Tajemnicza zjawa
"Wznoszący toast"
Raz w północnej, głuchej dobie, gdym znużony siedział sobie
Nad księgami dawnej wiedzy, którą wieków pokrył kurz -
Gdym się drzemiąc chylił na nie, usłyszałem niespodzianie
Lekkie, ciche kołatanie, jakby u drzwi moich tuż.
"To gość jakiś - wyszeptałem. - Puka snadź przy drzwiach mych tuż.
Nic innego chyba już".
Edgar Allan Poe, Kruk (fragment) Tłum. Zenon Przesmycki
Daleki krewny Poego?
Wielbiciel twórczości pisarza?
Członek tajnego stowarzyszenia uczestniczący w rytuale
inicjacyjnym?
Student koledżu płatający psikusa zgodnie z doroczną tradycją?
Członek rodziny od dziesiątków lat kultywującej ten rytuał?
|