Smaczne życie Charlotte Lavigne. Tom 1
Pieprz kajeński i pouding chômeur

25,42 zł

Ebook

29,90 zł

33,92 zł

Oprawa miękka

39,90 zł
X
 Smaczne życie Charlotte Lavigne. Tom 1
Smaczne życie Charlotte Lavigne. Tom 1
Pieprz kajeński i pouding chômeur

33,92 zł

Oprawa miękka

39,90 zł

25,42 zł

Ebook

39,90 zł
Wydanie: I
Przekład: Magdalena Kamińska-Maurugeon
Oryginalny tytuł: La vie épicée de Charlotte Lavigne, tome 1: Piment de Cayenne et pouding chômeur
Data premiery: luty 2014
Format: 123x197 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: broszurowa ze skrzydłami
Liczba stron: 428
ISBN: 978-83-08-05304-1
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Pobierz fragment
Opis
Charlotte Lavigne, lat 33, zawód: dokumentalistka telewizyjna. Prywatnie to czarująca młoda kobieta, może nie w pełni doskonała, ale nader zabawna singielka szukająca tego jedynego, a w międzyczasie potrafiąca świetnie...

Zobacz więcej

Charlotte Lavigne, lat 33, zawód: dokumentalistka telewizyjna. Prywatnie to czarująca młoda kobieta, może nie w pełni doskonała, ale nader zabawna singielka szukająca tego jedynego, a w międzyczasie potrafiąca świetnie korzystać z życia i debetu na karcie kredytowej. Jeszcze kiedyś pokaże, co potrafi i zasiądzie przed kamerami, a póki co pozwala swoim talentom rozkwitać w kuchni. A tutaj Charlotte jest wielką i jedyną gwiazdą! Może zatem przez żołądek do serca…

 

"Przepyszna  opowieść z  uroczą Charlotte Lavigne w roli głównej. Pobudza apetyt na życie, przyjaźń i miłość. "
Isabelle Lafleche, autorka bestsellerowych powieści "Kocham Paryż" i "Kocham Nowy Jork"

 

„(…) będzie współcześnie, zdecydowanie dla pań i romantycznie, a nawet ciut, egzotycznie, bo bohaterka książki jest Kanadyjka. A właściwie mieszkanka Quebecu, co chyba robi jakąś różnicę. Jeśli podobały wam się książki Isabelle Lafléche „Kocham Nowy Jork” i „Kocham Paryż”, to powinno wam się spodobać także „Smaczne życie Charlotte Lavigne” (…)  bardzo mądrze Nathalie Roy opisuje życie młodych kobiet, przytłoczonych popkulturowymi wzorcami i próbujących dosięgnąć wymarzonego ideału. Często bezskutecznie, bo ideał taki, jeśli istnieje, to tylko w sferze wirtualnej. A przecież prawdziwe dziewczyny, takie jak Charlotte i jej przyjaciółka mają prawo podejmować złe decyzje, nie muszą umieć łowić na muchę i urządzać dyplomatycznych przyjęć , a czasem nawet im się zdarza założyć starą zasłonę zamiast szala. Co ciekawe, ponieważ jak już wspomniałam, bohaterka jest Kanadyjką, gdzieś w tle przewija się wątek narodowej dumy Kanadyjczyków – z ich mody, kuchni i stylu życia. W przeciwieństwie do Amerykanek Charlotte nie odczuwa kompleksu wobec Starej Europy i z podniesioną głową gotowa jest udowadniać swoją wartość.”
Monika Frenkiel, niesamapraca.blog.pl
 

zwiń
Zobacz również
  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: broszurowa

Opis

Charlotte Lavigne, lat 33, zawód: dokumentalistka telewizyjna. Prywatnie to czarująca młoda kobieta, może nie w pełni doskonała, ale nader zabawna singielka szukająca tego jedynego, a w międzyczasie potrafiąca świetnie korzystać z życia i debetu na karcie kredytowej. Jeszcze kiedyś pokaże, co potrafi i zasiądzie przed kamerami, a póki co pozwala swoim talentom rozkwitać w kuchni. A tutaj Charlotte jest wielką i jedyną gwiazdą! Może zatem przez żołądek do serca…

 

"Przepyszna  opowieść z  uroczą Charlotte Lavigne w roli głównej. Pobudza apetyt na życie, przyjaźń i miłość. "
Isabelle Lafleche, autorka bestsellerowych powieści "Kocham Paryż" i "Kocham Nowy Jork"

 

„(…) będzie współcześnie, zdecydowanie dla pań i romantycznie, a nawet ciut, egzotycznie, bo bohaterka książki jest Kanadyjka. A właściwie mieszkanka Quebecu, co chyba robi jakąś różnicę. Jeśli podobały wam się książki Isabelle Lafléche „Kocham Nowy Jork” i „Kocham Paryż”, to powinno wam się spodobać także „Smaczne życie Charlotte Lavigne” (…)  bardzo mądrze Nathalie Roy opisuje życie młodych kobiet, przytłoczonych popkulturowymi wzorcami i próbujących dosięgnąć wymarzonego ideału. Często bezskutecznie, bo ideał taki, jeśli istnieje, to tylko w sferze wirtualnej. A przecież prawdziwe dziewczyny, takie jak Charlotte i jej przyjaciółka mają prawo podejmować złe decyzje, nie muszą umieć łowić na muchę i urządzać dyplomatycznych przyjęć , a czasem nawet im się zdarza założyć starą zasłonę zamiast szala. Co ciekawe, ponieważ jak już wspomniałam, bohaterka jest Kanadyjką, gdzieś w tle przewija się wątek narodowej dumy Kanadyjczyków – z ich mody, kuchni i stylu życia. W przeciwieństwie do Amerykanek Charlotte nie odczuwa kompleksu wobec Starej Europy i z podniesioną głową gotowa jest udowadniać swoją wartość.”
Monika Frenkiel, niesamapraca.blog.pl
 

Multimedia

"Smaczne życie Charlotte Lavigne" - bestseller z Kanady!

Recenzje czytelników (4)
Dodaj recenzję
Autor: Recenzja z blogu spetana-przez-ksiazki.blogspot.com 07-02-2014
Lektura idealna na każdą porę roku, porwie Was od pierwszej strony. Jestem bardzo ciekawa kontynuacji. Apetyczna lektura. Polecam! Pełna wersja receznji dostępna na blogu spetana-przez-ksiazki.blogspot.com
pokaż więcej


Lektura idealna na każdą porę roku, porwie Was od pierwszej strony. Jestem bardzo ciekawa kontynuacji. Apetyczna lektura. Polecam!



Pełna wersja receznji dostępna na blogu spetana-przez-ksiazki.blogspot.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu paulinakwiatkowska.pl 06-02-2014
Tak się ucieszyłam, gdy książka do mnie doszła, że rzuciłam mój egzamin z literatury i zaczęłam zapoznawać się z Charlotte. Ba, ja nawet sobie z nią porozmawiałam na Fanpage'u. Chyba jeszcze Wam nie pisałam, że...
pokaż więcej


Tak się ucieszyłam, gdy książka do mnie doszła, że rzuciłam mój egzamin z literatury i zaczęłam zapoznawać się z Charlotte. Ba, ja nawet sobie z nią porozmawiałam na Fanpage'u. Chyba jeszcze Wam nie pisałam, że okładka w rzeczywistości jest jeszcze bardziej zachęcająca, niż na zdjęciu. Połyskujący efekt, okładka prowokująca do zajrzenia do środka to elementy, obok których nie można przejść obojętnie. No ja nie mogłam. I do tego rewelacyjna treść, nigdy bym nie powiedziała, że debiutującej w tej serii kanadyjskiej pisarki Nathalie Roy !



Nie powiem, że w książce zakochałam się od razu. Z racji mojego zestresowania w/w egzaminem przeczytałam 70 stron i odłożyłam. Za to już po zaliczeniu utworów rosyjskich zaczęłam dalej czytać o przygodach Charlotte i przepadłam. W momencie, czytałam do nocy, dziś rano czym prędzej dokończyłam lekturę i wiem jedno. Drugiej takiej kobiety nie ma ! A ja już teraz chciałabym przeczytać 2 tom, a nawet i 3. Mam nadzieję, że szybko się ukażą.

Pełną wersję recenzji można znaleźć na blogu paulinakwiatkowska.pl


zwiń
Autor: Magdalena Kędzierska Ocena: 5 07-02-2014
Uwielbiam jeść. Zwłaszcza jak nie muszę sama gotować, tylko ktoś mi poda na tacy, ładnie przyrządzone. Gotować też lubię, ale przyznajcie, że zrobione przez kogoś smakuje lepiej, bo wy jesteście wypoczęte i możecie się...
pokaż więcej
Uwielbiam jeść. Zwłaszcza jak nie muszę sama gotować, tylko ktoś mi poda na tacy, ładnie przyrządzone. Gotować też lubię, ale przyznajcie, że zrobione przez kogoś smakuje lepiej, bo wy jesteście wypoczęte i możecie się delektować posiłkiem. I o tym będzie dzisiejszy tekst.
O gotowaniu. I o Charlotte Lavigne. I facetach. I karierze telewizyjnej. Choć przede wszystkim o gotowaniu i facetach. Przecież wiadomo, że te dwa elementy są nierozerwalnie ze sobą związane.

Charlotte przekroczyła magiczny próg trzydziestu lat. Ma gdzieś tam ukryty tykający zegar biologiczny, ale to nie jest najważniejsze. Ona po prostu chciałaby mieć kogoś przy sobie.
A że droga do serca mężczyzny wiedzie przez żołądek, to Charlotte gotuje i trzeba przyznać, że rewelacyjnie jej to wychodzi. No prawie… Czasem jej przesadna ambicja kulinarna daje się bohaterce we znaki i pokazuje miejsce w szeregu. Aaa i trzeba jeszcze dodać, że Charlotte mieszka w Montrealu i czuje się typową mieszkanką Quebecu. Tylko no właśnie co to znaczy typową?

Charlotte pracuje w telewizji przy popularnym programie rozrywkowym typu talk show. Nie ma wprawdzie wrednych szefów, za to prowadząca program to taka gwiazda, celebrytka można powiedzieć, która dostarczy Charlotte i czytelnikowi wielu zabawnych chwil. Ale nasza bohaterka ma też oddanych przyjaciół Ugo, geja, dostawcę różnych składników jej wyszukanych i niewyszukanych potraw oraz Aishę, z którą przeżyły niejeden męski dramat. Ma również kilku byłych, obecny i przyszłych wkurzających facetów oraz matkę, która jak zwykle w takich powieściach jest tematem rzeką.

Tak więc moi drodzy przed wami „Smaczne życie Charlotte Lavigne” autorstwa Nathalie Roy. Jest to pierwszy tom trylogii opisującej perypetie kogoś, kogo określiłabym mianem współczesnej Bridget Jones. Wprawdzie z innymi problemami, ale całokształt spokojnie można umieścić w tej kategorii. Przezabawna, lekka historia z gotowaniem w tle. Ale nie znajdziecie tutaj przepisów, a raczej opisy tego co Charlotte próbuje ugotować, czym próbuje się popisać przed francuskimi dyplomatami, co wychodzi jej dobrze, a co trochę gorzej. Bo wiadomo najlepsze intencje nie zawsze przekuwają się w sukces. Autorka stworzyła historię, w której łączy humor znany z powieści o Bridget Jones z nieco poważniejszym tonem książek Barbary O’Neal. Lekki styl, spora dawka śmiechu, wciągająca opowieść, świetnie wykreowani bohaterowie to idealna mieszanka, a jednocześnie powód dla którego warto przeczytać tę książkę. Tym bardziej, że „Pieprz kajeński i pouding chômeur” to dopiero pierwszy tom trylogii o przygodach szalonej Charlotte, a że ubawiłam się do łez, to z przyjemnością sięgnę po kolejne części, bo zakończenie powoduje, że dalszy ciąg historii zapowiada się bardzo ciekawie, a bohaterka z pewnością nas nie zawiedzie i wpakuje się
w nie lada kłopoty.
zwiń
Autor: Magdalena Kędzierska Ocena: 5 07-02-2014
Uwielbiam jeść. Zwłaszcza jak nie muszę sama gotować, tylko ktoś mi poda na tacy, ładnie przyrządzone. Gotować też lubię, ale przyznajcie, że zrobione przez kogoś smakuje lepiej, bo wy jesteście wypoczęte i możecie się...
pokaż więcej
Uwielbiam jeść. Zwłaszcza jak nie muszę sama gotować, tylko ktoś mi poda na tacy, ładnie przyrządzone. Gotować też lubię, ale przyznajcie, że zrobione przez kogoś smakuje lepiej, bo wy jesteście wypoczęte i możecie się delektować posiłkiem. I o tym będzie dzisiejszy tekst.
O gotowaniu. I o Charlotte Lavigne. I facetach. I karierze telewizyjnej. Choć przede wszystkim o gotowaniu i facetach. Przecież wiadomo, że te dwa elementy są nierozerwalnie ze sobą związane.

Charlotte przekroczyła magiczny próg trzydziestu lat. Ma gdzieś tam ukryty tykający zegar biologiczny, ale to nie jest najważniejsze. Ona po prostu chciałaby mieć kogoś przy sobie.
A że droga do serca mężczyzny wiedzie przez żołądek, to Charlotte gotuje i trzeba przyznać, że rewelacyjnie jej to wychodzi. No prawie… Czasem jej przesadna ambicja kulinarna daje się bohaterce we znaki i pokazuje miejsce w szeregu. Aaa i trzeba jeszcze dodać, że Charlotte mieszka w Montrealu i czuje się typową mieszkanką Quebecu. Tylko no właśnie co to znaczy typową?

Charlotte pracuje w telewizji przy popularnym programie rozrywkowym typu talk show. Nie ma wprawdzie wrednych szefów, za to prowadząca program to taka gwiazda, celebrytka można powiedzieć, która dostarczy Charlotte i czytelnikowi wielu zabawnych chwil. Ale nasza bohaterka ma też oddanych przyjaciół Ugo, geja, dostawcę różnych składników jej wyszukanych i niewyszukanych potraw oraz Aishę, z którą przeżyły niejeden męski dramat. Ma również kilku byłych, obecny i przyszłych wkurzających facetów oraz matkę, która jak zwykle w takich powieściach jest tematem rzeką.

Tak więc moi drodzy przed wami „Smaczne życie Charlotte Lavigne” autorstwa Nathalie Roy. Jest to pierwszy tom trylogii opisującej perypetie kogoś, kogo określiłabym mianem współczesnej Bridget Jones. Wprawdzie z innymi problemami, ale całokształt spokojnie można umieścić w tej kategorii. Przezabawna, lekka historia z gotowaniem w tle. Ale nie znajdziecie tutaj przepisów, a raczej opisy tego co Charlotte próbuje ugotować, czym próbuje się popisać przed francuskimi dyplomatami, co wychodzi jej dobrze, a co trochę gorzej. Bo wiadomo najlepsze intencje nie zawsze przekuwają się w sukces. Autorka stworzyła historię, w której łączy humor znany z powieści o Bridget Jones z nieco poważniejszym tonem książek Barbary O’Neal. Lekki styl, spora dawka śmiechu, wciągająca opowieść, świetnie wykreowani bohaterowie to idealna mieszanka, a jednocześnie powód dla którego warto przeczytać tę książkę. Tym bardziej, że „Pieprz kajeński i pouding chômeur” to dopiero pierwszy tom trylogii o przygodach szalonej Charlotte, a że ubawiłam się do łez, to z przyjemnością sięgnę po kolejne części, bo zakończenie powoduje, że dalszy ciąg historii zapowiada się bardzo ciekawie, a bohaterka z pewnością nas nie zawiedzie i wpakuje się
w nie lada kłopoty.
zwiń

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego