Dom włóczęgi

18,70 zł

Ebook

22,00 zł

25,50 zł

Oprawa miękka

30,00 zł
X
 Dom włóczęgi
Dom włóczęgi

25,50 zł

Oprawa miękka

30,00 zł

18,70 zł

Ebook

30,00 zł
Wydanie: I
Data premiery: luty 2014
Format: 145 x 235 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: broszurowa
Liczba stron: 204
ISBN: 978-83-7392-464-2
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Pobierz fragment
Opis
Swoją opowieść-dziennik „Dom włóczęgi” Mariusz Wilk pisze tak, jak się bierze kolejny oddech. Albo tak, jak się po czasie wraca na wytyczoną niegdyś ścieżkę. To, co zdawało się odruchowe, odkryte, rozpoznane,...

Zobacz więcej

Swoją opowieść-dziennik „Dom włóczęgi” Mariusz Wilk pisze tak, jak się bierze kolejny oddech. Albo tak, jak się po czasie wraca na wytyczoną niegdyś ścieżkę. To, co zdawało się odruchowe, odkryte, rozpoznane, nieoczekiwanie nabiera nowych znaczeń.

W domu nad Oniego nastąpiły zmiany. Pojawił się ktoś, kto sprawił, że Wilk na nowo czyta alfabet natury, a własną biografię tłumaczy na nieznane mu wcześniej emocje. Zmiana perspektywy spojrzenia na przyrodę, literaturę, ludzkie losy daje fascynujący efekt odkrywania tego, co bliskie, a dotąd niedostrzeżone. Książka mieni się, jak i poprzednie zmiennością planów narracyjnych i mikroopowieści. Tym razem Wilcza włóczęga wiedzie tropą wyznaczaną przez zdziwienie dostrzeżone w oczach Martuszy.

zwiń
Zobacz również
  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: broszurowa

Opis

Swoją opowieść-dziennik „Dom włóczęgi” Mariusz Wilk pisze tak, jak się bierze kolejny oddech. Albo tak, jak się po czasie wraca na wytyczoną niegdyś ścieżkę. To, co zdawało się odruchowe, odkryte, rozpoznane, nieoczekiwanie nabiera nowych znaczeń.

W domu nad Oniego nastąpiły zmiany. Pojawił się ktoś, kto sprawił, że Wilk na nowo czyta alfabet natury, a własną biografię tłumaczy na nieznane mu wcześniej emocje. Zmiana perspektywy spojrzenia na przyrodę, literaturę, ludzkie losy daje fascynujący efekt odkrywania tego, co bliskie, a dotąd niedostrzeżone. Książka mieni się, jak i poprzednie zmiennością planów narracyjnych i mikroopowieści. Tym razem Wilcza włóczęga wiedzie tropą wyznaczaną przez zdziwienie dostrzeżone w oczach Martuszy.

Recenzje czytelników (7)
Dodaj recenzję
Autor: Paulina Małochleb, recenzja z blogu krytykanaostro.blogspot.com 06-05-2014
 Kończy się powoli podróż Mariusza Wilka przez Rosję. Niedawny włóczęga zakłada rodzinę i osiada, znajduje dom nad Oniego, jednym z największych jezior Północy. Wcześniej przez lata ciągle wędrował i...
pokaż więcej


 Kończy się powoli podróż Mariusza Wilka przez Rosję. Niedawny włóczęga zakłada rodzinę i osiada, znajduje dom nad Oniego, jednym z największych jezior Północy. Wcześniej przez lata ciągle wędrował i pisał, teraz − zapuszcza korzenie i z rzadka tylko opuszcza dom. Cała uwaga przesuwa się zatem ze świata na najbliższe otoczenie I własne wnętrze. We wcześniejszych jego tekstach rządziło przeciwstawienie: Wschód − Zachód, zepsuta cywilizacja Zachodu − świeżość i pierwotnej Wschodu. W Domu włóczęgi zostaje ona zastąpiona przez zderzenie świat − ja:

"Powrót do siebie − to powrót do własnych myśli ze świata medialnego zgiełku. Do ciszy, w której Rzeczywistość się nie tylko widzi, ale i słyszy. Do milczenia. Powrót do siebie to powrót włóczęgi do swojego domu."



Pełna wersja receznji dostępna na blogu krytykanaostro.blogspot.com


zwiń
Autor: Kinga Dunin, recenzja z Dziennika Opinii Krytyki Politycznej 03-04-2014
Wilk od lat mieszka na północy Rosji, w małej wiosce nad jeziorem Oniego. Jest erudytą, mędrcem na drodze rozwoju duchowego i zawsze wam powie: cóż wy wiecie o Rosji? Cóż wiecie o prawdziwej wartości życia w tej...
pokaż więcej


Wilk od lat mieszka na północy Rosji, w małej wiosce nad jeziorem Oniego. Jest erudytą, mędrcem na drodze rozwoju duchowego i zawsze wam powie: cóż wy wiecie o Rosji? Cóż wiecie o prawdziwej wartości życia w tej waszej pogoni za błahostkami? Za tym Wilkiem nie przepadam, jednak wciąż go czytam dla kontemplacyjnych opisów tamtejszego świata, przyrody i ludzi. Szczególnie dla portretów ludzi, wśród których żyje i których chyba z książki na książkę lepiej rozumie. Jego styl często mnie drażni, ale naturalny sposób, w jaki wplata rusycyzmy, pozwala odnaleźć się w tym świecie lepiej, gdyż poznajemy go także poprzez język. Różne humanistyczne eseje, które w to wplata, najczęściej jedynie przerzucam. Nie jestem jego wymarzonym czytelnikiem, ale też nie znajduję tam niczego specjalnie pożywnego, szczególnie jeśli zabiera się za najlepiej obsłużonych, np. Gombrowicza. Ale może dla innych czytelników to one właśnie będą atrakcją.



Pełna wersja recenzji dostępna na krytykapolityczna.pl


zwiń
Autor: Maciej Robert, recenzja z portalu xiegarnia.pl 01-04-2014
Rozpięty między dziennikiem a esejem „Dom włóczęgi” jest dzięki intymnej atmosferze najbardziej wyciszoną i kontemplacyjną książką Wilka. Książką, w której duchowa wyprawa w poprzek czasu staje się...
pokaż więcej


Rozpięty między dziennikiem a esejem „Dom włóczęgi” jest dzięki intymnej atmosferze najbardziej wyciszoną i kontemplacyjną książką Wilka. Książką, w której duchowa wyprawa w poprzek czasu staje się ważniejsza od eksploracyjnej gorączki jego poprzednich utworów. Ponad wędrówki po obrzeżach Rosji autor przedkłada w niej podróż w głąb prywatnego mikrokosmosu. Tropa Wilka wiedzie teraz wśród słów (dużo tu refleksji nad dziełami pokrewnych mu autorów – Chatwina, Nootebooma, Bouviera, Thubrona) i obrazów – ze świecą szukać we współczesnej polszczyźnie tak prześwietnych opisów upartego trwania natury. I coraz wyraźniej biegnie ku temu, co niewypowiedziane.



Pełna wersja recenzji dostępna na portalu xiegarnia.pl


zwiń
Autor: Agnieszka Kołodyńska, recenzja z portalu wroclaw.pl 21-03-2014
W swoim domu nad Oniego Mariusz Wilk wytycza kolejną tropę. Łagodną i pełną czułości. Pogodzony ze światem i z życiem wsłuchuje się w pierwsze słowa swojej córki, by odpowiedzieć na nie w kolejnej części Dziennika...
pokaż więcej


W swoim domu nad Oniego Mariusz Wilk wytycza kolejną tropę. Łagodną i pełną czułości. Pogodzony ze światem i z życiem wsłuchuje się w pierwsze słowa swojej córki, by odpowiedzieć na nie w kolejnej części Dziennika Północnego. (...) Późne ojcostwo – świadome i przeżywane w każdej chwili i w każdej sekundzie jest właśnie esencją najnowszego tomu dziennika. Wilk zdaje sobie sprawę, że być może nie doczeka dorosłości Martuszy, ale nie jest to dla niego powodem, by stać się zgorzkniałym. Ojciec na Tronie Łaski to nie papa-cia, jak mówi do taty Martusza. „Przypominał raczej monstrum, trzymające Koło Życia i Śmierci na tance w iwołgijskim dacanie (Jimba lama śmiał się, że to moje ego). Nie dziwię się więc, że Jezus na krzyżu poczuł się opuszczony przez swojego Papę. To nie nasza bajka” – pisze Wilk.



Pełna wersja receznji dostępna na portalu wroclaw.pl


zwiń
Autor: Katarzyna Krzan, recenzja z portalu granice.pl 21-03-2014
Mariusz Wilk nie bez powodu powołuje się na swego mentora, Witolda Gombrowicza, o którym pisał pracę magisterską, a teraz ma przygotować wstęp do rosyjskiego wydania jego Dzienników. Zastanawia się nad ironią losu,...
pokaż więcej


Mariusz Wilk nie bez powodu powołuje się na swego mentora, Witolda Gombrowicza, o którym pisał pracę magisterską, a teraz ma przygotować wstęp do rosyjskiego wydania jego Dzienników. Zastanawia się nad ironią losu, który prowadzi go sobie tylko znanymi ścieżkami: jako młody człowiek autor nigdy nie przypuszczał, że sam będzie publikował w "Kulturze", że przyjdzie mu w udziale życie emigranta, że będzie pisał swój Dziennik na obczyźnie. Ta "obczyzna" zresztą staje się jego drugą ojczyzną. Wilk czuje się adoptowany przez Rosję - imperium Północy, troskliwą mateczkę. Wraca niejako do dawnego, tradycyjnego rozumienia Rosji, która niewiele ma wspólnego z poglądem na nią Europejczyków. Refleksje o tym kraju zajmują sporo miejsca, a są snute z domu nad jeziorem Oniego, gdzie Autor mieszka z żoną i maleńką córeczką, doczką Martuszką. To do niej kierowane są słowa, do dorosłej pół-Polki i pół-Rosjanki, która teraz dopiero zaczyna poznawać świat. Autor jako papa rozwija nad dzieckiem cały wachlarz ojcowskich uczuć, starając się przelać na nią całą swoją miłość, ale i twórczość. Zachowuje się jak ktoś, kto czuje upływający czas i zamierza wykorzystać w pełni to, co mu zostało, gorączkowo zapisując kolejne stronice, by zachować jak najwięcej dla potomkini. A czyni to w sobie tylko znanym języku - specyficznej mieszance polskiego, rosyjskiego i słów stworzonych przez siebie lub córkę. Przed purystami językowymi i rusofobami broni się w prosty sposób - jak Wam się nie podoba, nie musicie przecież czytać.



Pełna wersja recenzji dostępna na portalu granice.pl


zwiń
Autor: Recencja z portalu lubimyczytac.pl 14-03-2014
Wilk stara się zorganizować przestrzeń „Domu włóczęgi” w jak najszlachetniejszy sposób. W największych zalanych światłem pokojach goszczą się duchowi mistrzowie autora – Gombrowicz, Miłosz,...
pokaż więcej


Wilk stara się zorganizować przestrzeń „Domu włóczęgi” w jak najszlachetniejszy sposób. W największych zalanych światłem pokojach goszczą się duchowi mistrzowie autora – Gombrowicz, Miłosz, Czapski… To oni mają wdrożyć czytającego w kulturę, w duchowość, pomóc nazwać subtelne drgnięcia duszy; nauczyć kodów, za pomocą których da się nazwać i opisać rzeczywistość. Pokoje autor mebluje rozważaniami o życiu, umieraniu, fenomenie Wschodu i Północy, duchowości i uważności, w końcu przejmująco pisze o przemijaniu, którego coraz mocniej doświadcza… Czytelnik zapewne uszczknie coś dla siebie z tych powolnych i uważnych medytacji. Bowiem jest jakaś „buddyjskość” w tym pogłębionym, niespiesznym, sięgającym pod powierzchnię świata spojrzeniu Wilka. Idąc dalej, słyszymy dobiegające z pokojów gościnnych głosy tych, których losy na chwilę splotły się z losem samego autora – głosy sąsiadów, gości, spotkanych czytelników, często pogrążonych w alkoholowym stuporze znajomych z okolicznych osad…



Pełną wersję recenzji można przeczytać na portalu lubimyczytac.pl


zwiń
Autor: Recenzja z blogu martinwoolf.blogspot.com 12-02-2014
"Dom włóczęgi" to próba połączenia koczowniczego temperamentu Wilka z tęsknotą za czymś stałym. Tu nie chodzi już tylko o bazę - chodzi o rodzaj przestrzeni oswojonej, w pewien sposób przewidywalnej,...
pokaż więcej


"Dom włóczęgi" to próba połączenia koczowniczego temperamentu Wilka z tęsknotą za czymś stałym. Tu nie chodzi już tylko o bazę - chodzi o rodzaj przestrzeni oswojonej, w pewien sposób przewidywalnej, nawet jeśli paradoksalnie zawsze zaskakującej. Pachnie ta proza trochę późnym Iwaszkiewiczem, tym dziennikowym właśnie, gdzie przygodzie intelektualnej towarzyszy również obecność najbliższych. Wilk wydaje się w tym wszystkim podobnie intymny, czasem nawet zawstydzający i podobnie bezwzględny (poczytajcie sobie niektóre przypisy, to zrozumiecie, o czym piszę), choć narracyjnie jest już nieco mniej drapieżny, bardziej wyważony, uspokojony.



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu martinwoolf.blogspot.com.


zwiń

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Administratorem Państwa danych osobowych jest Wydawnictwo Literackie sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie przy ul. Długiej 1. Podany przez Państwa adres e-mail będzie przetwarzany w celu wysyłki newslettera. Informacja o: sposobie przetwarzania danych osobowych oraz katalogu Państwa uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych - opisana została w Polityce Prywatności i Regulaminie Sklepu.
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego
Administratorem Państwa danych osobowych jest Wydawnictwo Literackie sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie przy ul. Długiej 1. Podany przez Państwa adres e-mail będzie przetwarzany w celu wysyłki newslettera. Informacja o: sposobie przetwarzania danych osobowych oraz katalogu Państwa uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych - opisana została w Polityce Prywatności i Regulaminie Sklepu.