Baltazar. Autobiografia
X
 Baltazar. Autobiografia
Baltazar. Autobiografia
Wydanie: I wydanie
Format: kieszonkowy
Oprawa: twarda, obwoluta
Liczba stron: 254
ISBN: 83-7392-138-9
Nakład chwilowo wyczerpany
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Opis
„Sławomir Mrożek w słowie wstępnym i zakończeniu tej książki powiada, iż spisywanie wspomnień podjął w celach terapeutycznych. Chodziło o to, aby za pomocą metodycznego drążenia pamięci i przelewania na papier zawartych w...

Zobacz więcej

„Sławomir Mrożek w słowie wstępnym i zakończeniu tej książki powiada, iż spisywanie wspomnień podjął w celach terapeutycznych. Chodziło o to, aby za pomocą metodycznego drążenia pamięci i przelewania na papier zawartych w niej przeżyć, obrazów i myśli pokonać afazję (utratę zdolności posługiwania się językiem, zarówno w mowie, jak w piśmie), którą został on dotknięty w wyniku udaru mózgu.

[...] Ludzie dotknięci afazją, a także pokrewnymi przypadłościami, takimi jak amnezja czy syndrom Alzheimera, zdają się stanowić dla niego zaledwie wyostrzony przypadek... normalnego ludzkiego losu. Chodzi o to, że człowiek, z natury rzeczy przobrażając się w czasie, traci, i to nie raz, samego siebie; wielokrotnie przestaje być tak zwanym sobą. „Tak zwanym”, bo gdy się zastanowić nad sensem tego zaimka, zaczyna się on „rozmywać”; staje się, jak określa to pisarz przy innej okazji, „lingwistyczną ułudą”.

Inaczej mówiąc, Sławomir Mrożek, którego zresztą zawsze zajmowała kwestia tożsamości (narodowej, społecznej, kulturowej), z godną podziwu odwagą i determinacją wykorzystał przypadek własnej choroby do podjęcia zasadniczego problemu człowieka, jakim jest samoidentyfikacja jednostki. Co rozumiemy, mówiąc o sobie „ja”? Co to właściwie znaczy, że czujemy się „sobą”? Czy jest to stan ciągły, czy zmienny, a jeśli zmienny, to, co podlega zmianie? Co jest podstawą naszej tożsamości, którą wiążemy z naszym imieniem i nazwiskiem?

[...] Pisarz mówi o tym najzwyczajniej, jak jest to tylko możliwe.

[...] Pod koniec tego raportu o życiu Sławomira Mrożka jego autor opowiada o śnie, jaki miał w Paryżu w grudniu 2003, w półtora roku po przebytym udarze. To właśnie w tym śnie poznał on swoje nowe imię i „usłyszał” zapowiedź „dalekiej podróży za granicę”. Nie ma powodu wątpić w szczerość tego wyznania; nie wydaje się, aby piszący wymyślił ten sen dla celów kompozycyjnych, a zwłaszcza dobrał sobie imię. Nie jest ono jednak pospolite ani mało znaczące. Nieodparcie kojarzy się z ostatnim królem Babilonii, a przez to ze słynną przepowiednią podczas mitycznej uczty. Chodzi oczywiście o biblijne „mane, tekel, fares”, wypisane na ścianie tajemniczą ręką. Przypomnijmy, co znaczą te słowa:

Policzono, zważono, rozdzielono. Policzył Bóg królestwo twoje i kres mu położył. Zważony jesteś i znaleziony za lekkim. Rozdzielono królestwo twoje i dano je Medom i Persom.

Baltazar vel Sławomir Mrożek dokonuje w tej książce bilansu swego życia („liczy”) i ocenia samego siebie („waży”). Ponieważ zaś nie posiada żadnego królestwa i nie ma czego dzielić, d z i e l i s i ę tym, co ma, czyli swoją mądrością. A mądrość ta powiada: to, co nas scala, to pamięć i mowa. Oto jedyne królestwo człowieka.”
ze wstępu Antoniego Libery

Autobiografia nawiązuje do Dziennika powrotu, opublikowanego w 2000 r. Tym razem jednak pisarz sięgnał do czasów swojego dzieciństwa, młodości aż do chwili emigracji z Polski w 1962 r.

Sławomir Mrożek
Emigracja Sławomira Mrożka trwała trzydzieści trzy lata. Po długim pobycie we Francji i Berlinie Zachodnim w 1989 roku pisarz wraz z żoną osiedlił się w Meksyku. Wkrótce potem miał miejsce początek kontaktów z Noir sur Blanc; zaowocowały one francuskim wydaniem jego "Dzieł zebranych" ("Oeuvres complètes") oraz kilkoma osobnymi wydaniami. Uczyniły one twórczość Mrożka dostępną w wielkich sieciach dystrybucji, a tym samym bardzo ją spopularyzowały wśród rzesz czytelników świata frankofońskiego.

Toteż gdy zaczął krystalizować się zamiar edycji "Dzieł zebranych" także w języku polskim, Oficyna Literacka Noir sur Blanc, działająca już wówczas w Polsce, została ich wydawcą. Jej nakładem ukazują się wszelkie inne wydania pisarstwa Sławomira Mrożka.

zwiń
Zobacz również
  • Oprawa: twarda

  • Oprawa: twarda

  • Oprawa: twarda

Opis

„Sławomir Mrożek w słowie wstępnym i zakończeniu tej książki powiada, iż spisywanie wspomnień podjął w celach terapeutycznych. Chodziło o to, aby za pomocą metodycznego drążenia pamięci i przelewania na papier zawartych w niej przeżyć, obrazów i myśli pokonać afazję (utratę zdolności posługiwania się językiem, zarówno w mowie, jak w piśmie), którą został on dotknięty w wyniku udaru mózgu.

[...] Ludzie dotknięci afazją, a także pokrewnymi przypadłościami, takimi jak amnezja czy syndrom Alzheimera, zdają się stanowić dla niego zaledwie wyostrzony przypadek... normalnego ludzkiego losu. Chodzi o to, że człowiek, z natury rzeczy przobrażając się w czasie, traci, i to nie raz, samego siebie; wielokrotnie przestaje być tak zwanym sobą. „Tak zwanym”, bo gdy się zastanowić nad sensem tego zaimka, zaczyna się on „rozmywać”; staje się, jak określa to pisarz przy innej okazji, „lingwistyczną ułudą”.

Inaczej mówiąc, Sławomir Mrożek, którego zresztą zawsze zajmowała kwestia tożsamości (narodowej, społecznej, kulturowej), z godną podziwu odwagą i determinacją wykorzystał przypadek własnej choroby do podjęcia zasadniczego problemu człowieka, jakim jest samoidentyfikacja jednostki. Co rozumiemy, mówiąc o sobie „ja”? Co to właściwie znaczy, że czujemy się „sobą”? Czy jest to stan ciągły, czy zmienny, a jeśli zmienny, to, co podlega zmianie? Co jest podstawą naszej tożsamości, którą wiążemy z naszym imieniem i nazwiskiem?

[...] Pisarz mówi o tym najzwyczajniej, jak jest to tylko możliwe.

[...] Pod koniec tego raportu o życiu Sławomira Mrożka jego autor opowiada o śnie, jaki miał w Paryżu w grudniu 2003, w półtora roku po przebytym udarze. To właśnie w tym śnie poznał on swoje nowe imię i „usłyszał” zapowiedź „dalekiej podróży za granicę”. Nie ma powodu wątpić w szczerość tego wyznania; nie wydaje się, aby piszący wymyślił ten sen dla celów kompozycyjnych, a zwłaszcza dobrał sobie imię. Nie jest ono jednak pospolite ani mało znaczące. Nieodparcie kojarzy się z ostatnim królem Babilonii, a przez to ze słynną przepowiednią podczas mitycznej uczty. Chodzi oczywiście o biblijne „mane, tekel, fares”, wypisane na ścianie tajemniczą ręką. Przypomnijmy, co znaczą te słowa:

Policzono, zważono, rozdzielono. Policzył Bóg królestwo twoje i kres mu położył. Zważony jesteś i znaleziony za lekkim. Rozdzielono królestwo twoje i dano je Medom i Persom.

Baltazar vel Sławomir Mrożek dokonuje w tej książce bilansu swego życia („liczy”) i ocenia samego siebie („waży”). Ponieważ zaś nie posiada żadnego królestwa i nie ma czego dzielić, d z i e l i s i ę tym, co ma, czyli swoją mądrością. A mądrość ta powiada: to, co nas scala, to pamięć i mowa. Oto jedyne królestwo człowieka.”
ze wstępu Antoniego Libery

Autobiografia nawiązuje do Dziennika powrotu, opublikowanego w 2000 r. Tym razem jednak pisarz sięgnał do czasów swojego dzieciństwa, młodości aż do chwili emigracji z Polski w 1962 r.

Sławomir Mrożek
Emigracja Sławomira Mrożka trwała trzydzieści trzy lata. Po długim pobycie we Francji i Berlinie Zachodnim w 1989 roku pisarz wraz z żoną osiedlił się w Meksyku. Wkrótce potem miał miejsce początek kontaktów z Noir sur Blanc; zaowocowały one francuskim wydaniem jego "Dzieł zebranych" ("Oeuvres complètes") oraz kilkoma osobnymi wydaniami. Uczyniły one twórczość Mrożka dostępną w wielkich sieciach dystrybucji, a tym samym bardzo ją spopularyzowały wśród rzesz czytelników świata frankofońskiego.

Toteż gdy zaczął krystalizować się zamiar edycji "Dzieł zebranych" także w języku polskim, Oficyna Literacka Noir sur Blanc, działająca już wówczas w Polsce, została ich wydawcą. Jej nakładem ukazują się wszelkie inne wydania pisarstwa Sławomira Mrożka.

Recenzje czytelników (0)
Dodaj recenzję
Aktualnie brak recenzji
Inni czytelnicy kupowali również
Sławomir Mrożek z lat 80. minionego wieku to pisarz uznany na całym świecie, wydawany i często wystawiany na scenie, jednocześnie to pisarz ciągle borykający się z własnymi kompleksami, artysta o wielkim talencie, dla którego brak natchnienia i pomysłów jest najgorszą katorgą z możliwych.

59,42 zł

Oprawa twarda

69,90 zł

33,92 zł

Ebook

39,90 zł

69,90 zł

Dublet (książka+ebook)

59,42 zł
33,92 zł
69,90 zł
Dziennik: pisany krwią i żółcią, tęsknotą i złością, niespokojnymi nocami i podczas szczęśliwych dni…

59,42 zł

Oprawa twarda

69,90 zł

33,92 zł

Ebook

39,90 zł

69,90 zł

Dublet (książka+ebook)

59,42 zł
33,92 zł
69,90 zł
Drugi tom Dziennika Sławomira Mrożka obejmuje lata 1970-1979. Pisarz przebywa w tym czasie na emigracji - podróżuje po Europie, zwiedza Stany Zjednoczone, po raz pierwszy też odwiedza Amerykę Południową.

59,42 zł

Oprawa twarda

69,90 zł

33,92 zł

Ebook

39,90 zł

69,90 zł

Dublet (książka+ebook)

59,42 zł
33,92 zł
69,90 zł

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego