Pani komisarz nie znosi poezji

18,70 zł

Ebook

22,00 zł

24,65 zł

Oprawa miękka

29,00 zł
X
 Pani komisarz nie znosi poezji
Pani komisarz nie znosi poezji

24,65 zł

Oprawa miękka

29,00 zł

18,70 zł

Ebook

29,00 zł
Wydanie: I
Przekład: Krystyna Arustowicz
Oryginalny tytuł: La comissaire n'aime point les vers
Data premiery: czerwiec 2013
Format: 110x180 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: broszurowa
Liczba stron: 344
ISBN: 978-83-7392-419-2
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Pobierz fragment
Opis
Pierwsza powieść Georges’a Flipo, którą prezentujemy polskiemu czytelnikowi, sprawia wrażenie kryminału napisanego z przymrużeniem oka. Tytułowa postać, Viviane Lancier z wydziału kryminalnego paryskiej policji,...

Zobacz więcej

Pierwsza powieść Georges’a Flipo, którą prezentujemy polskiemu czytelnikowi, sprawia wrażenie kryminału napisanego z przymrużeniem oka. Tytułowa postać, Viviane Lancier z wydziału kryminalnego paryskiej policji, nieodparcie przywodzi na myśl słynnego komisarza Maigreta, bohatera powieści Georges’a Simenona. Ta niezbyt urodziwa, lecz budząca sympatię komisarz, szefowa zespołu złożonego z samych mężczyzn, chociaż nie wykazuje żadnych upodobań do literatury, musi poprowadzić śledztwo w sprawie tajemniczego sonetu przypisywanego Charles’owi Baudelaire’owi. Zanim dowiemy się, spod czyjego wyszedł pióra, wiersz będzie pełnił rolę „seryjnego mordercy”, wysyłając kilka osób na tamten świat.

Viviane Lancier próbuje rozwiązać zagadkę wraz z porucznikiem Augustinem Monotem, początkującym w zawodzie, pozornie fajtłapą, pięknoduchem i znawcą poezji. W pełnym niespodzianek dochodzeniu z pani komisarz zdają się kpić zmarli, pozostali przy życiu bohaterowie, a nawet duchy, które też mają coś do powiedzenia.

zwiń
Zobacz również
  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: broszurowa

Opis

Pierwsza powieść Georges’a Flipo, którą prezentujemy polskiemu czytelnikowi, sprawia wrażenie kryminału napisanego z przymrużeniem oka. Tytułowa postać, Viviane Lancier z wydziału kryminalnego paryskiej policji, nieodparcie przywodzi na myśl słynnego komisarza Maigreta, bohatera powieści Georges’a Simenona. Ta niezbyt urodziwa, lecz budząca sympatię komisarz, szefowa zespołu złożonego z samych mężczyzn, chociaż nie wykazuje żadnych upodobań do literatury, musi poprowadzić śledztwo w sprawie tajemniczego sonetu przypisywanego Charles’owi Baudelaire’owi. Zanim dowiemy się, spod czyjego wyszedł pióra, wiersz będzie pełnił rolę „seryjnego mordercy”, wysyłając kilka osób na tamten świat.

Viviane Lancier próbuje rozwiązać zagadkę wraz z porucznikiem Augustinem Monotem, początkującym w zawodzie, pozornie fajtłapą, pięknoduchem i znawcą poezji. W pełnym niespodzianek dochodzeniu z pani komisarz zdają się kpić zmarli, pozostali przy życiu bohaterowie, a nawet duchy, które też mają coś do powiedzenia.

Recenzje czytelników (9)
Dodaj recenzję
Autor: Recenzja z blogu lowiskoksiazek.blogspot.com 13-02-2014
Myślałam, że jeśli chodzi o kryminały, to naprawdę nic mnie już nie zaskoczy. A jednak! Powieść „Pani komisarz nie znosi poezji” ma coś (a raczej kogoś), czego nie ma żaden inny przeczytany przeze mnie dotąd...
pokaż więcej


Myślałam, że jeśli chodzi o kryminały, to naprawdę nic mnie już nie zaskoczy. A jednak! Powieść „Pani komisarz nie znosi poezji” ma coś (a raczej kogoś), czego nie ma żaden inny przeczytany przeze mnie dotąd kryminał. To komisarz Viviane Lancier, o której można powiedzieć wiele, tylko nie to, że jest sympatyczna (wbrew opisowi wydawcy na okładce). Z czasem rzeczywiście zaczynamy lubić Viviane za jej profesjonalizm, rozpaczliwy brak złudzeń co do atrakcyjności własnej osoby oraz kompas moralny, dzięki któremu bez zbędnych rozterek wybiera interes społeczeństwa nad dobrem groźnego przestępcy, nawet jeśli będzie to źle widziane przez media. Ale najpierw rzuca się w oczy jej oschłość oraz wysokie wymagania stawiane sobie i całemu zespołowi bez względu na staż pracy. Viviane ma też jedną, starannie ukrywaną słabość – jest nią przystojny porucznik Augustine Monot, absolwent studiów literaturoznawczych, początkujący w zawodzie policjanta.



Pełną wersję recenzji znajdziesz na blogu lowiskoksiazek.blogspot.com.


zwiń
Autor: Recenzja z blogu literaturomania.blogspot.com 03-02-2014
Odpowiedzi na tytułowe pytanie należy szukać w książce Georgesa Flipo, który stworzył nowy cykl kryminałów z przymrużeniem oka i misterną intrygą. Autor udowodnił, że można to połączyć w zgrabną całość....
pokaż więcej


Odpowiedzi na tytułowe pytanie należy szukać w książce Georgesa Flipo, który stworzył nowy cykl kryminałów z przymrużeniem oka i misterną intrygą. Autor udowodnił, że można to połączyć w zgrabną całość.

Tytułową bohaterką jest 37-letnia komisarz Viviane Lancier z III Wydziału Kryminalnego Policji w Paryżu. Pani komisarz nie przepada za wieloma rzeczami, nie tylko za poezją. Jak sama wspomina lubi powieści kryminalne, ale nie literaturę. A teraz wciągano ją w aferę, w której pojawiała się ona na każdym kroku. Musi bowiem przeprowadzić śledztwo, w którym niebagatelną rolę odgrywa tajemniczy sonet przypisywany Charlesowi Baudelaire'owi. Ten kto ma styczność z tym wierszem, ginie w dość krótkim czasie. Pierwszą ofiarą pada Pascal Mesneux, kloszard, który tak się zakochał w twórczości Wiktora Hugo, że się do niego upodobnił. Kto będzie kolejny?



Pełna wersja recenzji dostępna na blogu literaturomania.blogspot.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu literackie-skarby.blogspot.com 10-09-2013
Czyta się gładko, intryga wciąga, uczuciowe zawiłości komisarz Viviane Lancier też, a po pochłoniętej lekturze ciche beknięcie aprobaty (przyjęło się) i cała historia kończy jako miłe, choć ulotne wspomnienie. Dlatego do...
pokaż więcej


Czyta się gładko, intryga wciąga, uczuciowe zawiłości komisarz Viviane Lancier też, a po pochłoniętej lekturze ciche beknięcie aprobaty (przyjęło się) i cała historia kończy jako miłe, choć ulotne wspomnienie. Dlatego do kryminałów mi nie po drodze – wolę cięższe rzeczy, zostawiające coś po sobie, nawet jeśli miałaby to być niestrawność lub nieprzyjemny i skłaniający do myślenia posmaczek. Ponieważ jednak monotonna dieta jest niezdrowa, lekki kryminał Georges'a Flipo uważam za smakowitą odskocznię.

Kulinarne porównania są zresztą w tym przypadku bardzo na miejscu, bo Flipo dużo i ładnie pisze o jedzeniu. Wokół jedzenia kręci się życie sfrustrowanej komisarz, a w końcu to jej oczyma patrzymy na całą historię. Na pierwszych stronach powieści w centrum uwagi znajduje się intrygujący placek z bekonem – dowód rzeczowy pożarty przez porucznika Monota (który, jak widać, również ceni sobie rozkosze dla podniebienia – myślę, że i dlatego Vivianka zaczęła podświadomie widzieć go bardziej atrakcyjnym ;)), a później już płyniemy wartkim strumieniem maczanych w jogurcie batonów Mars, wina z syropem cytrynowym, paelli, pasztetów z kaczki, ciast orzechowych, specjałów kuchni śródziemnomorskiej i wietnamskiej...



Pełną wersję recenzji czytaj na blogu literackie-skarby.blogspot.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu lakomymokiem.blogspot.com 05-09-2013
Jakiś czas temu pisałam, jakie to Francuzki są szczupłe, jak poprzestają na małym i jak korzystnie paryska dieta wpływa na linię. Cóż, od każdej zasady są jednak wyjątki. Takim wyjątkiem jest sympatyczna pani komisarz z...
pokaż więcej


Jakiś czas temu pisałam, jakie to Francuzki są szczupłe, jak poprzestają na małym i jak korzystnie paryska dieta wpływa na linię. Cóż, od każdej zasady są jednak wyjątki. Takim wyjątkiem jest sympatyczna pani komisarz z powieści Georges Flipo "Pani komisarz nie znosi poezji" (Noir Sur Blanc). Viviane Lancier żywi się fast foodami, a następnie katuje dietami. Taka francuska Brigitte Jones:) Dieta pani komisarz nie jest jednak najważniejsza, głównym wątkiem powieści jest kryminalna intryga wokół nowoodkrytego wiersza Baudelaira i fascynacja nowym podwładnym w wydziale. Do książki mam sentyment, gdyż była ta ostatnia pozycja, którą zdołałam przeczytać przed trafieniem do szpitala. Podoba mi się też motto "Mężczyzn nie powinien obchodzić obiad kobiety, a tym bardziej jej sekretne cele".

Nie mogę się doczekać kolejnej pozycji z tej serii "Pani komisarz nie czuje się w klubie jak w raju".



Ps. książka dobrze się kończy - pani komisarz zrzuca zbędne kilogramy:) Co do intrygi kryminalnej - musicie sami przeczytać:)



Pełną wersję recenzji czytaj na blogu lakomymokiem.blogspot.com


zwiń
Autor: Recenzja z blogu bernadettadarska.blog.onet.pl 18-07-2013
Pierwsza odsłona kryminalnej serii z tytułową panią komisarz zapowiada się całkiem obiecująco. Dużo w niej humoru sytuacyjnego, ale też mnóstwo trafnych spostrzeżeń dotyczących rzeczywistości. W trakcie śledztwa może...
pokaż więcej


Pierwsza odsłona kryminalnej serii z tytułową panią komisarz zapowiada się całkiem obiecująco. Dużo w niej humoru sytuacyjnego, ale też mnóstwo trafnych spostrzeżeń dotyczących rzeczywistości. W trakcie śledztwa może się więc tutaj zdarzyć, że niezbędna będzie specjalistyczna wiedza na temat poezji. Okaże się też, że placek znaleziony w torbie denata zostanie zjedzony przez policjanta. Nie będzie również zaskakujące to, że od przedstawiciela prawa na konferencji prasowej oczekuje się wyglądu tożsamego z tym, co prezentuje się na pokazach mody. Głowna bohaterka to posiadająca swój gabinet (informacja bardzo istotna) komisarz Viviane Lancier. Trudno byłoby obronić tezę, iż jest wzorem kryminalnego sprytu, inteligencji, sztuki dedukcji. Wręcz przeciwnie: jest dość egzaltowana, nieprzewidywalna, a nawet… wredna. Budzi jednak sympatię czytelnika. Może dzięki swoim wadom – nadwadze i kompletnej nieznajomości literatury (poza kryminałami), może dzięki swoim upodobaniom – namiętnie słucha Bacha, może dzięki dość specyficznie okazywanej władzy i sile – lubi dowodzić swoimi podwładnymi (męskimi, bo kobiety nie wytrzymują jej szefostwa długo) i jest w stanie skłonić przestępcę do gestów, tak je nazwijmy, ostatecznych. Pani komisarz towarzyszy w śledztwie, stawiający pierwsze kroki w zawodzie, porucznik Augustin Monot. Mężczyzna, w przeciwieństwie do Viviane, pięknie recytuje poezję, zna najważniejsze nazwiska poetów i doskonale odnajduje się w kontaktach z mediami. Choć obie postaci bardzo się od siebie różnią, dobrze się uzupełniają i coraz lepiej rozumieją. A ponieważ śledztwo dotyczy nie tylko zabójstwa bezdomnego, ale i pewnego wiersza, inicjującego kolejne przestępstwa, wspomniana współpraca obojga bohaterów okaże się bardzo ważna.


zwiń
Autor: Adam Kraszewski, recenzja z blogu recenzjeksiazek.natemat.pl 05-08-2013
Viviane Lancier, 37-letnia singielka, to kobieta, która co rusz stosuje najróżniejsze diety, nie znosi swojego odbicia w lustrze, uważając, że w sukience wygląda jak baleron. Na dodatek jej nowy pracownik, Augustin Monot...
pokaż więcej


Viviane Lancier, 37-letnia singielka, to kobieta, która co rusz stosuje najróżniejsze diety, nie znosi swojego odbicia w lustrze, uważając, że w sukience wygląda jak baleron. Na dodatek jej nowy pracownik, Augustin Monot odkrywa ciało zabietgo kloszarda, czym sprowadza szereg kłopotów na swój wydział, a co za tym idzie i na swoją panią komisarz. Oczywiście jak na złość, sprawa dotyczy poezji, której pani komisarz serdecznie nie cierpi, dodatkowo z każdym dniem, z pozoru łatwa , zaczyna się coraz bardziej komplikować.



Pełną wersję recenzji czytaj na blogu recenzjeksiazek.natemat.pl.


zwiń
Autor: Recenzja z blogu tu-czytam.blogspot.com 22-07-2013
W tomie „Pani komisarz nie znosi poezji” dochodzenie okazuje się nietypowe. Ale już w kreacji postaci widać, że Flipo będzie bawił się konwencjami – dla niego tradycja gatunku to gra, którą wystarczy podjąć,...
pokaż więcej


W tomie „Pani komisarz nie znosi poezji” dochodzenie okazuje się nietypowe. Ale już w kreacji postaci widać, że Flipo będzie bawił się konwencjami – dla niego tradycja gatunku to gra, którą wystarczy podjąć, by dobrze się bawić. Tworzy to całkiem przyjemną całość. Czytelnicy będą nie tylko angażować się w nietypowe śledztwo – bo bohaterowie najwyraźniej nie znoszą też rutyny – ale i cieszyć się intertekstualiami. Flipo w ogóle z literaturoznawczych poszukiwań czyni fragment historii – co jest rzadkością w literaturze rozrywkowej. I nietrudno przyznać, że także ją uszlachetnia. „Pani komisarz nie znosi poezji” to przede wszystkim kryminalny dowcip już w samej konstrukcji. W planie treści bowiem nie chodzi o śmiech bez przerwy.



Pelną wersję recenzji czytaj na tu-czytam.blogspot.com.


zwiń
Autor: Recenzja z blogu stulecieliteratury.pl 01-07-2013
Georges Flipo spisał się na medal. Stworzył niebanalną historię kryminalną, dobrze poprowadzoną, przemyślaną, z nietuzinkowymi bohaterami i akcentami humorystycznymi. Intryga jest na tyle skomplikowana, że nie pozwalała mi się...
pokaż więcej


Georges Flipo spisał się na medal. Stworzył niebanalną historię kryminalną, dobrze poprowadzoną, przemyślaną, z nietuzinkowymi bohaterami i akcentami humorystycznymi. Intryga jest na tyle skomplikowana, że nie pozwalała mi się domyślić rozwiązania zagadki, choć oczywiście swoje pomysły miałam. Jednym słowem, jest to świetna lektura, która zapewni rozrywkę na lato, gwarantując mile spędzony i dobrze wykorzystany czas. A ja już niecierpliwie czekam na kolejną część przygód komisarz Lancier.



Pełną wersję recenzji czytaj na stulecieliteratury.pl


zwiń
Autor: Marta Guzowska, recenzja z portalu zbrodniczesiostrzyczki.pl 20-06-2013
Pani komisarz Viviane Lancier z nie znosi też (kolejność dowolna): swojego ciała (za grube), jaskrawych kostiumów (nie można się w nie wbić), diet (utrudniają życie), młodych, niedoświadczonych pracownikom (jeszcze...
pokaż więcej


Pani komisarz Viviane Lancierz nie znosi też (kolejność dowolna): swojego ciała (za grube), jaskrawych kostiumów (nie można się w nie wbić), diet (utrudniają życie), młodych, niedoświadczonych pracownikom (jeszcze bardziej utrudniają życie). Jeden z tych ostatnich wyciął wyjątkowo głupi numer. Zamiast zostawić starego kloszarda tam, gdzie został napadnięty, przenosi go do innego dystryktu, objętego (niestety) władzą pani komisarz. Kloszard, poza swoim niezwykłym podobieństwem do Wiktora Hugo, ma też inną tajemnicę. Wśród jego rzeczy policjanci znaleźli zaadresowaną do członków Akademii Francuskiej kserokopię nieznanego dotychczas sonetu Baudelaire’a. Wokół sprawy rozpętuje się szum medialny i jedyne, co irytuje panią komisarz jeszcze bardziej, to jej nowy asystent, który najwyraźniej nie tylko zna się na poezji i dobrze wypada w telewizji, ale też potrafi kojarzyć fakty i okazuje się zaskakująco pomocny w śledztwie. Jednak problemy pani komisarz dopiero się zaczynają. Padają kolejne ofiary, a morderstwa niepokojąco odnoszą się do kolejnych strof sonetu. 



Podczas lektury „Pani komisarz…” nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że autor, Georges Flipo, zmęczył się lekturą Danów Brownów i innych Klubów Dantego i postanowił napisać parodię tego gatunku. Nie mogłam się też oprzeć wrażeniu, że książka Flipo jest o wiele lepsza, niż wszystkie dzieła Browna zebrane do kupy: dowcipniejsza, wyrazistsza, mniej banalna, a nawet zagadka kryminalna, rzecz, jak się czasem wydaje po niektórych lekturach, o drugorzędnym znaczeniu w powieściach kryminalnych, no więc nawet zagadka po prostu ciekawa.



Ale najlepsza jest pani komisarz. Georges Flipo jest mężczyzną, a nie zamaskowana kobietą (sprawdziłam w internecie), ale potrafi zadziwić trafnym portretem swojej głównej bohaterki. Portretem nieco przejaskrawionym, ale każda dobra karykatura musi się przede wszystkim opierać na udanej obserwacji. A obserwacje Flipo dotyczące irytacji (w liczbie mnogiej) pani komisarz są nie tylko ogromnie zabawne, ale i bardzo prawdziwe.



Jeśli szukacie lektury na plażę, weźcie koniecznie „Panią komisarz…” Gwarantuje dobrą zabawę i nie pozostawia kaca.


zwiń
Inni czytelnicy kupowali również
książka Diany Poskuty-Włodek, "Dzieje teatru w Krakowie 1918–1939 ," zawiera pełny, panoramiczny obraz życia teatralnego Krakowa.

58,65 zł

Oprawa twarda

69,00 zł
58,65 zł
Inspektor Petrę Delicado spotyka wyjątkowo niemiła przygoda: w centrum handlowym ukradziono jej służbowy pistolet. Co więcej, złodziejem jest mała dziewczynka, która w ciągu paru chwil gubi się w tłumie...

29,75 zł

Oprawa miękka

35,00 zł
29,75 zł
Cmentarz w Pradze to powieść kryminalno-szpiegowska, której akcja rozgrywa się w XIX wieku. Jej bohaterem jest Simone Simonini, cyniczny fałszerz świadczący usługi wywiadom wielu krajów. Obsesyjny antysemita. Nienawidzi również jezuitów, masonów i...kobi

21,25 zł

Ebook

25,00 zł
21,25 zł
Jest rok 1956. Renomowany francuski psychiatra, doktor Lucien Nourissier, udaje się do Barcelony. W swej pracy naukowej zajmuje się badaniem osobowości przestępców. Przedmiotem zainteresowania doktora jest Teresa Pla Meseguer, znana jako Pasterka, kobieta oskarżona o dwadzieścia dziewięć morderstw.

29,75 zł

Oprawa twarda

35,00 zł
29,75 zł
Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Administratorem Państwa danych osobowych jest Wydawnictwo Literackie sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie przy ul. Długiej 1. Podany przez Państwa adres e-mail będzie przetwarzany w celu wysyłki newslettera. Informacja o: sposobie przetwarzania danych osobowych oraz katalogu Państwa uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych - opisana została w Polityce Prywatności i Regulaminie Sklepu.
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego
Administratorem Państwa danych osobowych jest Wydawnictwo Literackie sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie przy ul. Długiej 1. Podany przez Państwa adres e-mail będzie przetwarzany w celu wysyłki newslettera. Informacja o: sposobie przetwarzania danych osobowych oraz katalogu Państwa uprawnień związanych z przetwarzaniem danych osobowych - opisana została w Polityce Prywatności i Regulaminie Sklepu.