Sodoma i Gomora

25,42 zł

Ebook

29,90 zł

38,17 zł

Oprawa miękka

44,90 zł
X
 Sodoma i Gomora
Sodoma i Gomora

38,17 zł

Oprawa miękka

44,90 zł

25,42 zł

Ebook

44,90 zł
Wydanie: I
Przekład: Maciej Świerkocki
Oryginalny tytuł: Cities of the Plain
Data premiery: luty 2013
Seria: Trylogia Pogranicza
Format: 123x197 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: broszurowa+skrzydełka
Liczba stron: 440
ISBN: 978-83-08-05062-0
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Pobierz fragment
Opis
Ostatnia część Trylogii Pogranicza łączy „metafizyczny western” o zmierzchu kowbojskiego świata z poruszającą historią miłosną.   Rok 1952, Alamogordo, pogranicze amerykańsko-meksykańskie. Billy...

Zobacz więcej

Ostatnia część Trylogii Pogranicza łączy „metafizyczny western” o zmierzchu kowbojskiego świata z poruszającą historią miłosną.

 

Rok 1952, Alamogordo, pogranicze amerykańsko-meksykańskie. Billy Parham i John Grady pracują jako vaqueros na rancho. Ich życie to rodeo, wędrówki po pustkowiach Nowego Meksyku, męska przyjaźń – na śmierć i życie. Podczas wizyty w burdelu w miasteczku Juárez Grady zakochuje się w pięknej prostytutce, Magdalenie i z pomocą Billy’ego planuje ją uprowadzić… Tragedia wisi na włosku.

zwiń
Zobacz również
  • Oprawa: twarda

  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: broszurowa

  • Oprawa: twarda

Opis

Ostatnia część Trylogii Pogranicza łączy „metafizyczny western” o zmierzchu kowbojskiego świata z poruszającą historią miłosną.

 

Rok 1952, Alamogordo, pogranicze amerykańsko-meksykańskie. Billy Parham i John Grady pracują jako vaqueros na rancho. Ich życie to rodeo, wędrówki po pustkowiach Nowego Meksyku, męska przyjaźń – na śmierć i życie. Podczas wizyty w burdelu w miasteczku Juárez Grady zakochuje się w pięknej prostytutce, Magdalenie i z pomocą Billy’ego planuje ją uprowadzić… Tragedia wisi na włosku.

Recenzje czytelników (5)
Dodaj recenzję
Autor: Sebastian Rerak - recenzja z serwisu kultura.onet.pl
"Sodoma i Gomora" to klasyczny, pełnokrwisty McCarthy. Męska opowieść o działaniu, dorastaniu, stawaniu się, przekraczaniu. Wchodzący w dorosłość, ale już przecież dźwigający słuszny bagaż doświadczeń John Grady ma...
pokaż więcej


"Sodoma i Gomora" to klasyczny, pełnokrwisty McCarthy. Męska opowieść o działaniu, dorastaniu, stawaniu się, przekraczaniu. Wchodzący w dorosłość, ale już przecież dźwigający słuszny bagaż doświadczeń John Grady ma do pokonania niejedną granicę. Zarówno te dosłowną - oddzielającą USA od Meksyku, z którego pochodzi jego wybranka, jak i kilka bardziej metaforycznych. Jest jeszcze bariera, za którą zamiary przemieniają się w czyny, chłopak przedzierzga się w mężczyznę, a psychiczna wytrzymałość zaczyna skrzypieć pod naporem wewnętrznych konfliktów. Wreszcie istnieje też granica cywilizacji, za którą bohaterowie tacy jak Cole czy Parham nadal znajdują spokojny azyl. Póki co mają pracę, ale już niebawem tereny okolicznych rancz przejąć ma Ministerstwo Obrony. Zawód kowboja odchodzi do lamusa, a buty z ostrogami i lasso trzeba będzie niechybnie zamknąć w szafie.



 



Czytaj całą recenzję w serwisie kultura.onet.pl


zwiń
Autor: Radosław Bruch, recenzja z portalu wSzczecinie.pl
Wydawałoby się, że jest to znany już i opowiedziany w wielu wariantach miłosny dramat. Jednak w wydaniu McCarthy’ego,ten schemat nabiera dodatkowych barw.  Pisarz ten potrafi każdy swój opis nasycić...
pokaż więcej


Wydawałoby się, że jest to znany już i opowiedziany w wielu wariantach miłosny dramat. Jednak w wydaniu McCarthy’ego,ten schemat nabiera dodatkowych barw.  Pisarz ten potrafi każdy swój opis nasycić tak dobranymi elementami, że nawet z prostych zdarzeń i sytuacji wydobywa częstokroć jakieś zaskakujące czytelnika znaczenia. Pisze oszczędnie, bez jakichś fajerwerków stylistycznych, ale  precyzyjnie kreśli psychologiczne tło wydarzeń. Jego bohaterowie to ludzie twardzi, nie oczekujący od losu łatwych rozwiązań. Wiedzą, że „Każdy czyn na tym świecie, którego nie można odwrócić, poprzedza inny czyn, a ten jeszcze inny. To ogromna i nieskończona sieć. Ludzie wyobrażają sobie, że mogą dokonywać wyborów. Lecz wolność działania uzyskujemy tylko na podstawie tego, co jest nam dane”  Książka wbrew swemu polskiemu tytułowi nie jest aż tak mocna czy apokaliptycznie wzniosła i tak porażająca jak chociażby nagrodzona Pulitzerem „Droga”, ale wielbiciele współczesnej powieści nie będą raczej rozczarowani. Warto dodać, że przygotowywany jest   film Andrew Dominika na jej podstawie, a zatem za jakiś czas przekonamy się czy ten intensywny obraz amerykańskiego  życia zyska równie ciekawe odzwierciedlenie  w ekranowej wizji.


zwiń
Autor: Katarzyna Maciejewska - recenzja z bloga Pasje i fascynacje mola książkowego 21-03-2013
Nadciąga burza, tytułowa sodoma i gomora. Co nią będzie? Tego nie zdradzę. Napiszę tylko, że przyczyną będzie kobieta, a połączenie hormonów, pięknej niewiasty i meksykańskiego pogranicza bywa zabójcze. John i...
pokaż więcej


Nadciąga burza, tytułowa sodoma i gomora. Co nią będzie? Tego nie zdradzę. Napiszę tylko, że przyczyną będzie kobieta, a połączenie hormonów, pięknej niewiasty i meksykańskiego pogranicza bywa zabójcze. John i Billy okażą się przyjaciółmi na dobre i na złe. Po raz kolejny autor uwiódł mnie przede wszystkim wyobraźnią i tak charakterystycznymi dla siebie opisami, które jedni kochają, a inni wręcz odwrotnie. Do tego minimalistyczny język, momentami wręcz suchy, mogący się wydawać zbyt oszczędnym. Dodatkowym atutem są wspaniałe opisy przyrody (bezkresne stepy i krajobrazy), pochwała życia, pasji (jedną z nich są konie, cudownie opisane, dla których John i Billy poświęcają wszystko), przygody.


zwiń
Autor: Beata Bednarz - recenzja z portalu granice.pl
Sodoma i Gomora zaskakuje… łagodnością w ukazywaniu zmagań człowieka z otaczającym go światem oraz jeszcze większą prostotą języka, za pomocą którego ową rzeczywistość autor maluje, a także rzadkim w...
pokaż więcej


Sodoma i Gomora zaskakuje… łagodnością w ukazywaniu zmagań człowieka z otaczającym go światem oraz jeszcze większą prostotą języka, za pomocą którego ową rzeczywistość autor maluje, a także rzadkim w twórczości McCarthy'ego wątkiem miłosnym. Proza ta jest niemal oschła, niezmiernie surowa i zwięzła - wyjątkowo narrację przerywają poetyckie, poruszajace strunę wrażliwości opisy, a zdania są krótkie i urywane. Jednak w tym niewymyślnym, zwyczajnym i odznaczającym się brakiem komplikacji świecie przedstawionym tkwi głębia myśli i… - nie bójmy się tego powiedzieć - uczuć. To, co najistotniejsze w tej prozie, ma podskórnie odczuwane tętno.



Całą recenzję czytaj na granice.pl


zwiń
Autor: Jakub Krasny Ocena: 5 01-05-2013
Losy postaci "Przeprawy" i "Rączych koni" łączą się. Dwójka bohaterów wspólnie mieszka i pracuje na ranczo. Wielokrotnie oszukani, zmagający się z wieloma przeciwnościami losu i tragicznymi...
pokaż więcej
Losy postaci "Przeprawy" i "Rączych koni" łączą się. Dwójka bohaterów wspólnie mieszka i pracuje na ranczo. Wielokrotnie oszukani, zmagający się z wieloma przeciwnościami losu i tragicznymi sytuacjami samotni młodzieńcy wreszcie trafili do uczciwych ludzi, którzy wymagają od nich sumiennej pracy. Jak to u McCarthy’ego, zbyt kolorowo być nie może. Miłość, która dopada Johna, nie ma prawa być szczęśliwą, gdyż młody Amerykanin zakochuje się w prostytutce, na dodatek z Meksyku.

Cykl daje wiele do myślenia. Przede wszystkim uświadamia, jak błahe problemy zaprzątają głowy ludziom współczesnego świata. Bohaterowie Trylogii przeżywają skrajnie beznadziejne sytuacje, niejednokrotnie wręcz przerysowane. Mimo że niektóre zdarzenia nie zawsze wyglądają autentycznie, "Sodoma i Gomora" wydaje się być wręcz dokumentalną relacją niedawnych, bo rozgrywających się zaledwie pięćdziesiąt lat temu, przemian społeczeństwa amerykańskiego, kiedy to hulańcze życie kowboja odchodziło w przeszłość, a na ranczach zaczynał zalegać kurz.
Kolejny raz Cormac McCarthy potwierdza, że najlepiej czuje się w literaturze drogi. Każda jego książka, z którą miałem wcześniej styczność, w tym dwa wcześniejsze tomy Trylogii, ukazują różne oblicza wędrówki. Mimo że zazwyczaj bohaterowie jego powieści faktycznie przemieszczają się i to na duże odległości to ma ona również wydźwięk symboliczny.

"Sodoma i gomora", jak i cały cykl, zdecydowanie nie jest dobrą pozycją dla osób pogrążonych w depresji lub przeżywających gorsze chwile, bądź załamanie. Chyba, że jest masochistą, lub ma potrzebę poczuć się jeszcze gorzej – wówczas, jak znalazł. Lektura Trylogii nie przekazuje pozytywnych emocji. McCarthy ponownie pokazuje najmroczniejsze, wielokrotnie brutalne aspekty życia i świat pełen oszustów oraz łajdaków.

Na pewno światełkiem w tunelu może być, przedstawiona wyjątkowo szorstko, przyjaźń Johna Grady Cole’a z Billym Parhamem, wystawiona na próbę przez ślepą miłość jednego z nich do prostytutki. Oczywiście pojawiają się również pozytywni i dobrzy bohaterowie. Są to zazwyczaj prości, biedni lub dotknięci przez los ludzie, zazwyczaj spotkani przypadkowo podczas podróży, czy w knajpie. Jedną z takich postaci może być grający w burdelu niewidomy pianista, gdzie pracuje także obiekt westchnień Billy’ego.

Kunszt literacki laureata nagrody Pulitzera oraz jego unikalny styl pisania po raz kolejny mnie zachwyciły, a lektura "Sodomy i gomory" tylko utwierdziła w przekonaniu, że McCarthy to fenomenalny pisarz i nieważne po którą jego pozycję sięgnę, będzie ona wzruszająca i piekielnie wciągająca.

Autor: Jakub Krasny
http://www.valkiria.net/index.php?type=review&area=1&p=articles&id=16353
zwiń

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego