły jest też jej nieprzewidywalność. Wszystko tu może się zdarzyć, bo autorka raczy czytelnika mnóstwem pomysłów, w których nie ma miejsca na banały i schematyzm. Między innymi dlatego czyta się tę powieść jednym tchem i z wielką przyjemnością, którą dodatkowo wzmaga kunsztowny, plastyczny język.

Polecam wszystkim, którzy cenią nieszablonową prozę, zapadające w pamięć opowieści i niejednoznacznych bohaterów.
BEATA IGIELSKA
zwiń
Autor: subiektywnikliteracki@gmail.com Ocena: 3 04-07-2017
Jaki wpływ na nasze życie mają wydarzenia z przeszłości? Czy historia rodziny jest też automatycznie naszą historią? Ile skrywają przed nami przodkowie? Czego można dowiedzieć się o sobie, rozgrzebując sprawy z przeszłości? Tego i o...
pokaż więcej
Jaki wpływ na nasze życie mają wydarzenia z przeszłości? Czy historia rodziny jest też automatycznie naszą historią? Ile skrywają przed nami przodkowie? Czego można dowiedzieć się o sobie, rozgrzebując sprawy z przeszłości? Tego i o wiele więcej dowiecie się po przeczytaniu książki Kazukiego Sakuraby "Czerwone dziewczyny. Legenda rodu Akakuchibów".
Przedstawiona historia dotyczy losów trzech pokoleń kobiet z rodziny Akakuchibów, szlachetnego rodu z czerwonego pałacu na wzniesieniu. Babka - Manyo, matka - Kemari i córka - Toko, to silne i wyjątkowo uparte charaktery. Pierwsza z nich, choć trafiła do rodziny z przypadku, była porzuconym dzieckiem ludzi z gór, czyli robotników pracujących w należącej do rodziny fabryce stali. Druga, Kemari, córka buntowniczka, dziedziczka rodu, przywódczyni młodocianego gangu motorowego, a później rysowniczka mangi. Trzecia, najmłodsza, jest zarazem narratorką całej opowieści.
" Z początku uważała to za irytujące, odkryła jednak, że jej wspomnienia z czasów młodości wyostrzały się, gdy mówiła o nich własnej córce (...), W ten oto sposób dorastałam, figlując w przeszłości babki i matki". s. 332
Książka Sakuraby jest sagą rodzinną, w której jak to podczas śledzenia losów rodzinnych, możemy odkrywać kolejne tajemnice przeszłości. W tej historii nic nie jest takie jak pozornie wygląda. Każde wydarzenie determinowane jest wcześniejszymi wyborami. Poza tym, bardzo ważny jest tutaj element magiczny, w postaci jasnowidzącej babki Manyo. Jej wizje są niejednokrotnie tak straszne i nierealne, że zdają się być tylko sennymi wizjami, jednak jak się później okazuje, wydarzenia mające miejsce naprawdę zostały już wcześniej przewidziane przez seniorkę rodu. Jakby tego było jeszcze mało, na łożu śmierci babka wyznaje wnuczce, że:
" (...) Dawno temu, zabiłam kogoś, ale nikt o tym nie wie. (...) Nie zrobiłam tego jednak z nienawiści." s.372
Muszę przyznać, że czytając opis z tyłu okładki spodziewałam się trochę innej książki. Spory nacisk położony jest na kwestię morderstwa z przed lat, które jak się okazuje na ostatnich stronach książki jest dosyć dramatycznym wydarzeniem. Jednak dla mnie, po przeczytaniu całości ważniejsze są tutaj relacje rodzinne, powiązania familijne, tradycje kulturowe, obraz Japonii zmieniającej się na przestrzeni 50-ciu lat przedstawionych w powieści. Wszystko to jest bardzo ciekawą konstrukcją, zwłaszcza, że opowieść toczy się z punktu widzenia najmłodszej z rodu, czyli Toko, która odkrywa przed nami to, czego sama zdołała się dowiedzieć.
"Przyszłość Toko Akakuchiby zaczyna się dziś. Podobnie jak twoja. I właśnie dlatego liczę, że w tej przyszłości kraina, gdzie wszyscy się urodziliśmy, będzie tym samym osobliwym, tajemniczym i pięknym światem co zawsze." s. 483
Polecam tę książkę z całego serca wszystkim. Sądzę, że spodoba się większości z kilku powodów:
- narrator wszechwiedzący w postaci współczesnej dziewczyny powoduje, że mamy aktualny obraz wydarzeń z przeszłości, a tym samym nie nudzimy się czytając dawne dzieje,
- rozciągnięcie fabuły na przestrzeni 50-ciu lat powoduje umieszczenie wątków fabularnych, które zainteresują ludzi w różnym wieku, znajdzie tutaj coś dla siebie i babcia, i matka, i córka, a nawet wnuczka,
- książka porusza prawdy uniwersalne, szeroko jest tutaj przedstawione życie w rodzinie, relacje międzypokoleniowe, miłość rodziców do dzieci, młodzieńczy bunt, dorastanie i problemy dorosłości,
- rzuca się w oczy kwestia tłumaczenia, bo jest to tłumaczenie tłumaczenia, czyli z oryginału na angielski i z angielskiego na polski, ale ja czytając nie skupiłam się na wspomnianych np. przez Asię z kanału na YouTubie TU CZY TAM (pozdrawiam serdecznie !) błędach w tłumaczeniu, na pierwszy plan wybiła się opowieść o Manyo, a później to już popłynęłam...,
- wątek kryminalny, który odkrywamy dopiero na końcu, jest tutaj bardzo sprytnie schowany w całej opowieści, a otoczka jaka wokoło została upleciona powoduje, że książka zaciekawia czytelnika, i bardzo łatwo jest wejść w historię,
- pomimo opowieści, gdzie bohaterkami są same kobiety, mężczyźni również znajdą coś dla siebie, jest tutaj bardzo charakterystycznie opisana historia przemysłu Japonii, kwestie rozwoju gospodarczego, a także tło społeczno - obyczajowe,
- jak to bywa z książkami opisującymi inne kultury, mamy tutaj przemycone zwyczaje Japońskiego rytuału parzenia herbaty, zwyczaje dotyczące zamążpójścia, czy wyboru kandydatki na żonę, w książce pachnie również od dań i przypraw.
zwiń
Autor: Aleksandra Urbańczyk Ocena: 4 02-08-2017
„Czerwone dziewczyny” to wielopokoleniowa saga Akakuchibów – japońskiego rodu, którego przedsiębiorczy mężczyźni zdobyli fortunę i wpłynęli na rozwój regionu; ale to nie oni są głównymi...
pokaż więcej
„Czerwone dziewczyny” to wielopokoleniowa saga Akakuchibów – japońskiego rodu, którego przedsiębiorczy mężczyźni zdobyli fortunę i wpłynęli na rozwój regionu; ale to nie oni są głównymi bohaterami książki. Czytelnik skupia się na śledzeniu losów ich kobiet – kilku pokoleń strażniczek domowego ogniska (żon, matek i córek), które znacznie wzbiły się ponad tradycyjne role (stały się fundamentem rodziny lub zdobyły sławę) i w stopniu nie mniejszym, niż mężowie wpłynęły na rozsławienie miasta i powstanie lokalnej legendy.

Głównymi bohaterkami są trzy kobiety niezwykle ważne dla rodu Akakuchibów, a jednocześnie symbolizujące ducha czasów. Stały się zatem symbolami poszczególnych epok i patronkami trzech części powieści. Poznając koleje ich losów – przyglądamy się japońskiej obyczajowości, a zwłaszcza przemianom, jakie zaszły w świadomości Japończyków pod wpływem zachodnich wzorców. Poznajmy zatem nasze bohaterki. Manyo – (podrzutek i sierota, z czasem żona dziedzica; wieszczka rodu Akakuchibów, która potrafi dostrzegać przebłyski przyszłych zdarzeń). Jej piękna i krnąbrna córka – Kemari (przywódczyni gangu zmotoryzowanych nastolatek, a później słynna artystka, która ugrzęzła w świecie mangi) oraz wnuczka Toto – która na tle swoich poprzedniczek jest zwyczajna i pospolita, zupełnie nie jest gotowa do przejęcia dziedzictwa, ale to przecież jej zadaniem jest spisanie kroniki rodziny i rozszyfrowanie intrygującej tajemnicy swej babki.

Cała recenzja na stronie:
http://ksiazkioli.blogspot.com/2017/04/legendy-domu-akakuchibow-od-realizmu.html

zwiń
Inni czytelnicy kupowali również
"Burza słoneczna " to pierwsza, najbardziej osobista książka Åsy Larsson — bestsellerowej pisarki, trzykrotnie wyróżnionej przez Szwedzką Akademię Kryminału.

22,10 zł

Ebook

26,00 zł
22,10 zł
W 2006 r. książka zajęła trzecie miejsce w plebiscycie „New York Timesa” na najważniejszą powieść amerykańską 25-lecia. Oparta na autentycznych wydarzeniach z połowy XIX wieku historia czternastoletniego chłopca, który pewnego dnia ucieka z domu od owdowiałego ojca pijaka i wyrusza na Południe.

33,92 zł

Oprawa miękka

39,90 zł
33,92 zł

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego