Nakład książki wyczerpany

28,82 zł

Ebook

33,90 zł
X
 Widma

28,82 zł

Ebook

Nakład książki wyczerpany
Wydanie: I
Data premiery: marzec 2012
Format: 145x205 mm
Formaty: EPUB MOBI
Zabezpieczenia: watermark
Oprawa: broszurowa
ISBN: 978-83-08-04774-3
Przeczytaj fragment

PDF

Czytaj

Pobierz fragment
Opis
Alternatywna historia pokolenia Kolumbów z Krzysztofem Kamilem Baczyńskim w roli głównej. Powstanie warszawskie nie dochodzi do skutku. W zagadkowych okolicznościach broń nie wypala. Kolumbowie...

Zobacz więcej

Alternatywna historia pokolenia Kolumbów z Krzysztofem Kamilem Baczyńskim w roli głównej.


Powstanie warszawskie nie dochodzi do skutku. W zagadkowych okolicznościach broń nie wypala.



Kolumbowie przeżywają wojnę. Krzysztof Kamil Baczyński i jego żona Basia zmagają się z PRL-owską rzeczywistością. Poeta, męczony przez majaki i senne koszmary, zaczyna pisać książkę w socrealistycznym duchu.


Równolegle śledzimy losy dwóch przyjaciół: gorliwego milicjanta Wiktora, który bada sprawę Cudu Dnia Pierwszego – jak nazywane jest zdarzenie z 1 sierpnia 1944 roku – oraz politycznego więźnia Janka.



Kto spośród niedoszłych powstańców zostanie katem, a kto ofiarą? Czy uda się przeprowadzić zamach na Bolesława Bieruta? Jak uratować Polskę? Los kraju może odmienić tylko tajemnicze pudełko, które już raz przyczyniło się do odwrócenia biegu historii.



Łukasz Orbitowski (ur. 1977) – pisarz kojarzony głównie z literaturą grozy, krytyk literatury fantastycznej i uznany publicysta. W Wydawnictwie Literackim opublikował powieści Tracę ciepło(2007), Święty Wrocław i zbiór opowiadań Nadchodzi (2010).

zwiń
Opis

Alternatywna historia pokolenia Kolumbów z Krzysztofem Kamilem Baczyńskim w roli głównej.


Powstanie warszawskie nie dochodzi do skutku. W zagadkowych okolicznościach broń nie wypala.



Kolumbowie przeżywają wojnę. Krzysztof Kamil Baczyński i jego żona Basia zmagają się z PRL-owską rzeczywistością. Poeta, męczony przez majaki i senne koszmary, zaczyna pisać książkę w socrealistycznym duchu.


Równolegle śledzimy losy dwóch przyjaciół: gorliwego milicjanta Wiktora, który bada sprawę Cudu Dnia Pierwszego – jak nazywane jest zdarzenie z 1 sierpnia 1944 roku – oraz politycznego więźnia Janka.



Kto spośród niedoszłych powstańców zostanie katem, a kto ofiarą? Czy uda się przeprowadzić zamach na Bolesława Bieruta? Jak uratować Polskę? Los kraju może odmienić tylko tajemnicze pudełko, które już raz przyczyniło się do odwrócenia biegu historii.



Łukasz Orbitowski (ur. 1977) – pisarz kojarzony głównie z literaturą grozy, krytyk literatury fantastycznej i uznany publicysta. W Wydawnictwie Literackim opublikował powieści Tracę ciepło(2007), Święty Wrocław i zbiór opowiadań Nadchodzi (2010).

Recenzje czytelników (1)
Dodaj recenzję
Autor: Jakub Krasny Ocena: 4 01-05-2013
Historia alternatywna to gatunek literacki lub filmowy zaliczany do fantastyki, którego akcja dzieje się w świecie, gdzie historia potoczyła się innym torem niż w rzeczywistości; pod tym względem alternatywna historia odpowiada na...
pokaż więcej
Historia alternatywna to gatunek literacki lub filmowy zaliczany do fantastyki, którego akcja dzieje się w świecie, gdzie historia potoczyła się innym torem niż w rzeczywistości; pod tym względem alternatywna historia odpowiada na pytanie "co by było, gdyby...?".
- Wikipedia

Z historią alternatywną II wojny światowej miałem do czynienia już kilkakrotnie. Pierwsze moje kontakty z tym gatunkiem wiązały się z czytaniem pewnego popularnonaukowego pisma, a dokładnie rzecz ujmując z lekturą artykułu, w którym to Hitler podpisuję pakt z aliantami. Zainteresowanie tematem spowodowało, iż sięgnąłem po książki takie jak "Krzyżacki Poker" – Spychalskiego, "Ragnarok 1940" – Mortki czy wreszcie "Xavras Wyżrn" – Jacka Dukaja. W każdej z nich historia największego konfliktu XX wieku drastycznie różni się od rzeczywistego nurtu, jakim popłynęły losy wojny.

Kolejnym przystankiem w mojej alternatywnej podróży wokół II wojny światowej były "Widma". Powieść kontrowersyjna, w której nie wybucha Powstanie Warszawskie, a jeden z najważniejszych i najbardziej utalentowanych polskich poetów Krzysztof Kamil Baczyński nie umiera, a jego wiersze nie wzbudzają wielkich emocji. Żeby tego było mało nie jest on nieskazitelnym herosem i mimo, iż kocha swą żonę i dziecko, górę biorą jego żądze i frustracja z racji nieudanej kariery poetyckiej.

1 sierpnia 1944. Wśród wielu młodych warszawiaków panuje napięcie i podniecenie. Główny bohater – Krzyś - także jest ciekawy jak powiedzie się akcja, której początek planowany jest na godzinę 17. Dzieje się jednak coś, czego nikt nie był w stanie przewidzieć. Broń po stronie Polaków jak i Niemców odmawia posłuszeństwa. Na terenie całej warszawy nie słychać odgłosu żadnego wystrzału ani wybuchu granatu. Powstanie przeradza się nieregularną walkę na kamienie, kije, to, co dobrze „leży” w dłoni oraz najprościej jak się da – na gołe pięści. W czasie bijatyk dochodzi do dziwnego zjawiska – w chmurach odbywa się regularna bitwa żołnierzy mknących na fantastycznych stworzeniach. Skutkiem całej akcji Warszawa nie zostaje zniszczona, a jedynie usłana bezużytecznymi karabinami i amunicją. Rzeczywistość jednak nie jest łaskawa dla Polaków i w kilka dni później Armia Czerwona zaczyna pleść swoją komunistyczną sieć.

Akcja diametralnie się zmienia w jedenaście lat po Cudzie Dnia Pierwszego (jak przez komunistów zostaje nazwany 1 VII ’44). W Warszawie zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Znikają budynki, giną ludzie – wybucha wszechobecna panika i chaos. Całe zdarzenie korzenie ma w legendzie opisanej w czasie niedoszłego powstania, kiedy to żona Krzysia (Baczyńskiego) – Hania – otrzymuje pudełko, którego za nic nie może otworzyć. W zamian za to, co roku otrzymuję znaczną sumę pieniędzy. Jak możemy się tylko domyślać symboliczna Puszka Pandory zostaje otwarta.

W "Widmach" wiele elementów przeraża. Zarówno bezsilność warszawiaków wobec tragedii, jak i rzeczywistość, która ich otacza. Autor nie szczędzi sobie krwawych i bardzo szczegółowych opisów, przez co powieść jest bardzo brutalna. Nie znaczy to jednak, iż powieść nie jest realistyczna. Otóż jest. I to bardzo! Warszawa Orbitowskiego jest brudna, śmierdzi i uderza beznadzieją. Nie będę osamotniony w stwierdzeniu, iż to właśnie miasto jest głównym bohaterem powieści.

Autor konsekwentnie ukazuje, iż wkroczenie Armi Czerwonej było nieuniknione. Na szczęście nie bawi się w tworzenie cukierkowej rzeczywistości Wielkiej Polski uratowanej przez herosa. Mimo, że jest to historia alternatywna i pojawia się w niej wiele wątków fantastycznych, autor skutecznie przekonuje, iż warto zadać sobie pytanie: „Co by było gdyby powstanie warszawskie nie wybuchło?”

Widma to powieść wielowymiarowa. Występuje w niej sporo wątków psychologicznych, symbolicznych, kryminalnych a akcja nasycona jest ironią. Łukasz Orbitowski, stąpając po niebezpiecznym gruncie, jakim jest tożsamość narodowa Polaków oraz przywiązanie do ważnych bohaterów, wydarzeń czy miejsc, w rewelacyjny sposób bawi się słowem i konwencją. Obok tragedii życia w czasie katastrofy serwuje nam tytuły powojennych dzieł Krzysia: „Liczba bestii”, „Siódmy syn siódmego syna”, czy „Strach przed ciemnością”. Fani heavy-metalu nie muszą długo się zastanawiać, co one, przełożone na język angielski, dla nich znaczą.

Powieść Orbitowskiego jest bardzo eklektyczna. Autor tworząc swoje przeszło 600-stronicowe dzieło puścił wodze fantazji mieszając przeróżne motywy literackie, elementy socjalistycznej codzienności i współczesnej popkultury. Jednym z najmocniejszych punktów lektury jest epizod, w którym jeden z bohaterów – Janek - próbuje odebrać w Belwederze życie Bierutowi, równocześnie zmagając się ze swoimi psychicznymi wizjami. Wypisz wymaluj – Kordian. A to tylko igła w stogu siana, wśród pomysłów, jakie przygotował pisarz.

Warta uwagi jest również klamrowa budowa powieści. Zaczyna się od legendy o dziewczynce bawiącej się nad rzeką. Spotyka ona tajemniczego mężczyznę i jest świadkiem jak on przemienia kijankę w żabę. Początkowo wydaje się, iż jest to niezwiązany z treścią lektury epizod. W trakcie czytania można się jednak zorientować, o kim mowa we wstępie. Powieść kończy się, gdy dorosła już kobieta ponownie „Patrzyła na strumień i czekała, aż zapadnie noc”.

Podsumowując - polecam wszystkim, którzy liczą na dużą dawkę mocnych wrażeń i chcą spędzić kilka wieczorów z kawałem dobrej literatury.

Valkiria Network
Autor: Jakub "Zgred" Krasny
Redakcja : Wojtek "diedia" Dziedzic

http://valkiria.net/index.php?type=review&area=1&p=articles&id=16007
zwiń
Inni czytelnicy kupowali również
i jak sobie z tym poradzić?
i jak sobie z tym poradzić?
Wszystko, co dotąd sądziłeś na temat odchudzania, było błędem! Dieta bez diety – odchudzaj się z Taubesem!

Newsletter Chcesz być informowany o nowościach na bieżąco?
Zamów newsletter Wydawnictwa Literackiego