Wydawnictwo Literackie
::::::::  Strona glówna   ::::::::  Nowości  ::::::::  Zapowiedzi  ::::::::::  Oferta specjalna  ::::::::::  Ksiegarnia  :::::::::  NSB  ::::::::: Jak zamawiać  :::::::::
  1/2010    
  1/2009    
    Stałam się panią od dobrych opowieści - wywiad z Marleną de Blasi, autorką "Tysiąca dni w Wenecji" i "Tysiąca dni w Toskanii".  
    Odkryłem radość dziękczynienia - wywiad z A. J. Jacobsem o książce "Rok biblijnego życia"  
    Monopol na Lema - rozmowa z Tomaszem Lemem o książce "Awantury na tle powszechnego ciążenia"  
    Literatura jest po mojej stronie - rozmowa z Martą Fox o najnowszej powieści "Kobieta zaklęta w kamień"  
    Nie tylko mój bohater jest demoniczny, piekło to również inni - rozmowa z Jerzym Franczakiem, autorem powieści "Nieludzka komedia"  
    Bohaterka "Kryształowego Anioła" była moją nauczycielką - Katarzyna Grochola opowiada o swej najnowszej powieści  
    Miłość, kariera i światowość to trzy sposoby ucieczki od samego siebie - przeczytaj wywiad z Magdaleną Miecznicką, autorką powieści "Cudowna kariera Magdy M"  
    Jestem modelowym przedstawicielem Pokolenia WSZYSTKO - rozmowa z Michałem Olszewskim o nowej powieści "Low-tech"  
    Moje pierwsze życie - nowa powieść szwedzkiej pisarki Bodil Malmsten już 11 marca w księgarniach  
    On ma pewną wizję - wywiad z Cyrilem Bouyeurem, autorem pierwszej biografii Adama Michnika  
    Rozpraw się z traumami przeszłości! Poprawka z matury - nowa książka Ewy Woydyłło już 28 stycznia  
    Moją racją stanu jest prawda - zapraszamy do lektury wywiadu z Teresą Oleś-Owczarkową, autorką powieści "Rauska"  
  01/2008    
  01/2007    
  01/06    
  04/05    
Wpisz adres e-mail aby prenumerować informacje
o nowościach i promocjach.




  zapisz >>
     Spotkania z autorami
     Przeczytaj/Posłuchaj
     Konkursy
     Edukacja
     O Wydawnictwie
     Aktualności
     Dla dziennikarzy  
     Publikuj w WL
     TELEWIZJA LITERACKA  
    100 lat powieści "Ania z      Zielonego Wzgórza"
  English Version
     About Wydawnictwo Literackie 
     Foreign Rights
 
 
1/2009
Nie tylko mój bohater jest demoniczny, piekło to również inni - rozmowa z Jerzym Franczakiem, autorem powieści "Nieludzka komedia"
2009.08.27 | dodał: Marqui
10 września nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazuje się najnowsza powieść Jerzego Franczaka Nieludzka komedia. To tragifarsa, pełna literackich gier i dygresji, która jednak na końcu przemienia się w poważne rozważania nad tym, czym jest zło. Zapraszamy do lektury wywiadu z Jerzym Franczakiem.

- Nieludzka komedia to Twoja pierwsza powieść opublikowana w Wydawnictwie Literackim. Dotychczas Twoje teksty ukazywały się raczej w małych, niszowych oficynach. Czy w związku z tym wydanie Nieludzkiej można uznać za Twój właściwy debiut ogólnopolski?


- Niekoniecznie. Moja poprzednia powieść Przymierzalnia ukazała się w Korporacji Ha!Art, czyli w wydawnictwie, które specjalizuje się w „niszowych bestsellerach”. Te książki spotkały się z pewnym odzewem, miały swoich czytelników, aczkolwiek imię ich nie było Milion. Ale masz tez trochę racji. Powieść Przymierzalnia nosi taki a nie inny tytuł, ponieważ był ostatnia przymiarką do powieści sensu stricto. Co istotne, obie te książki pisałem równolegle. I obie zaczynają się w podobny sposób - od sceny, w której samotny bohater jedzie pociągiem. Wysłałem ich tylko w inne trasy. Bohaterowie też są do siebie podobni, z tym że bohater Nieludzkiej jest o wiele bardziej konsekwentny w swoim nihilizmie i sceptycyzmie. W Przymierzalni bohater „przymierzał” różne role społeczne, wzorce osobowe, a ja przymierzałem różne wzorce stylistyczne i pisałem bez żadnego planu. To była improwizacja. Nieludzka komedia tymczasem jest pierwszą powieścią „dobrze zrobioną. Mimo epizodyczności, dygresyjności i rozlicznych gier słownych ma mocną, spójną i konsekwentną fabułę, rysunek postaci oraz tło społeczno-obyczajowe.

- Gry słowne to ważny element Nieludzkiej komedii. Sam tytuł jest nawiązaniem do słynnego cyklu Balzaca. Ta książka jest pewną formą gry z tradycją literatury?

- Tak. Zdaję sobie sprawę, że od pewnych wzorów nie ucieknę. Tak jest na przykład z Gombrowiczem, który mnie uformował i ustawił moje myślenie o świecie i literaturze. Nie jestem w stanie się od tego odciąć, jedyne co mogę zrobić, to wciągnąć Gombrowicza w grę – moją grę, której zasady ja dyktuję. Jednocześnie starałem się Nieludzką podwójnie zakodować. Pożeracz fabuł przeczyta historię mordercy i być może na samym końcu zaduma się. Natomiast ktoś, kto chciałby doszukiwać się rozmaitych nawiązań i gier intertekstualnych również znajdzie tego sporo. Dla przykładu, główny bohater ma na imię Emil, który w toku opowieści staje się w pewnym sensie „człowiekiem natury”, zrzuca z siebie wszelkie gorsety cywilizacyjne. Cała ta opowieść jest zakamuflowaną polemiką z Emilem Rousseau. Sporo tu także nawiązań do Emila Ciorana, którego słowami mój bohater niekiedy wprost mówi. No i wreszcie wskazany przez Ciebie tytuł – to gra z innymi komediami, napisanymi o wiele wcześniej, przede wszystkim z Boską Komedią i z Ludzką Komedią, w mniejszym stopniu z Nie-boską komedią Krasińskiego. Nawiązanie do cyklu Balzaca traktuję jako pisarskie zobowiązanie. Temat potraktowałem niezwykle serio i pracuję już nad kolejną powieścią, w której drugoplanowi bohaterowie Nieludzkiej komedii wysuną się na plan pierwszy.

- Najbardziej powierzchniowa warstwa powieści jest klarowna i spójna. Mamy tu bohatera, bohaterkę i zbrodnię. Ale koniec książki jest zupełnie inny. Precyzyjnie snuta opowieść zaczyna pękać w szwach. Nagle pojawiają się głosy różnych obserwatorów, pojawiają się notki prasowe, wyimki z Internetu… ten zabieg przemienia twoją książkę z tragifarsy w coś, co może przypominać moralitet…

- Pierwszych kilka rozdziałów ma charakter gawędowy i dygresyjny. Łączenia między nimi są bardzo swobodne. W środku powieści zawiązuje się mocna fabuła i wszystko zaczyna grać, natomiast na koniec rzecz się znowu rozsupłuje. To nie jest przypadkowa konstrukcja. Wyraźna fabuła powstaje z różnych wątków i elementów, właściwie mimochodem. Do samej zbrodni dochodzi również jak gdyby bez pobudki. Oto coś rodzi się z niczego. To zło, nad którym medytuje pod koniec Emil, okazuje się bezpostaciowe, pozbawione właściwości. Tak samo ta fabuła wyrasta z życiowego drobiazgu, z rzeczy, które rozpadają się na jakieś egzystencjalne okruchy. Na koniec natomiast staje się rzecz dla mojego bohatera-narratora najstraszniejsza. Zostaje mu odebrany głos. Zamiast niego zaczyna przemawiać świat, a na samym końcu zaczyna mówić jego ofiara. Przy okazji okazuje się, że nie tylko mój bohater jest demoniczny, że piekło – to również inni...

Rozmawiał Marcin Baniak.
 
   
  © Wydawnictwo Literackie 2005-2010 wykonanie: YELLOWTEAM.PL